Wrotki to nie rolki
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave
-
KasiaSqo
- Posty: 1
- Rejestracja: ndz listopada 26, 2006 6:19
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Edynburg
Wrotki to nie rolki
Witam
mam cudowne wrotki
http://www.joluvi.com/jacklondon/roller ... blanco.jpg
wymarzone,znalezione i kupione w hiszpanii w sklepie wedkarskim(?!)
nie zmienia to faktu ze nie potrafie na nich jeszcze jezdzic.
Mysle ze jazda jest bardziej trudna do opanowania niz na rolkach.
Stad moja prosba do znawcow.
jak sie jezdzi na wrotkach?
Czy odpychajac sie nogi ida na boki czy do przodu?
Czy mozliwe zeby wrotki byly za ciezkie?
Czy jedyna opcja hamowania to "dziubek"?
Nalezy byc podczas jazdy wyprostowanym czy pochylonym do przodu?
Co ja sie tu bede rozpisywac z pytaniami...Prosze o wszelkie informacje, filmy on line itp.
Dziekuje
mam cudowne wrotki
http://www.joluvi.com/jacklondon/roller ... blanco.jpg
wymarzone,znalezione i kupione w hiszpanii w sklepie wedkarskim(?!)
nie zmienia to faktu ze nie potrafie na nich jeszcze jezdzic.
Mysle ze jazda jest bardziej trudna do opanowania niz na rolkach.
Stad moja prosba do znawcow.
jak sie jezdzi na wrotkach?
Czy odpychajac sie nogi ida na boki czy do przodu?
Czy mozliwe zeby wrotki byly za ciezkie?
Czy jedyna opcja hamowania to "dziubek"?
Nalezy byc podczas jazdy wyprostowanym czy pochylonym do przodu?
Co ja sie tu bede rozpisywac z pytaniami...Prosze o wszelkie informacje, filmy on line itp.
Dziekuje
Kasia Sqo
- Parzival
- Czterokółkowiec
- Posty: 86
- Rejestracja: czw grudnia 01, 2005 4:14
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Neverwhere
Ponieważ Twoje wrotki mają but figurowy to powinnaś jeździć na nich tak jak na łyżwach figurowych.
Nie ważne czy są to wrotki-rolki-łyżwy, jadąc zawsze powinnaś odpychać się na boki. Na początku możesz hamować tym "dziubkiem", ale nie jest to jedyna opcja hamowania (np. możesz hamować "bokiem" tzn. zwrotem na dwóch nogach). Nie wiem czy wrotki mogą być za ciężkie, wiem że uczucie za ciężkiego sprzętu pojawia się wtedy gdy zawodnik jest za słaby (fizycznie). Musisz dużo jeździć, a uczucie zbyt ciężkich butów powinno Ci przejść. Poszperaj w internecie, a na pewno znajdziesz dużo informacji na temat techniki jazdy i dużo filmów. Pozdrawiam.
Ps. Łatwiej hamować "dziubkami" jadąc tyłem.
Nie ważne czy są to wrotki-rolki-łyżwy, jadąc zawsze powinnaś odpychać się na boki. Na początku możesz hamować tym "dziubkiem", ale nie jest to jedyna opcja hamowania (np. możesz hamować "bokiem" tzn. zwrotem na dwóch nogach). Nie wiem czy wrotki mogą być za ciężkie, wiem że uczucie za ciężkiego sprzętu pojawia się wtedy gdy zawodnik jest za słaby (fizycznie). Musisz dużo jeździć, a uczucie zbyt ciężkich butów powinno Ci przejść. Poszperaj w internecie, a na pewno znajdziesz dużo informacji na temat techniki jazdy i dużo filmów. Pozdrawiam.
Ps. Łatwiej hamować "dziubkami" jadąc tyłem.
<FREERIDE>
- robal
- Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
- Posty: 463
- Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
- Jeżdżę od: 01 kwie 1999
- Lokalizacja: Wawa (Praga)
- Kontakt:
Czesc!
