Mistrzostwa Polski Łomża 30.09.2006 - maraton
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave
Regulamin forum
Wszystkie posty w tym dziale dotyczą zawodów jazdy szybkiej na rolkach. Prośba o wpisywanie nowych tematów wg zasady: data, miejsce, rodzaj wyścigu, czego temat dotyczy, np. "2009.09.19 Berlin Marathon - gdzie odebrać pakiet?", "2009.05.12-13 Poznańska Majówka - galeria zdjęć".
Wszystkie posty w tym dziale dotyczą zawodów jazdy szybkiej na rolkach. Prośba o wpisywanie nowych tematów wg zasady: data, miejsce, rodzaj wyścigu, czego temat dotyczy, np. "2009.09.19 Berlin Marathon - gdzie odebrać pakiet?", "2009.05.12-13 Poznańska Majówka - galeria zdjęć".
- Ariel
- Prześcignął Chuck`a...
- Posty: 1124
- Rejestracja: wt sierpnia 09, 2005 2:56
- Moje rolki: 4x110 Powerslide TripleX C2
- Jeżdżę od: 01 lip 2005
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Planuję wziąć udział w maratonie (jeszcze nie wiem na 100%).
Prawdopodobnie będę jechał w sobotę rano z Warszawy samochodem (albo w piątek wieczorem po Masie). Będę miał cztery wolne miejsca. Są chętni?
O której jest start maratonu?
O której zamknięte będą drogi dojazdowe do Wizny?
Gdzie lepiej zostawić rzeczy, w Łomży czy w Wiźnie?
Czy będzie transport przed maratonem do Wizny (na start)?
Czy będzie transport po maratonie do Wizny (po rzeczy)?
Prawdopodobnie będę jechał w sobotę rano z Warszawy samochodem (albo w piątek wieczorem po Masie). Będę miał cztery wolne miejsca. Są chętni?
O której jest start maratonu?
O której zamknięte będą drogi dojazdowe do Wizny?
Gdzie lepiej zostawić rzeczy, w Łomży czy w Wiźnie?
Czy będzie transport przed maratonem do Wizny (na start)?
Czy będzie transport po maratonie do Wizny (po rzeczy)?
- zico
- Admin
- Posty: 8963
- Rejestracja: śr stycznia 28, 2004 8:53
- Moje rolki: SR Tarrega
- Jeżdżę od: 12 sty 1994
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Start maratonu jest przewidywany na 10:45 chyba, jest w opisie początku tematu.
Wszystko zaczyna się w miejscowości Wizna, więc lepiej tam zostawić.
Nie wiem z kolei jak z powrotem do Wizny...
Wszystko zaczyna się w miejscowości Wizna, więc lepiej tam zostawić.
Nie wiem z kolei jak z powrotem do Wizny...
Serdecznie pozdrawiam,
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami
-
Alandy
- Ścigant 4x100mm
- Posty: 271
- Rejestracja: czw października 20, 2005 8:52
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Warszawa
żólta kartka od prezesa Ariel....
jest szansa na rehabilitację w Poznaniu
a z innej beczki -jest jakiś pomysł jak dostać się do dobytku pozostawionego w Wiźnie po przejechaniu maratonu gdy będziemy w Łomży?
są chyba cztery rozwiązania:
-może któraś z ekip będzie miała kierowcę do "wypożyczenia" żeby przewiózł auto?
-a może ktoś będzie mógl podwieźć samochodem z Łomży do Wizny?
-jest może jakiś autobus kursujący z Łomży do Wizny? -
- czy trzeba będzie wracać na rolkach(podwójny maraton)
?
jest szansa na rehabilitację w Poznaniu
a z innej beczki -jest jakiś pomysł jak dostać się do dobytku pozostawionego w Wiźnie po przejechaniu maratonu gdy będziemy w Łomży?
są chyba cztery rozwiązania:
-może któraś z ekip będzie miała kierowcę do "wypożyczenia" żeby przewiózł auto?
-a może ktoś będzie mógl podwieźć samochodem z Łomży do Wizny?
-jest może jakiś autobus kursujący z Łomży do Wizny? -
- czy trzeba będzie wracać na rolkach(podwójny maraton)
"MYŚLĘ WIĘC JEŻDŻĘ"
witam.wrażenia na gorąco.jednym słowem żal i kpina.
to kompromitacja,trasa nie oznakowana,nawierzchnia fatalna,
przejazdy i skrzyżowania prawie nie zabezpieczone.
nie było mowy o uczciwej rywalizacji między zawodnikami,nie wiedzieli
gdzie jadą i dokąd.boje się że kiedyś dojdzie do tragedii.
czy nadal będzie coraz gorzej?
pozdrawiam wszystkich chcących uprawiać ten sport.
to kompromitacja,trasa nie oznakowana,nawierzchnia fatalna,
przejazdy i skrzyżowania prawie nie zabezpieczone.
nie było mowy o uczciwej rywalizacji między zawodnikami,nie wiedzieli
gdzie jadą i dokąd.boje się że kiedyś dojdzie do tragedii.
czy nadal będzie coraz gorzej?
pozdrawiam wszystkich chcących uprawiać ten sport.
- PeterCave
- Redaktor wrotkarstwo.pl
- Posty: 1485
- Rejestracja: wt kwietnia 05, 2005 4:29
- Jeżdżę od: 09 kwie 2005
- Lokalizacja: Swarzędz
- Kontakt:
Świeże wrażenia z wyścigu. Poza tym, że organizacja była taka, jakby jej nie było, to jeszcze ta trasa. Kółek szkoda
Tempo pierwszych 27-8 km było wręcz oszałamiające. Wożonko zupełne, po ucieczce Witka Mazura może raptem 3 osoby były zainteresowane pościgiem. Też niewiele osób chciało prawadzić, ale wiadomo, że każdy chciał zostawić siły na finisz, no ale można było uciekać, narzucić szybsze tempo i już wcześniej wyaliminować część konkurencji... Na ostatniej, największej górce nie wiem co się stało, ale wszyscy mnie wyprzedzili, mimo tego, że gnałem na maksa. Jeszcze myślałem, że na górkach dobrze mi idzie, ale chyba tylko na tych krótkich. O tym, że źle pojechaliśmy dowiedziałem się na mecie, tuż po tym, jak prawie z Markiem nie wpadliśmy na mercedesa, który nas "prowadził".
Podsumowując: najgorsze zawody, w jakich brałem udział. Pewnie dla wielu takie one pozostaną w pamięci. Żenada.
Tempo pierwszych 27-8 km było wręcz oszałamiające. Wożonko zupełne, po ucieczce Witka Mazura może raptem 3 osoby były zainteresowane pościgiem. Też niewiele osób chciało prawadzić, ale wiadomo, że każdy chciał zostawić siły na finisz, no ale można było uciekać, narzucić szybsze tempo i już wcześniej wyaliminować część konkurencji... Na ostatniej, największej górce nie wiem co się stało, ale wszyscy mnie wyprzedzili, mimo tego, że gnałem na maksa. Jeszcze myślałem, że na górkach dobrze mi idzie, ale chyba tylko na tych krótkich. O tym, że źle pojechaliśmy dowiedziałem się na mecie, tuż po tym, jak prawie z Markiem nie wpadliśmy na mercedesa, który nas "prowadził".
Podsumowując: najgorsze zawody, w jakich brałem udział. Pewnie dla wielu takie one pozostaną w pamięci. Żenada.
Pozdrawiam Piotrek


