1) Roces Metropolis
Moim zdaniem jest to jedyna sensowna rolka z pośród trzech tu opisanych. To bezpośredni następca modelu ASP, nieco przerobiony, by być bardziej "na czasie". Ta rolka jednak nie obeszła się bez wad. Przede wszystkim, slider na skorupie jest umiejscowiony w idiotycznym miejscu - nie ochroni buta przed otarciami przy slide, a jedynie przed uderzeniami bocznymi. Jednak nadal, tak jak i ASP, są to solidne rolki do FSK - mają swoją niszę, bo ich skorupa jest węższa niż Twister czy FR. Tylko ta cena trochę odstrasza... Niemal tyle samo, co FR1.

But: skorupa plastikowa z wyjmowanym linerem. Cuff dokręcony "na sztywno" z możliwością odblokowania. Klamra z pamięcią.
Szyna: 243mm aluminiowa, montaż 165mm
Osie: jednostronne, 8mm
Koła: Roces 80mm, twardość 84A
Łożyska: ABEC 7, 608
Cena: 229 Euro.
2) Roces Equinox
Jest to najzwyczajniej w świecie - klon Seba High Carbon. Skopiowane niemal 1:1, ale bez cantingu w cholewce, oraz, jak wieść niesie, płytek mocujących w bucie. Diabeł tkwi w szczegółach. Nie ma co się oszukiwać, oryginał ma więcej "bajerów" oraz szynę uważaną przez wielu za najlepszą do slalomu. A co ma Equinox? A no, liner bez sznurowania, oraz generyczną szynę na której napisali: 231mm, max 80mm wheels - cudotwórcy!

But: skorupa z włókien węglowych, z wyciąganym butem wewnętrznym.
Szyna: 243mm aluminowa, montaż 165mm
Osie: jednostronne, 8mm
Koła: Roces 80mm 84A
Łożyska: ABEC 7, 608
Cena: 449 Euro
3) Roces Majestic 13
Nic więcej, jak próba zbicia szybkiej forsy na fali powerbladingu. O ile M12 UFS to całkiem fajne rolki aggressive, jeżeli uda się je kupić za dobra cenę, to owe niby-M13 (bo ze starymi M13 to niewiele mają wspólnego) to produkt którego zakup jest pozbawiony sensu. Za cenę tych rolek można złożyć kilka setupów powerbladingowych, z których każdy będzie bardziej sensowny do tego typu jazdy. Można nawet złożyć ...M12 UFS na podwoziu z szyną Kizer Advance. Roces wykopali projekt starej szyny której kilka lat temu używali w innym modelu rolki, dokręcili do buta M12 UFS i dodali kalkomanie. Nic więcej. Nawet ta szyna jest już niedzisiejsza, posiada dwustronne osie 6mm. Moim zdaniem, za tę cenę, te rolki to zwykła kpina. Niby chcieli iść tą drogą co Rollerblade z seria Fusion - ale nie wyszło im to za bardzo. Diabeł tkwi w szczegółach...

But: skorupa z pełnym soulplate, wyciąganym butem wewnętrznym, oraz klamrą z pamięcią.
Szyna: 249mm aluminiowa, montaż UFS
Osie: dwuczęściowe, 6mm
Koła: Roces 80mm, 84A
Łożyska: ABEC 5, 608
Cena: 249 Euro
Moim zdaniem, patrząc nie tylko na propozycje freeskate - ale i na całą kolekcję Roces na rok 2013, pełną odcinania kuponów od rolek starych, kopii modeli innych producentów - jesteśmy światkiem powolnego dogorywania firmy, która była niegdyś jednym z głównych motorów napędowych świata rolek. To aż smutne, kiedy marka tak rozpoznawalna, z takim potencjałem, zwyczajnie podupada.
