Strona 1 z 2

Cykliści

: śr lipca 21, 2010 11:58
autor: Krzysztof
Szykuje się spora reprezentacja na Berlin.

Obrazek

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: czw lipca 22, 2010 8:57
autor: Andrzej
Krzysztof pisze:Szykuje się spora reprezentacja na Berlin.

Obrazek
Zgodnie z hasłem pojadę

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: czw lipca 22, 2010 10:01
autor: WFH
Zgodnie z haslem ja nie jadę :)

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: czw lipca 22, 2010 10:14
autor: Andrzej
WFH pisze:Zgodnie z haslem ja nie jadę :)
Ty jedziesz gdzie indziej

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: czw lipca 22, 2010 11:52
autor: Praga
Andrzej pisze:
WFH pisze:Zgodnie z haslem ja nie jadę :)
Ty jedziesz gdzie indziej
Kurcze, powinienem pojechać... ;)

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: czw lipca 22, 2010 3:25
autor: WFH
Andrzej pisze:
WFH pisze:Zgodnie z haslem ja nie jadę :)
Ty jedziesz gdzie indziej
Byle jak najdalej od "Zboczeńców" :lol:

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: czw lipca 22, 2010 3:33
autor: Andrzej
WFH pisze:
Andrzej pisze:
WFH pisze:Zgodnie z haslem ja nie jadę :)
Ty jedziesz gdzie indziej
Byle jak najdalej od "Zboczeńców" :lol:
Ale z początku w tym samym kierunku

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: czw lipca 22, 2010 4:20
autor: zico
A nie powinno być czasem "kebabożercy do Berlina!!!"?

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: czw lipca 22, 2010 6:03
autor: WFH
Andrzej pisze:
WFH pisze: Byle jak najdalej od "Zboczeńców" :lol:
Ale z początku w tym samym kierunku
Nie podpuszczaj mnie, nic z tego nie będzie :)
No i nie przeszkadzajmy w temacie.

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: czw lipca 22, 2010 6:07
autor: grgur
Lucky Rider's z Boleslawca też się wybierają w komplecie :wink:

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: pt lipca 23, 2010 9:35
autor: Andrzej
WFH pisze:
Andrzej pisze:
WFH pisze: Byle jak najdalej od "Zboczeńców" :lol:
Ale z początku w tym samym kierunku
Nie podpuszczaj mnie, nic z tego nie będzie :)
No i nie przeszkadzajmy w temacie.
Tak cos czułem ze juz mnie nie kochasz. Nie dzwonisz, nie piszesz...

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: pt lipca 23, 2010 12:40
autor: WFH
Andrzej pisze: Tak cos czułem ze juz mnie nie kochasz. Nie dzwonisz, nie piszesz...
Nie obwiniaj mnie, to wszystko Twoja wina :lol: :lol: :lol:
Koniec OT.
PS. Przez Niemcy wcale nie jedziemy :)

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: pt lipca 23, 2010 1:20
autor: Andrzej
WFH pisze:
Andrzej pisze: Tak cos czułem ze juz mnie nie kochasz. Nie dzwonisz, nie piszesz...
WFH pisze:Nie obwiniaj mnie, to wszystko Twoja wina :lol: :lol: :lol:
A teraz jak zawsze. Tylko szukasz winnego. Nie starasz się pomóc tylko znowu "to wszystko Twoja wina..." Tak jedź sobie, znów trzaśnij drzwiami i nie bedzie Cię 6 dni...
WFH pisze:PS. Przez Niemcy wcale nie jedziemy :)
Nie jedziecie bo Wam nie po drodze, ale jeśli podasz adres to podeślemy KEBABA co byście nie musieli tylko tych makaronów jeść. (pragnę wyjaśnić iż słowo KEBAB nawiązuje do tematu głównego czyli ... Berlin City Nacht)

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: pt lipca 23, 2010 11:22
autor: Toudi
Szanowni Panowie.
Przypominam uprzejmie, że do prania domowych brudów służy, jak nazwa wskazuje - dom
Jeśli rzeczywiście, z powodu wspomnianych tutaj, częstych podróży, nie ma sposobności, to są inne fora, a jeśli i tam was nie chcą, to w TVN był taki program o przebaczaniu. Może wciąż go nadają?
Jeśli już próbowaliście i was nie chcieli, to może z tego powodu, że nie daliście wspólnej foty w strojach klubowych. :lol:
Ale nawet jeśli daliście a nie przyjęli, to nie możnasię poddawać i warto próbować dalej, bo coś mi mówi, że wasz odcinek będzie hitem.

