dzosef pisze:
, przepraszam! zawsze są jakieś wyjątki:) Pani, która proponowała nam herbatkę była bardzo, bardzo miła

dziękujemy raz jeszcze!
Podziękowania również dla Małysza za podwiezienie po samochód do Wizny.
No właśnie. Jak wjechaliśmy do biura zawodów, to Główna Pani Obsługująca to biuro - Mistrzostwo Świata! Poczęstowała herbatką każdego kogo tam zobaczyła, posiedzieliśmy, pogadaliśmy - ogólnie full wypas!

Był tam prawie cały Poznań i cały Gdańsk

Na początek - wzorowo.
Potem ciut w dół, aż gleba na ziemie....
Dlaczego trasa skrócona o 12km? Ponieważ o ile tragiczna droga na odcinku prawie 30km i wypadające plomby z zębów po takiej nawierzchni, szaleńczo jadące samochody z naprzeciwka, trąbiące z tyłu na plecach (akurat na mnie taka jedna trafiła na ostatniej górce kiedy już sił nie miałem - na szczęście krzyknąłem ochoczo "ogarnij się tej, jesteś podrzędna na tej drodze" i się uspokoiła), źle poprowadzony ruch dla wrotkarzy - viva młodzi wrotkarze, którzy stanęli dla grup powyżej czasu 1:16:00 i kierowali ruchem - to suma sumarum ostatni, wyłączony odcinek 12km to stare jakieś chodniki z dziurami, gdzie jak stwierdził Witek Mazur - "bałbym się tutaj rowerem jechać" - same mówią za siebie.
Zgorzelec to przy tym (jakość drogi) Berlin z górki - dosłownie.
Tradycyjnie pomyleni seniorzy z weteranami... Ech... Dużo tego...
To są olbrzymie minusy, co prawda było kilka plusów, ale nie poprawią tych wad....
Plusy:
- jedzenie dla wszystkich
- picie dla wszystkich
- medale dla wszystkich
- szybkie wyniki, choć nie do końca poprawione - na stronie będę miał ok
Na pewno coś jeszcze dodam, tylko muszę sobie przypomnieć, bo mam wytrząśnięty mózg jak Martini Jamesa Bonda.