Strona 1 z 1
Nauka 40-to latka...
: pn lipca 13, 2009 9:49
autor: pixel70
Witam,
Chciałbym się nauczyć jeździć (rekreacyjnie) na rolkach. Sądzę, że wiek (mam prawie 40lat) nie jest specjalną przeszkodą, bardziej to że od dawna (z kilkanaście lat) nie jeździłem na łyżwach...
Od czego zacząć? Co do sprzętu, to jak się zorientowałem dla początkujących wszyscy polecają Sparka, ew. w wersji PRO. Czym się między sobą różnią?
Jakiej wielkości kółka? Prawdopodobnie będę jeździł na ścieżkach rowerowych na kostce. Dam radę, czy lepiej zaczynać gdzieś na asfalcie?
Czy jakoś poćwiczyć w domu? Chodzenie, łapanie równowagi?
Oczywiście na dwór trzeba obowiąkowo nałożyć ochraniacze + kask?
Może gdzieś w necie są filmiki pokazujące początki?
Ew. czy w Lublinie znajdę jakiegoś instruktora? Z tego co oglądałęm fora, to chyba kiepsko tu z wrotkarstwem...
Pozdrawiam
Re: Nauka 40-to latka...
: pn lipca 13, 2009 11:13
autor: Toudi
Ćwiczenia w domu, to lepiej sobie daruj. Dom to niesprzyjające środowisko dla wrotkarza (i od razu zaznaczam,że nie chodzi tutaj tylko o żonę).
Pełno różnych kantów, szkła i innych niebezpiecznych rzeczy, chyba, jeśli nie mieszkasz jak Carringtonowie.
Równowaga pojawia się przy prędkości - na rowerze, przecież też nikt (albo prawie nikt) nie uczy się utrzymywać równowagi, zanim nie zacznie jeździć.
No i lepiej znaleźć asfalt, choćby i na parkingu supermarketu.
Na kostce da się jeździć (bardziej lub mniej przyjemnie) ale jazda po kostce, to jak próba zrozumienia kwantowej teorii światła, podczas gdy jazda po asfalcie bardziej oddaje jego falowe właściwości.
Re: Nauka 40-to latka...
: pn lipca 13, 2009 2:41
autor: Pedro
pixel70 pisze:Ew. czy w Lublinie znajdę jakiegoś instruktora? Z tego co oglądałęm fora, to chyba kiepsko tu z wrotkarstwem...
no ciasno od rolkarzy na pewno nie jest

a nauczysz się sam bez instruktora - jak większość - poszukaj po sieci, jest dużo instruktażowych filmików, ale podstawa to nauka odpychania, upadków i hamowania, reszta przyjdzie sama, zobaczysz !
Z tego co widzę, to w Lublinie nawet parę osób (oprócz mnie

) jeździ - czasami mijam nawet po kilka osób dziennie na ścieżce rowerowej do Zalewu - zwłaszcza w weekendy - i to w różnych kategoriach wiekowych. Czasami i ja podjadę sobie nad tamę pobawić się tam z kubeczkami - od mostku kostka jest ułożona "na lewo", czyli niefrezowaną stroną, więc nawet da rady pojeździć, ale mimo wszytko najlepsze są (opustoszałe) parkingi pod marketami
a popatrz np. tutaj
viewtopic.php?f=44&t=590
2 wpisy w tym roku, po 3 latach ciszy ...
Re: Nauka 40-to latka...
: pn lipca 13, 2009 2:54
autor: pixel70
Dzięki za odpowiedź.
No właśnie parę tygodni temu widziałem starszego gościa (na oko około 60-tki) pomykającego ścieżką rowerową niedaleko mnie - na odcinku między Spółdzielczości Pracy a Walecznych, a w ten weekend byłem u moich Rodziców w Warszawie i na takim placu zabaw niedaleko jest tor do jazdy na wrotkach i deskorolkach i jeździł tam taki facet na oko w moim wieku.
Pomyślałem sobie - może też by spróbować?
Jeździłeś całą trasą rowerową w L? Na których odcinkach jeździ się na rolkach OK, a których lepiej unikać?
Re: Nauka 40-to latka...
: pn lipca 13, 2009 3:01
autor: Pedro
nie jeździłem całą trasą, ale od mostku przy stadninie do Zalewu - tu jest ok, na całej długości J.P. II też jest w porządku, fatalnie jest natomiast w Wąwozie na LSM-ie i na moich Czubach - całe (poza ulicami) wyłożone kostką i to tą złą stroną do góry
pixel70 pisze:Dzięki za odpowiedź.
w ten weekend byłem u moich Rodziców w Warszawie i na takim placu zabaw niedaleko jest tor do jazdy na wrotkach i deskorolkach i jeździł tam taki facet na oko w moim wieku.
a może to był Park Szczęśliwicki ?

bo ja też byłem wczoraj w W-wie i sporo tam się działo :
http://www.janarolki.pl/bw2009/index_pl.asp
aha - w Twoim wieku była tam maasa ludzi ...
Re: Nauka 40-to latka...
: pn lipca 13, 2009 3:04
autor: pixel70
Pedro pisze:fatalnie jest natomiast w Wąwozie na LSM-ie i na moich Czubach - całe (poza ulicami) wyłożone kostką i to tą złą stroną do góry
Muszę sobie zobaczyć tę "złą stronę" i porównać ze ścieżką obok mnie. Chodnik przy Bursztynowej (będę tam za jakieś 2 godziny) jest położony "złą" stroną?
Pedro pisze:a może to był Park Szczęśliwicki ?

bo ja też byłem wczoraj w W-wie i sporo tam się działo
Nie, znacznie mniejszy. W Ursusie na os. Niedźwiadek...
Re: Nauka 40-to latka...
: pn lipca 13, 2009 4:47
autor: Pedro
pixel70 pisze:Chodnik przy Bursztynowej (będę tam za jakieś 2 godziny) jest położony "złą" stroną?
o, to może się nawet zobaczymy, zaraz wychodzę z młodymi na powietrze - tu właśnie ... a chodnik położony jest tą "złą" stroną, chociaż ostatecznie przejechać można i po takiej kostce (czasami nie ma wyjścia, jak gdzieś się trzeba na kółkach dostać, np. do J.P. II dojechać) - ale dopiero sam na rolkach zobaczysz różnicę, ja jej wcześniej (np. na rowerze) nie dostrzegałem - kwestia szczelin między kostkami - im większe, tym rolkarzem bardziej trzęsie
aha - dziś wieczorem będę na rolkach na parkingu w nowym Olimpie, jakby co to ....
Re: Nauka 40-to latka...
: pn lipca 13, 2009 4:51
autor: pixel70
Pedro pisze:aha - dziś wieczorem będę na rolkach na parkingu w nowym Olimpie
O, to koło mnie
Na tym piętrowym, czy odkrytym?
Re: Nauka 40-to latka...
: wt lipca 14, 2009 9:44
autor: Pedro
no witam, a byliśmy wczoraj wieczorem - 3 pary rolek - pojeździliśmy w godz. 19-21 na najniższym poziomie - daleko w rogu, gdzie samochody prawie się nie zapuszczają, a i zbyt ciepłe powietrze nie dochodzi - fajna miejscówka, może jutro wieczorem też tam zajrzymy chyba, że fajny wieczór będzie to pewnie parking pod Obi przyatakujemy