Dzisiaj było moje 10 wyjście na rolki (1,5h). Zauważyłem, że jak jeżdżę ponad godzinę, to obcierają mi się obie stopy wewnętrznej stronie. Nie do krwi, ale zaczyna robić się pęcherz.
Widok stopy (zrobione kamerą internetową):

stopa
Winnym jest szew w bucie, gdzie łączy się materiał gruby z cienkim

szew w bucie
Poza tym już po kwadransie jazdy bolą mnie stopy i co jakiś czas muszę stawać, luzować but, później wiązać. Gdy jadę i np. się zachwieję to ból jest taki, jakbym uderzył stopą o coś i znów muszę stanąć. Przez ten ból tracę sterowność w czasie jazdy. Dzisiaj np. miałem przez to kilka wywrotek a także wpadłem na słup oświetleniowy (rolki same skręciły
Dla mnie to nie jest normalne, bo dziwnie wygląda gość, który ma na twarzy wymalowane cierpienie i jeździ jakby był pierwszy raz na rolkach.
Jak zdejmę rolkę i lekko ścisnę stopę w miejscu ok 1 cm za stawami palców, ból jest podobny do tego w czasie jazdy.
Zaczynam się zastanawiać, czy moje rolki (Rollerblade Aero SL) nie są dla mnie za wąskie. Patrząc w tej chwili na wkładkę i na moje stopy, przednia część stopy jest znacznie szersza od wkładki. Obie stopy są spuchnięte w miejscu obtarcia (przed kostką).
Czytałem o tym, że stopa musi się "dociąć" do buta (dzięki ALAN54
Czy Rollerblade robi stosunkowo wąskie rolki ? Bo jeszcze jest czas, żeby je sprzedać na Allego i kupić coś innego. A może wszystkie rolki tak mają, a ja mam jakieś "płetwy" ? Jak robiłem zakup, to po godzinie przymierzania te rolki były wygodne. Nie jestem jakimś jakimś strasznym mięczakiem ale dzisiaj to był horror, nie jazda.
Co o tym sądzicie ? Zmienić czy ryzykować ? Jeszcze się nie zraziłem, więc mogę trochę pieniędzy dołożyć.
Pozdrawiam
Tomasz