Absolutnie nie pochylaj sie do przodu!! Gleba murowana. Zobacz, ze wrotki maja znacznie przesuniety do tylu 'przedni' punkt podparcia. Nogi mooocno ugiete to podstawa bezpieczenstwa. Tyle pamietam z dziecinstwa i wiem z ostatniej proby przymierzenia sie do wrotek (bede je przerabiac na potwory
).
Co do samej jazdy: w empiku pokazal sie film "Zycie na wrotkach" czy jakos tak, moze tam cos wypatrzysz.
Pozdrawiam,
robal.
Absolutnie nie pochylaj sie do przodu!! Gleba murowana. Zobacz, ze wrotki maja znacznie przesuniety do tylu 'przedni' punkt podparcia. Nogi mooocno ugiete to podstawa bezpieczenstwa. Tyle pamietam z dziecinstwa i wiem z ostatniej proby przymierzenia sie do wrotek (bede je przerabiac na potwory
Co do samej jazdy: w empiku pokazal sie film "Zycie na wrotkach" czy jakos tak, moze tam cos wypatrzysz.
Pozdrawiam,
robal.
- zico
- Admin
- Posty: 8963
- Rejestracja: śr stycznia 28, 2004 8:53
- Moje rolki: SR Tarrega
- Jeżdżę od: 12 sty 1994
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
robal pisze:Co do samej jazdy: w empiku pokazal sie film "Zycie na wrotkach" czy jakos tak, moze tam cos wypatrzysz.
Pozdrawiam,
robal.
W BHV można już wypożyczyć
Serdecznie pozdrawiam,
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami
- Toudi
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 1974
- Rejestracja: pn września 18, 2006 12:13
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
No i na pewno nie chodzi tylko o siłę fizyczną.
Wrotki (nie akurat te, ale wrotki w ogóle) są po prostu sporo cięższe - kółka są chyba ze 3 razy szersze (prawda, że trochę mniejsza średnica). Do tego dochodzą masywne trucki zamiast lekkiej płozy rolek.
Z całą pewnością nie jest to sprzęt do wyścigów, tylko do jazdy figurowej czy jak tam zwał (na miarę możliwości). No i wspomniany punkt podparcia przedniej osi.
Wrotki (nie akurat te, ale wrotki w ogóle) są po prostu sporo cięższe - kółka są chyba ze 3 razy szersze (prawda, że trochę mniejsza średnica). Do tego dochodzą masywne trucki zamiast lekkiej płozy rolek.
Z całą pewnością nie jest to sprzęt do wyścigów, tylko do jazdy figurowej czy jak tam zwał (na miarę możliwości). No i wspomniany punkt podparcia przedniej osi.
Pozdrawiam
Piotr
Piotr
- zico
- Admin
- Posty: 8963
- Rejestracja: śr stycznia 28, 2004 8:53
- Moje rolki: SR Tarrega
- Jeżdżę od: 12 sty 1994
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Też są!Toudi pisze:Z całą pewnością nie jest to sprzęt do wyścigów
Serdecznie pozdrawiam,
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami
- Mimbla
- Czterokółkowiec bez hamulców
- Posty: 112
- Rejestracja: ndz września 25, 2005 1:43
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Trójmiasto
- Kontakt:
Troszeczkę się tutaj nie zgodzę. Nie można powiedzieć, że wrotki jako takie są cięższe od rolek. Waga nie jest kwestią podziału sprzętu na ten "do jazdy szybkiej" i "do jazdy figurowej". Moim zdaniem waga rolki/wrotki to raczej sprawa klasy jaką ten sprzęt reprezentuje. tak samo jak nie można porównywać rolek z hipermarketu za 100 zł z porządnymi rolkami do jazdy szybkiej, tak samo nie można nie można wkładać do jednego worka wszystkich wrotek tylko dlatego, że mają cztery kółka i czubek.Toudi pisze:Wrotki (nie akurat te, ale wrotki w ogóle) są po prostu sporo cięższe - kółka są chyba ze 3 razy szersze (prawda, że trochę mniejsza średnica). Do tego dochodzą masywne trucki zamiast lekkiej płozy rolek.
