Strona 1 z 1
rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: pn marca 02, 2009 9:35
autor: malgoska
Witam,
to moj pierwszy post na tym forum i jak mozna sie domyslic bedzie dotyczyl wyboru rolek.
Sprawa wyglada nastepujaca: dziecieciem bedac jezdzilam na rolkach, teraz chce sobie przypomniec te umiejetnosc i kupic nowy sprzet. Przegladajac forum zrozumialam, ze jesli juz inwestowac, to w cos firmowego. I tak moje oko przykuly rollerblady spark 2009, tyle ze nie moge sie zdecydowac ktore z nich - zwykle czy pro.
Chce jezdzic rekreacyjnie, jak odzyskam forme i przypomne sobie podstawowe umiejetnosci, to chcialabym smigac 1-1,5h dziennie po powierzchniach w miare do tego przystosowanych (krakowskie blonia, park jordana, nad wisla...), tudziez czasami przejechac sie na uczelnie, wiec nie omina mnie odcinki chodnikowe.
No i pytanie do znawcow: czy do moich potrzeb warto dolozyc do wersji pro? Z opisu widze, ze ma aluminiowa szyne i szybsze kolka/lozyska. Jestem osoba w miare szczupla (55kg), wiec aluminiowa szyna chyba nie jest mi specjalnie do szczescia potrzebna. A co do predkosci... No wlasnie, co znaczy szybsze? Scigac sie z nikim nie mam zamiaru, ale moze oznacza to przyjemniejsza/latwiejsza jazde? Czy osoba jezdzaca rekreacyjnie poczuje roznice miedzy tymi dwoma modelami? Roznica w cenie to raptem nieco ponad stowe, ale dla studentki kazdy grosz jest wazny, zwlaszcza, ze trzeba bedzie jeszcze zainwestowac w ochraniacze... A moze zasugerujecie mi cos innego? Zadnych ekstremalnych trikow nie planuje, zalezy mi glownie na komforcie jazdy i trwalosci rolek (no dobra, fajnie by bylo, gdyby jeszcze ladnie wyladaly

)
Z gory dzieki za wszelkie porady,
pozdrawiam,
Goska
Re: rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: pn marca 02, 2009 9:48
autor: zico
malgoska pisze:Chce jezdzic rekreacyjnie, jak odzyskam forme i przypomne sobie podstawowe umiejetnosci, to chcialabym smigac 1-1,5h dziennie po powierzchniach w miare do tego przystosowanych (krakowskie blonia, park jordana, nad wisla...), tudziez czasami przejechac sie na uczelnie, wiec nie omina mnie odcinki chodnikowe.
Wybierz PRO. Zaznaczyłem najważniejsze kwestie - bardziej będzie przeważać szosa, z PRO na szosie będzie się jeździsz długo i przyjemnie - nie wymienisz tak szybko kółek jak w normalnej wersji. PRO damskie jest dodatkowo w dwóch wersjach kolorystycznych.
Re: rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: wt marca 03, 2009 12:55
autor: MirekCz
Hej Gośka,
Jak masz w planach tak dużo jeździć to zdecydowanie warto zainwestować trochę więcej w rolki i kupić wersję PRO.
Możesz trochę gotówki zaoszczędzić na ochraniaczach. Kup sobie tylko na nadgarstki a na kolana/łokcie pożycz od znajomych co na rolkach dobrze już sobie radzą i ich nie używają. Po miesiącu-dwóch jazdy już też nie będziesz ich potrzebowała przy regularnym używaniu rolek.
Co innego to kask. Warto się w niego zaopatrzyć i używać.
Re: rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: wt marca 03, 2009 12:09
autor: jarekt
MirekCz pisze:Hej Gośka,
Jak masz w planach tak dużo jeździć to zdecydowanie warto zainwestować trochę więcej w rolki i kupić wersję PRO.
Możesz trochę gotówki zaoszczędzić na ochraniaczach. Kup sobie tylko na nadgarstki a na kolana/łokcie pożycz od znajomych co na rolkach dobrze już sobie radzą i ich nie używają. Po miesiącu-dwóch jazdy już też nie będziesz ich potrzebowała przy regularnym używaniu rolek.
Co innego to kask. Warto się w niego zaopatrzyć i używać.
Tu sie troche nie zgodze. O ile lokcie mozna przebolec (urazy sa tylko kiedy sie wywrocisz do tylu i raczej chodzi o otarcia niz jakies grozniejsze sprawy) o tyle raz zalatwione kolano bedzie sie za Toba wloklo do konca zycia. To nie jest kosc, ktora sie zrosnie lecz mocno skomplikowany i ciezko pracujacy mechanizm. Raz uszkodzony juz nigdy nie wraca do pelnej sprawnosci. Co innego kosci - zostaje albo zgrubienie po zrosnieciu albo wglebioenie po uderzeniu. Na starosc pewnie wyjdzie i bedzie bolec ale przynajmniej do 50-tki nie przeszkadza w funkcjonowaniu. Kolano natomiast potrafi skutecznie wylaczyc do konca zycia z uprawiania sportu, w najgorszym wypadku z uprawiania czegokowliek poza szachami

Re: rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: wt marca 03, 2009 12:37
autor: Casc
... i brydżem...
Re: rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: wt marca 03, 2009 2:27
autor: MirekCz
jarekt pisze:Tu sie troche nie zgodze. O ile lokcie mozna przebolec (urazy sa tylko kiedy sie wywrocisz do tylu i raczej chodzi o otarcia niz jakies grozniejsze sprawy) o tyle raz zalatwione kolano bedzie sie za Toba wloklo do konca zycia. To nie jest kosc, ktora sie zrosnie lecz mocno skomplikowany i ciezko pracujacy mechanizm. Raz uszkodzony juz nigdy nie wraca do pelnej sprawnosci. Co innego kosci - zostaje albo zgrubienie po zrosnieciu albo wglebioenie po uderzeniu. Na starosc pewnie wyjdzie i bedzie bolec ale przynajmniej do 50-tki nie przeszkadza w funkcjonowaniu. Kolano natomiast potrafi skutecznie wylaczyc do konca zycia z uprawiania sportu, w najgorszym wypadku z uprawiania czegokowliek poza szachami