Co zrobicie, to już wasza sprawa ale to jest temat poświęcony wyjazdowi na wspaniałe zawody Berlin City Nacht a przecież nie chcemy, żeby czyjeś sprawy domowe zakłócały wymianę poglądów i informacji o tych zawodach.

I może nawet dobrze, że WFH jedzie gdzie indziej, bo chciałbym wspomnianego kebeba (będącego zresztą , jeśli nie celem wyjazdu, to jego wspaniałą kulminacją) zjeść w spokoju i miłej atmosferze, niezakłóconej histerycznymi wypominkami przeszłych spraw, związków, prywatnych wyjazdów w rozmaitych konfiguracjach, delegacji czy oklepanych tekstów o słonej zupie, 2 lewych rękach, cieknącym od lat kranie, słabnącym uczuciu, wypominaniu kiedy i kto ostatni raz mówił " masz ładnie wydepilowane nogi" lub "masz zgrabny tyłeczek w tym kombinezonie".
Tego wszystkiego tutaj nie chcemy i dlatego apeluję: pogódźcie się przed ME, żeby prywatnymi problemami nie psuć ducha reprezentacji. Jeśli się nie uda to chociaż przed Berlinem, żeby nie psuć smaku kebabów.

No, skończyłem i drugi raz nie będę prosił, tylko dam po klapsie, ale przed startem lub na mecie, bo nie będę was przecież gonił.

Re: 2010.07.31. - Berlin City Nacht

: sob lipca 24, 2010 2:09
autor: WFH
Toudi pisze:Szanowni Panowie.
Przypominam uprzejmie, że do prania domowych brudów służy, jak nazwa wskazuje - dom
Jeśli rzeczywiście, z powodu wspomnianych tutaj, częstych podróży, nie ma sposobności, to są inne fora, a jeśli i tam was nie chcą, to w TVN był taki program o przebaczaniu. Może wciąż go nadają?
Jeśli już próbowaliście i was nie chcieli, to może z tego powodu, że nie daliście wspólnej foty w strojach klubowych. :lol:
Ale nawet jeśli daliście a nie przyjęli, to nie możnasię poddawać i warto próbować dalej, bo coś mi mówi, że wasz odcinek będzie hitem.

Co zrobicie, to już wasza sprawa ale to jest temat poświęcony wyjazdowi na wspaniałe zawody Berlin City Nacht a przecież nie chcemy, żeby czyjeś sprawy domowe zakłócały wymianę poglądów i informacji o tych zawodach.

I może nawet dobrze, że WFH jedzie gdzie indziej, bo chciałbym wspomnianego kebeba (będącego zresztą , jeśli nie celem wyjazdu, to jego wspaniałą kulminacją) zjeść w spokoju i miłej atmosferze, niezakłóconej histerycznymi wypominkami przeszłych spraw, związków, prywatnych wyjazdów w rozmaitych konfiguracjach, delegacji czy oklepanych tekstów o słonej zupie, 2 lewych rękach, cieknącym od lat kranie, słabnącym uczuciu, wypominaniu kiedy i kto ostatni raz mówił " masz ładnie wydepilowane nogi" lub "masz zgrabny tyłeczek w tym kombinezonie".
Tego wszystkiego tutaj nie chcemy i dlatego apeluję: pogódźcie się przed ME, żeby prywatnymi problemami nie psuć ducha reprezentacji. Jeśli się nie uda to chociaż przed Berlinem, żeby nie psuć smaku kebabów.

No, skończyłem i drugi raz nie będę prosił, tylko dam po klapsie, ale przed startem lub na mecie, bo nie będę was przecież gonił.
Przykro mi, że Ty też jesteś po JEGO stronie :(
Smacznego Kebaba i powodzenia wszystkim, którzy ostatecznie się wybiorą na City Nacht.