Z całą pewnością nie jest to sprzęt do wyścigów, tylko do jazdy figurowej czy jak tam zwał (na miarę możliwości). No i wspomniany punkt podparcia przedniej osi.
Zapewniam, że dobre - profesjonalne wrotki do jazdy figurowej (np. firmy Risport, których ceny zaczynają się gdzieś w granicach 1500 zł) są leciutkie i producent dokłada wszelkich starań, by ten sprzęt był coraz lżejszy. Buty są robione z podziałem na męskie i damskie (w kobiecych butach stosowana jest cieńsza podeszwa - mniejsza waga).
Pamiętajmy o tym, że w "klasycznych" wrotkach też istnieje podział na sprzęt amatorski i profesjonalny
- Parzival
- Czterokółkowiec
- Posty: 86
- Rejestracja: czw grudnia 01, 2005 4:14
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Neverwhere
Miałem kiędyś w ręku skrypty dla studentów AWF (łyżwiarstwo figurowe, szybkie i hokej). W rozdziale o łyżwiarstwie szybkim był rysunek wrotek dla łyżwiarzy szybkich (na letni trenig). Co to były za wrotki ? Po prostu czterokółkowe rolki z dłuuugą płozą. Ksiązka był wydana w latach 70-tych (ubiegłego wieku) co obala tezę, iż wrotki in-line, znane są w Polsce dopiero od lat 90-tych.
Ostatnio zmieniony śr grudnia 06, 2006 4:56 przez Parzival, łącznie zmieniany 1 raz.
<FREERIDE>
- Toudi
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 1974
- Rejestracja: pn września 18, 2006 12:13
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
No jasne, że można kupić leciutkie wrotki za 1500 zł i pewnie droższe sie znajdą - przepraszam purystów! Może powiem inaczej. Leciutkie wrotki za 1500 zł będą jednak cięższe od tleciutkich roleczek za 1500 zł, bo .... nawet leciutkie wrotki mają leciutkie trucki i leciutkie kółeczka, które przykręcone do leciutkiego (ale jednak za kostkę i raczej nie tak twardego, więc pewnie trochę cięższego) buta będą jednak maleńką odrabinkę cięższe od podobnej klasy rolek ( o kółkach już pisałem a trucki to są takie odlewane z aluminium ośki umocowane na gumowej podkładce i przymocowane do buta - deskorolki mają to rozwiązane tak samo). Proporcje te wraz z obniżaniem się klasy sprzętu i ceny pewnie niewiele się zmieniają. Dlatego napisałem ,że wrotki są cięższe od rolek. I są, jeśli porównujemy sprzęt podobnej klasy a nie wrotki za 1500 zł z rolkami za 150 zł.
Co do ścigania się na wrotkach - oczywiście, że można ścigać się na wszystkim, jednak dość rzadko widuje się wrotkarzy w czołówce maratonów
, może z racji umieszczenia z przodu koreczka i przesunięcia pierwszej osi do tyłu
To chyba nie "zachęca" do zbytniego pochylania się, co w szybkiej jeździe może być pomocne (tej zasadzie przeczą niezdecydowani wioślarze, którzy się kiwają)? Zaryzykuję więc stwierdzenie, że prawdopodobnie prędkość osiągnięta na drogich rolkach będzie odrobinkę wyższa niż na drogich wrotkach i podobnie - moim zdaniem- wypadnie porównanie prędkości osiągniętej na tanich rolkach i na tanich wrotkach. Szerokość i średnica kółek wrotek powodują, że zaryzykowałbym wyścig na moich bardzo średnich hokejowych rolkach ze średnim użytkownikiem nawet drogich i leciutkich jak piórko wrotek.
Wracając teraz do pierwotnego pytania (któż je jeszcze pamięta?) - należy zmienić wrotki na drooooooooższe albo przyzwyczaić się do masy tych wrotek.
Czy się pochylać? No chyba raczej nie i cena wrotek tego nie raczej zmieni.
