Strona 1 z 2
jazda w deszczu/ po deszczu
: pt sierpnia 24, 2012 7:32
autor: Olala
Cześć
Pewnie to pytanie już było, ale jestem od nowa i od niedawna użytkuję rolki
Jak to jest z jeżdżeniem podczas/po deszczu?
Dziś się paskudnie rozpadało i zaczęłam się zastanawiać czy mokra nawierzchnia ma jakiś wpływ na bezpieczeństwo jazdy??
Nie mówię o komforcie, bo to pewnie tak samo jak jazda na rowerze po deszczu - choć może się mylę
Jeśli pytanie jest banalne to wybaczcie
Pozdrawiam!!
Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: pt sierpnia 24, 2012 7:55
autor: Doody
- ślisko co za tym idzie na zakrętach może być niebezpiecznie - problem dużo większy niż w przypadku roweru.
- niestety jazda w deszczu powoduje też zajechanie łożysk - najlepiej od razu po jeździe zdjąć koła i przynajmniej wysuszyć łożyska, bo na drugi dzień będą już zardzewiałe.
Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: pt sierpnia 24, 2012 8:21
autor: Olala
Dzięki za odpowiedz Doody
Czyli dobrze zrobiłam, że odpuściłam sobie dziś jeżdżenie

Nawet 'po' deszczu
Ale aż mnie skręcało

Bo w końcu dzień bez rolek to dzień stracony

Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: czw września 13, 2012 11:46
autor: Moto-Lucas
czekamy na pogodę :-/
Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: pt października 19, 2012 11:41
autor: amd
Moto-Lucas pisze:czekamy na pogodę :-/
No właśnie, ja nie czekałam i ostatnio jeździłam w deszczu

było i tak mokro, a do tego zaczęło padać. Ludzie pouciekali, a mi sie tak spodobalo, ze sobie jeszcze dwie trasy zrobilam u nas w Lasku Arkonskim. Wrocilam do domu, wytarlam rolki i polozylam do wyschniecia
Po kilku dniach przerwy, dzisiaj wzielam rolki, pojechalam zeby pojeździc, nakladam na nogi, wstaje i stoje... nie bede pisala jakich slow uzywalam, jak do mnie dotarlo co sie stalo. Czulam sie jakby ktos mi dal betonowe buciki

rolki nawet nie drgnely.
Chyba juz nigdy w deszcz nie wyjade.
Zrobilam tak jak mi Zico powiedzial. Mocno nimi krecilam juz po powrocie do domu. W jednym i drugim bucie jest jednak jedno kolko, co chodzi jak czolg i do tego jedno z nich skrzypi masakrycznie!
Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: sob października 20, 2012 2:31
autor: Doody
łożyska rozebrać, użyć WD40 aby pozbyć się zastojów i "rudej", porządnie nasmarować i jeszcze na nich pojeździsz.
Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: sob października 20, 2012 10:52
autor: GiS
zamiast wd40 proponuje uzyc czegos innego w sprayu np. ballistolu lub penetrusa. wd jest dosc zrace i choc nie bedzie tego widac niszczy takie rzeczy jak lozyska.
Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: ndz października 21, 2012 12:36
autor: Toudi
Ona już ma zniszczone łożyska

i gorzej raczej nie będzie.
Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: ndz października 21, 2012 1:53
autor: Doody
No, ale Ballistolem jak się np. przewrócisz poza tym że nasmarujesz łożyska, to jeszcze ranę odkazisz, możesz nim też pielęgnować włosy, co prawda producent podaje że dobry na końską sierść, ale co tam włosy/sierść co za różnica
A tak poważnie, to na łożyska które od rdzy się zatrzymały WD jest dobry właśnie dlatego że jest żrący, później należy wypłukać np w benzynie ekstrakcyjnej i nasmarować.
Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: ndz października 21, 2012 3:33
autor: GiS
Toudi pisze:Ona już ma zniszczone łożyska

i gorzej raczej nie będzie.
hahaha:D dopiero po Twoim komentarzu zdałem sobie sprawę jak w tym kontekście zabrzmiał mój:D
chylę czoła przed ripostą:)
a poważnie to jestem anty fanem wd40 polecanego (żadna aluzja Doody), w sklepach jako cudowne remedium na wszystko, gdzie za moich szczenięcych lat miałem przez to tylko wieczne problemy ze (kiepskim) sprzętem:)
ale w sumie zgadzam się, że w tym wypadku gorzej nie będzie i faktycznie ma szansę to być lepsze rozwiązanie:)
Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: ndz października 21, 2012 3:56
autor: Doody
Osobiście używam denaturatu (bo dużo tańszy od alkoholu izopropylowego, a czystość nie ma znaczenia) i wanienki ultradzwiękowej. Wyjątkowo tanie i dobre rozwiązanie: 4zł za 0,5 wystarcza na 20 czyszczeń. Wanienka kupiona na portalu na A... za 60Zł. Poza tym oszczędza mój czas.
Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: ndz października 21, 2012 4:16
autor: Toudi
Nie chodziło mi o ripostę czy nawet o to, że WD40 przedkładam nad inne rzeczy.
Dla mnie to nie ma większego znaczenia, bo jak mi łożyska zardzewiały i nie chciały się kręcić, to wiadomo już wyło, że do wyścigów nie posłużą.
Nie wiem, czy WD jest lepszy niż inne środki, czy jest bardziej lub mniej smarny czy penetrujący. Po prostu używam tego, co mam pod ręką. Najczęściej nafty, bo WD jest podciśnieniem i się rozpryskuje na boki. Potem próbuję pokręcić. Jak już się kręcą, to wtedy wypłukuję rdzę ze środka i czyszczę w wanience. Trochę smaruję i już.
Najważniejsze jednak to nie dopuścić to zardzewienia i czyścić od razu.
Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: pt października 26, 2012 4:00
autor: mrv
Panowie przecież większość z Was jeździ na łożyskach bones lub innych na koszyczkach z tworzyw sztucznych. To absolutnie elimunuje potrzebe posiadania wanienek i "bawienia się" z tym. Łożyska z dokładnością do pojedynczej kulki mogą być w super czystości i sprawności przez kilkanaście wyścigów w deszczu.
Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: ndz października 28, 2012 6:30
autor: amd
W koncu kupilam wd 40, kolka jakos sie kreca... Na razie wyleczylam sie z jazdy po mokrych nawierzchniach
Szkoda mi rolek.
Re: jazda w deszczu/ po deszczu
: ndz października 28, 2012 9:20
autor: Toudi
Jesli już rozruszałaś łożyska, to teraz je rozbierz, wyczyść i przesmaruj.
Wkrótce potem,1-2h jazdy znów wyczyść, bo reszta rdzy pewnie już się z kulek uwolniła.