Dobra Jarek, ale jakie masz szanse uszkodzić poważnie kolano przy jeździe fitnessowej? Praktycznie żadne.
Przy upadkach najrzadziej się upada na kolana, bo przeważnie idzie po linii rolki-nadgarstki i ewentualnie sobie przytrzemy boczek (co innego jak ktoś ma wszystkie ochraniacze i uczy się upadać na łokcie-kolana, no ale zdejmując ochraniacze trzeba zmienić technikę upadania

Re: rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: wt marca 03, 2009 5:19
autor: malgoska
dzieki za wszystkie odpowiedzi - zaopatrze sie w sparka pro. Co do ochraniaczy, to na pewno kupie te na nadgarstki i kolana, nad lokciami sie jeszcze zastanowie (choc i tak pewnie kupie komplet). Wiem, ze uszkodzone kolano to nie przelewki, zreszta po co w ogole ryzykowac siniaki i obtarcia. Poobdzierane kolana przejda u dziesiecioletniej dziewczynki, ale nie u doroslej kobiety w szpilkach i spodniczce ;] Mam tylko nadzieje, ze nakolanniki nie krepuja zbytnio ruchow... No ale okaze sie w praniu
Re: rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: wt marca 03, 2009 7:29
autor: MirekCz
Małgośka:
Jak kupisz dobre to nie będą uwierać, ale powodują dodatkowe pocenie się. Za komplet zapłacisz pewnie mniej albo podobnie jak za 2 części, więc lepiej już kupić całość.
No wiesz... rolkarze i rowerzyści patrzyliby na ciebie z podziwem

Tylko mięczaki nie wciągają asfaltu przez skórę.
Re: rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: wt marca 03, 2009 9:45
autor: grgur
MirekCz pisze:Tylko mięczaki nie wciągają asfaltu przez skórę.
Hehehe.....
Ja tam wolę nie wciągać , zakładam swoją zbroję na kolana , nadgarstki i łokcie przy każdej jeździe -na treningu i zawodach i generalnie radzę to robić każdemu. Wolę 100 razy upocić się pod ochraniaczami niż raz poobdzierać.
Co zaś się tyczy mięczaków : Potiomkin nie był wcale taki "miętki" , bo był ze stali

Re: rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: śr marca 04, 2009 12:25
autor: mrv
grgur pisze:
Ja tam wolę nie wciągać , zakładam swoją zbroję na kolana , nadgarstki i łokcie przy każdej jeździe -na treningu i zawodach i generalnie radzę to robić każdemu. Wolę 100 razy upocić się pod ochraniaczami niż raz poobdzierać.
Co nie zmienia faktu że każdy się chyba przynajmniej raz w życiu porządnie poharatał, nawet w ochraniaczach;)
15cm dlugosci
Re: rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: śr marca 04, 2009 7:14
autor: WOJTEK45
mrv pisze:grgur pisze:
15cm dlugosci
chwalipięta, chwalipięta - a na fotce wcale nie widać "TYCH 15 CM......."
Re: rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: śr marca 04, 2009 12:03
autor: mrv
WOJTEK45 pisze:mrv pisze:grgur pisze:
15cm dlugosci
chwalipięta, chwalipięta - a na fotce wcale nie widać "TYCH 15 CM......."
hihi

bo to taki skrót kamery

ze skromności

Re: rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: czw marca 05, 2009 12:12
autor: MirekCz
grgur pisze:Hehehe.....
Ja tam wolę nie wciągać , zakładam swoją zbroję na kolana , nadgarstki i łokcie przy każdej jeździe -na treningu i zawodach i generalnie radzę to robić każdemu. Wolę 100 razy upocić się pod ochraniaczami niż raz poobdzierać.
Co zaś się tyczy mięczaków : Potiomkin nie był wcale taki "miętki" , bo był ze stali

Grzegorz, Ty to tam popracuj nad techniką to tak często nie będziesz leżał i ochraniacze staną się zbędne. Silny jesteś jak wół, ale marnujesz się przez słabą technikę.
A co do wywrotek to po locie nad tobą sobie brodę rozwaliłem, a na ten fragment ciała nawet ty nie masz ochraniaczy

Re: rollerblade spark - byc albo nie byc pro ;]
: czw marca 05, 2009 11:53
autor: grgur
MirekCz pisze:Silny jesteś jak wół
czemu od razu jak wół

Wół to duże zwierzę z małym mózgiem i rogami (co prawda własnymi , a nie doprawionymi) .
Jakoś ani ten mózg ani tym bardziej rogi mi nie podchodzą.....
Napisałbyś jak niedźwiedź , albo jak lew ....
MirekCz pisze:to tak często nie będziesz leżał
jak nie ma wyrw w asfalcie ,których jadąc w szyku czasem się nie zauważy, to wcale tak często , a nawet prawie w ogóle się nie wywracam........
MirekCz pisze:ochraniacze staną się zbędne
co zaś do tej kwestii , to zdania chyba i tak nie zmienię. Jeśli kierowca początkowo słaby, raczkujący stanie się już "królem szos" , nie oznacza to wcale, że powinien jeździć bez pasów
MirekCz pisze:Ty to tam popracuj nad techniką
i tu masz rację....
pozdro