Czy odpychać się bokiem - na początek tak a wraz ze wzrostem umiejętności będzie można sobie pozwolić na większą dowolność w tym zakresie.
Hamowanie? Podobnie jak na rolkach, chociaż będzie łatwiej, szczególnie jeśli mówimy o hamowaniu z nawrotem (fachowej nazwy tego nie znam) ponieważ skrętne osie pozwalają na znacznie ciaśniejszy zakręt bez odrywania kół od podłoża a podparcie 4-punktowe wrotki znacznie poszerza granicę błędu.
Tak sobie myślę, ale nie wykluczam, że się mylę, bo drogie wrotki miałem w rękach ostatni raz co najmniej 10 lat temu (niedrogie w tym roku - też były ciężkie
).
Co do ścigania się na wrotkach - oczywiście, że można ścigać się na wszystkim, jednak dość rzadko widuje się wrotkarzy w czołówce maratonów
Wracając teraz do pierwotnego pytania (któż je jeszcze pamięta?) - należy zmienić wrotki na drooooooooższe albo przyzwyczaić się do masy tych wrotek.
Czy się pochylać? No chyba raczej nie i cena wrotek tego nie raczej zmieni.
Czy odpychać się bokiem - na początek tak a wraz ze wzrostem umiejętności będzie można sobie pozwolić na większą dowolność w tym zakresie.
Hamowanie? Podobnie jak na rolkach, chociaż będzie łatwiej, szczególnie jeśli mówimy o hamowaniu z nawrotem (fachowej nazwy tego nie znam) ponieważ skrętne osie pozwalają na znacznie ciaśniejszy zakręt bez odrywania kół od podłoża a podparcie 4-punktowe wrotki znacznie poszerza granicę błędu.
Tak sobie myślę, ale nie wykluczam, że się mylę, bo drogie wrotki miałem w rękach ostatni raz co najmniej 10 lat temu (niedrogie w tym roku - też były ciężkie
Pozdrawiam
Piotr
Piotr
- WFH
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 2994
- Rejestracja: pt marca 25, 2005 11:57
- Moje rolki: Cavalli
- Jeżdżę od: 01 cze 1995
- Lokalizacja: STO(L)ICA
- Kontakt:
Oczywiście, ze wrotki in-line były stosowane przez łyżwiarzy wcześniej, jednak służyły właściwie tylko im, nie produkowano ich. W zasadzie to były wrotki własnej konstrukcji. Niestety nie były doskonałe i zdarzały się przypadki, w których kółka się blokowały i następował upadek...Parzival pisze:Miałem kiędyś w ręku sprypty dla studentów AWF (łyżwiarstwo figurowe, szybkie i hokej). W rozdziale o łyżwiarstwie szybkim był rysunek wrotek dla łyżwiarzy szybkich (na letni trenig). Co to były za wrotki ? Po prostu czterokółkowe rolki z dłuuugą płozą. Ksiązka był wydana w latach 70-tych (ubiegłego wieku) co obala tezę, iż wrotki in-line, znane są w Polsce dopiero od lat 90-tych.
A generalnie wrotki in-line były pierwsze! Później jeżdżono na wrotkach klasycznych, a pod koniec XX wieku wrócono do pierwotnej koncepcji.
Toudi - ja nie twierdze, że w czołówce maratonów można spotkać zawodników na klasycznych wrotkach, jednak uwierz, że na tym sprzęcie także się ścigano i osiągano znakomite rezultaty - do dzisiaj jest jeszcze kilka rekordów świata osiągniętych na tego typu sprzęcie!
- Toudi
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 1974
- Rejestracja: pn września 18, 2006 12:13
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
No jasne, że wierzę. Zresztą 20 lat temu nie pamiętam, żebym widywał rolki w sklepie. Oczywiście nie miałem zamiaru kwestionować tych rzeczy.
