Strona 1 z 11

33 Berlin Maraton, 23.9.2006

: pn sierpnia 21, 2006 3:21
autor: canmanski
Witam

Przeglądając forum zauważyłem, że temat Maratonu w Berlinie jest tradycyjnie poruszany dopiero w ostatniej chwili...tak więc pozwoliłem sobie załozyc ten temacik, z (aż !!!) miesięcznym zapasem.

Ja jadę. Z Krakowa, samochodem, w piątek popołudniu. Wracam w niedzielę popołudniu. Znajomy z Londynu załatwił gdzieś nocleg na dwa dni, nie jestem pewien gdzie, ale moge się dowiedzieć. Mam 3 miejsca wolne w samochodzie, więc jak ktoś planuje dłuższy pobyt w Berlinie to zapraszam.

Pozdrawiam
Bartek

: pn sierpnia 21, 2006 5:04
autor: PeterCave
Po ile te noclegi?

: pn sierpnia 21, 2006 6:30
autor: WFH
PeterCave pisze:Po ile te noclegi?
Po tyle co na Slowacji :lol: :lol: :lol:

: pn sierpnia 21, 2006 8:21
autor: dzosef
My jedziemy tak samo jak canmanski od piątku do niedzieli.
W piątek warto się zarejestrowac "na spokojnie", no a w sobotę warto zostac na imprezę :):):)

: pn sierpnia 21, 2006 10:50
autor: canmanski
Witam

My mieszkamy tutaj : http://www.three-little-pigs.de/content/view/1/6/. Lokalizacja w centrum, choć pewnie super tanio nie jest. Z tego co wiem, w pokoju 6 osobowym.

Pozdrawiam
Bartek

: śr sierpnia 23, 2006 9:01
autor: PiciuM
canmanski pisze:Witam

My mieszkamy tutaj : three-little-pigs.
Nocowałem tam jak pierwszy gosc po otwarciu :-) Mozna polecic. Zdecydowanie lepiej niz Die Etage

: czw sierpnia 24, 2006 8:39
autor: Alandy
czy ktoś ma doświadczenia w starcie w maratonie berlińskim "na dziko" tzn. bez rejestracji i może się nimi podzielić?

: czw sierpnia 24, 2006 8:46
autor: PeterCave
Alandy pisze:czy ktoś ma doświadczenia w starcie w maratonie berlińskim "na dziko" tzn. bez rejestracji i może się nimi podzielić?
Dwa razy startowałem "na dzikusa", w maratonie i półmaratonie. Byle wejść na trasę i już jest ok, potem już nikt nie wygoni. Ostatnio nie wchodziliśmy tam gdzie wszyscy, przy bramie, tylko kawałek dalej. Można sobie zrobić kopię numeru startowego, ale trzeba by wcześniej znać kolor, nie jest to jednak konieczne.

: czw sierpnia 24, 2006 10:47
autor: Alandy
dzięki Peter :)

jak ktoś jeszcze wiedziałby gdzie najbliżej startu/mety można zaparkować auto (tak żeby nie scholowali ;) to bede wdzięczny

pozdrawiam

: czw sierpnia 24, 2006 3:33
autor: kmieto7
Alandy pisze:czy ktoś ma doświadczenia w starcie w maratonie berlińskim "na dziko" tzn. bez rejestracji i może się nimi podzielić?
...z tego co mi wiadomo to PiotrB ma doświadczenie ze startów na dziko z Berlina :D . Może jak to przeczyta to coś opisze :?:

: czw sierpnia 24, 2006 5:04
autor: ALAN54
To jest prosta rzecz - stajesz w bloku G (dla wolnomularzy, oferm, dzieci ciężarnych, kobiet, freestylowców, M85+) wlepiasz na kolano jakiś numer i udajesz Niemca. Potem przedzierasz się przez 12 km aby zdobyć przed sobą jakiś wolny teren i śmigasz do mety. Ew zaczajasz się przy Siegesaule (tak się to chyba pisze - my mówimy "przy aniołku") i dyskretnie, bockiem, bockiem włączasz się w dowolnie wybraną grupę śmigaczy - najlepiej w grupę A czyli tą która jedzie druga (w pierwszej jadą zawodowcy) i grzejesz do mety - nie ma strachu nikt Cię z trasy nie zdejmie. POZDRO ALAN54

: czw sierpnia 24, 2006 5:45
autor: PeterCave
ALAN54 pisze:To jest prosta rzecz - stajesz w bloku G (dla wolnomularzy, oferm, dzieci ciężarnych, kobiet, freestylowców, M85+) wlepiasz na kolano jakiś numer i udajesz Niemca. Potem przedzierasz się przez 12 km aby zdobyć przed sobą jakiś wolny teren i śmigasz do mety.
Raczej nie polecam dla Alandy'ego takiego rozwiązania, życiówki w takim wypadku nie trzaśniesz.
ALAN54 pisze: Ew zaczajasz się przy Siegesaule (tak się to chyba pisze - my mówimy "przy aniołku") i dyskretnie, bockiem, bockiem włączasz się w dowolnie wybraną grupę śmigaczy - najlepiej w grupę A czyli tą która jedzie druga (w pierwszej jadą zawodowcy) i grzejesz do mety - nie ma strachu nikt Cię z trasy nie zdejmie. POZDRO ALAN54
To rozwiązanie awaryjne, bo nie zaliczysz w ten sposób maratonu.

Najlepiej po prostu gdzieś tam bockiem, bocnym wejściem dostać się na start, tam gdzie wszyscy się rozgrzewają, jak już się wmieszasz w tłum, to i do grupy A możesz się wbić, a jak ktoś Cię zaczepi, że nie masz numerka, to udajesz... tzn. zachowujesz się jak Polak nie znajacy niemieckiego, Ich verstehe nicht i gnasz do przodu.
Zresztą, jak się zrobi tłok, to nikt nie będzie widział czy masz numerek czy nie, bo będzie Cię widział tylo z jednej strony;)

Jak się znajdziemy przed startem, to możemy razem się wbić do grupy A, ostatnio jechałem w C - za wolna, w B jechało dużo osób z Poznania - czasy 1:15-1:18, ale my trzaśniemy 1:09 8)

: pt sierpnia 25, 2006 12:48
autor: Piotr B
http://www.berlinmarathon.com/

Jest fajnie warto wystartować.
Start na dziko - nic niewiem na ten temat. :wink:

: pt sierpnia 25, 2006 12:55
autor: zico
Ktoś, kto ma bramkę A wchodzi i podaje numer kolejnemu i już. Wszyscy w A:)

: pn września 11, 2006 3:03
autor: PiciuM
Czy ktos ma moze do odsprzedania numerek startowy ???