Dodam, że sędziowie bardzo ogarnięci byli

W końcu to ich 25 maraton.
Jechałem bez rejestracji chipa i bardzo dokładnie zostałem sklasyfikowany.
Sędziowie
Trasa niezła, bruku trochę było, ale nie było aż tak źle. Więcej upadków było na samej trasie niż na bruku. Szczególnie niespodziewane zakręty (Grzesiek) albo stromy zjazd - nie wiem kto tam się przewrócił, ale przy 50km/h nie było to przyjemne.
Z ciekawostek - maraton ukończyła najmłodsza z uczestniczek - miała 12 lat.
Gratulacje należą się wszystkim, ale szczególnie debiutantom, bo dzięki nim będzie wzrastać frekwencja
Bayya - na bruku przyspieszyłaś (finisz) więc nie był zły

Alandy dał pełen laczek, musiał dokręcić śrubki, zapiąć pasy i nie dość, że dogonił to przegonił. A bruk przejechał tyłem - miał pewno dość jechania przodem i nabijania km.
Nawrotka - super sprawa, niektórzy kręcili 8 lub zawracali na poboczu - było wąsko i szybko, a również i bardzo ciekawie.
Slalom też był. Na powrocie do Torunia pomiędzy leżącymi kubeczkami i gąbkami.
Całokształt imprezy wraz z pogodą

Piszę się na kolejną 18 maja 2008