W poprzednim poście chciałem po prostu zwrócić uwagę, na porównanie sprzetu na możliwie podobnym poziomie. Na zamieszconej fotce z pewnością nie ma wrotek choćby zbliżonych wyglądem do takich, na których wydaje mi się, że możnaby pobijać jakiekolwiek rekordy. Po prostu dyskusja trochę nam się przeniosła z pytania o TE wrotki na możliwości, historię i rozwój wrotek w ogóle.
Jasne jest przecież, że da się na wrotkach pojechać relatywnie szybko. Po odrobinie ćwiczeń można nawet biegać na tych koreczkach (i np w wyścigu po schodach pod górę) takie wrotki byłyby pewnie szybsze od rolek ale mówimy o TYCH wrotkach, ich masie, możliwościach i ograniczeniach.
Kasia - widzisz jak burza o twoje wrotki. Kup sobie lepiej rolki, chociaż widział kto roleczki całe białe? Te teraz są takie uniseksualne a kiedyś to chłopczyk miał czarne a dziewczynka białe.
W poprzednim poście chciałem po prostu zwrócić uwagę, na porównanie sprzetu na możliwie podobnym poziomie. Na zamieszconej fotce z pewnością nie ma wrotek choćby zbliżonych wyglądem do takich, na których wydaje mi się, że możnaby pobijać jakiekolwiek rekordy. Po prostu dyskusja trochę nam się przeniosła z pytania o TE wrotki na możliwości, historię i rozwój wrotek w ogóle.
Jasne jest przecież, że da się na wrotkach pojechać relatywnie szybko. Po odrobinie ćwiczeń można nawet biegać na tych koreczkach (i np w wyścigu po schodach pod górę) takie wrotki byłyby pewnie szybsze od rolek ale mówimy o TYCH wrotkach, ich masie, możliwościach i ograniczeniach.
Kasia - widzisz jak burza o twoje wrotki. Kup sobie lepiej rolki, chociaż widział kto roleczki całe białe? Te teraz są takie uniseksualne a kiedyś to chłopczyk miał czarne a dziewczynka białe.
Pozdrawiam
Piotr
Piotr
- Mimbla
- Czterokółkowiec bez hamulców
- Posty: 112
- Rejestracja: ndz września 25, 2005 1:43
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Trójmiasto
- Kontakt:
Myślę, że nie ma na forum zbyt wielu osób które interesuje dalsza dyskusja na temat sprzętu do wrotkarstwa figurowego. Dlatego nie zamierzam wchodzić w szczegóły techniczne.
Niestety nie posiadam profesjonalnych wrotek (choć było to kiedyś moje wielkie marzenie, niestety niespełnione ze względu na brak warunków do treningów) ale od kilku lat ćwiczę łyżwiarstwo figurowe. Z ciekawości odkręciłam dzisiaj szynę od moich rolek (Fila F 100) oraz od łyżew (Risport Laser - buty które były stosowane również we wrotkach- niestety już nie produkowane) i porównałam wagę samych butów. Szkoda, że nie posiadam dobrej wagi, aby dokładnie zważyć buty. Porównując wagę butów "na oko" różnica jest niewielka. Uważam, że gdyby dodać te kilka gram więcej do rolek nie zmieniłoby mi to drastycznie osiąganych czasów. Zgodzę się, że kilka gram może mieć istotne znaczenie dla zawodników, którzy biją rekordy, ale na pewno nie dla amatora.
Jeżeli chodzi o wygodę ścigania się na wrotkach/rolkach to będę uparcie trzymać się wersji, że jest to raczej sprawa konstrukcji sprzętu a nie jego wagi. Wyższy but (wrotki figurowe) wymusza trzymanie prostej sylwetki (bo tak powinien jeździć zawodnik wrotkarstwa figurowego), natomiast niski but w rolkach umożliwia pochylanie się do przodu.
Na marginesie chciałam zaznaczyć, że KasiaSqo nie wspomniała o zainteresowaniu jazdą szybką. Poprosiła tylko o porady dotyczące techniki jazdy na swoich figurowych wrotkach.
Link do kilku filmów z wrotkarstwa figurowego. Nie jest to nauka techniki dla początkujących ale można coś podejrzeć
http://130.186.80.129/Joomlaeng/index.p ... &Itemid=33
Toudi, z Twojego poprzedniego posta wyczułam lekkie zlekceważenie wrotek figurowych. Jeżeli się pomyliłam przepraszam.
Przepraszam wszystkich za "nudzenie"
na temat wrotek, ale jestem troszeczkę wrażliwa na tym punkcie. Obiecuję, że już nie będę odbiegać od tematu dyskusji czyli techniki jazdy na wrotkach.[/url]
Toudi pisze:No jasne, że można kupić leciutkie wrotki za 1500 zł i pewnie droższe sie znajdą - przepraszam purystów! Może powiem inaczej. Leciutkie wrotki za 1500 zł będą jednak cięższe od tleciutkich roleczek za 1500 zł,
Niestety nie posiadam profesjonalnych wrotek (choć było to kiedyś moje wielkie marzenie, niestety niespełnione ze względu na brak warunków do treningów) ale od kilku lat ćwiczę łyżwiarstwo figurowe. Z ciekawości odkręciłam dzisiaj szynę od moich rolek (Fila F 100) oraz od łyżew (Risport Laser - buty które były stosowane również we wrotkach- niestety już nie produkowane) i porównałam wagę samych butów. Szkoda, że nie posiadam dobrej wagi, aby dokładnie zważyć buty. Porównując wagę butów "na oko" różnica jest niewielka. Uważam, że gdyby dodać te kilka gram więcej do rolek nie zmieniłoby mi to drastycznie osiąganych czasów. Zgodzę się, że kilka gram może mieć istotne znaczenie dla zawodników, którzy biją rekordy, ale na pewno nie dla amatora.
Jeżeli chodzi o wygodę ścigania się na wrotkach/rolkach to będę uparcie trzymać się wersji, że jest to raczej sprawa konstrukcji sprzętu a nie jego wagi. Wyższy but (wrotki figurowe) wymusza trzymanie prostej sylwetki (bo tak powinien jeździć zawodnik wrotkarstwa figurowego), natomiast niski but w rolkach umożliwia pochylanie się do przodu.
Dobre buty do łyżwiarstwa/wrotkarstwa figurowego bardzo twarde i nie mają nic wspólnego z popularnymi na ślizgawkach miękkimi "Agatkami" zrobionymi ze skóry ekologicznej.Toudi pisze: przykręcone do leciutkiego (ale jednak za kostkę i raczej nie tak twardego, więc pewnie trochę cięższego)
Nie mam pojęcia jak wyglądają wrotki do jazdy szybkiej, ale podejrzewam, że różnią się troszeczkę w swojej konstrukcji od wrotek figurowych.Toudi pisze:Co do ścigania się na wrotkach - oczywiście, że można ścigać się na wszystkim, jednak dość rzadko widuje się wrotkarzy w czołówce maratonów, może z racji umieszczenia z przodu koreczka i przesunięcia pierwszej osi do tyłu
![]()
Zgadzam się w 100%, że wyniki osiągnięte na dobrych rolkach do jazdy szybkiej będą zdecydowanie lepsze niż na dobrych wrotkach do jazdy figurowej - to nie podlega dyskusji. Ale przecież przeznaczenie tego sprzętu jest zupełnie inne.Toudi pisze:Zaryzykuję więc stwierdzenie, że prawdopodobnie prędkość osiągnięta na drogich rolkach będzie odrobinkę wyższa niż na drogich wrotkach i podobnie - moim zdaniem- wypadnie porównanie prędkości osiągniętej na tanich rolkach i na tanich wrotkach.
Na marginesie chciałam zaznaczyć, że KasiaSqo nie wspomniała o zainteresowaniu jazdą szybką. Poprosiła tylko o porady dotyczące techniki jazdy na swoich figurowych wrotkach.
Link do kilku filmów z wrotkarstwa figurowego. Nie jest to nauka techniki dla początkujących ale można coś podejrzeć
Toudi, z Twojego poprzedniego posta wyczułam lekkie zlekceważenie wrotek figurowych. Jeżeli się pomyliłam przepraszam.
Przepraszam wszystkich za "nudzenie"
- Toudi
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 1974
- Rejestracja: pn września 18, 2006 12:13
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Nie, skąd. Dlaczego lekceważenie. Własnie wczoraj kupiłem rolki do streetu, tylko dlatego, że mają krótszą od fitnesów płozę i są bardziej figurowe od nich "figurowe".
Nie chciałem w żaden sposób dyskredytować figurówek. Nie pisze dlaczego, bo będę musiał potem dyskutować udowadniać, że nie da się albo się da na rolkach czy wrotkach zrobić tego czy tamtego. Wszystko się da ale przecież mówimy o tym, że te wrotki są cięższe i wspomniałem, że nie jest to tylko kwestia buta ale przede wszystkim podwozia, które jest krótsze i cięższe. I te dwa parametry implikują ich zastosowanie. I tylko tyle.
Może już nie wsyscy pamiętają, ale pytanie brzmiało:
Czy odpychajac sie nogi ida na boki czy do przodu?
Czy mozliwe zeby wrotki byly za ciezkie?
Czy jedyna opcja hamowania to "dziubek"?
Nalezy byc podczas jazdy wyprostowanym czy pochylonym do przodu?
I nieszczęśliwie dołożyłem swoje 3 grosze, pisząc, że wrotki są cięższe. Dyskusja dotycząca porównań, mas i osiągnięć rozwnęła się dopiero poźniej.
Powinienem napisać: miałem w rękach i na nogach kilka par wrotek i kilka par rolek. Niestety wszystkie wrotki, jakie miałem na nogach były cięższe od wszystkich rolek jakie miałem na nogach. Tak byłoby może bezpieczniej.
No i nikt nie pytał, czy wrotki do jazdy figurowej są odpowiednio konstrukcyjnie czy pod jakimkolwiek innym względem przygotowane do ścigania, bo chyba to jest w miarę oczywiste.
Podejrzewam, że ta nerwowość to nistety pokłosie mokrego asfaltu i wszyscy siedzimy i klikamy zamiast się rozładować trochę na świeżym powietrzu.
Nie chciałem w żaden sposób dyskredytować figurówek. Nie pisze dlaczego, bo będę musiał potem dyskutować udowadniać, że nie da się albo się da na rolkach czy wrotkach zrobić tego czy tamtego. Wszystko się da ale przecież mówimy o tym, że te wrotki są cięższe i wspomniałem, że nie jest to tylko kwestia buta ale przede wszystkim podwozia, które jest krótsze i cięższe. I te dwa parametry implikują ich zastosowanie. I tylko tyle.
Może już nie wsyscy pamiętają, ale pytanie brzmiało:
Czy odpychajac sie nogi ida na boki czy do przodu?
Czy mozliwe zeby wrotki byly za ciezkie?
Czy jedyna opcja hamowania to "dziubek"?
Nalezy byc podczas jazdy wyprostowanym czy pochylonym do przodu?
I nieszczęśliwie dołożyłem swoje 3 grosze, pisząc, że wrotki są cięższe. Dyskusja dotycząca porównań, mas i osiągnięć rozwnęła się dopiero poźniej.
Powinienem napisać: miałem w rękach i na nogach kilka par wrotek i kilka par rolek. Niestety wszystkie wrotki, jakie miałem na nogach były cięższe od wszystkich rolek jakie miałem na nogach. Tak byłoby może bezpieczniej.
No i nikt nie pytał, czy wrotki do jazdy figurowej są odpowiednio konstrukcyjnie czy pod jakimkolwiek innym względem przygotowane do ścigania, bo chyba to jest w miarę oczywiste.
Podejrzewam, że ta nerwowość to nistety pokłosie mokrego asfaltu i wszyscy siedzimy i klikamy zamiast się rozładować trochę na świeżym powietrzu.
Pozdrawiam
Piotr
Piotr





