Strona 1 z 2

wawa - spotkania rolkowców w środku tygodnia...?

: wt sierpnia 01, 2006 9:34
autor: grzesiek
a co powiecie na jakies spotkania w środku tygodnia...?

w weekendy czasem jest tak że część osób wyjeżdża poza wawę..
korzystając z tego że dzień jest jeszcze długi można byłoby się czsaem spotkać wieczorem po pracy...
co wy na to?

: wt sierpnia 01, 2006 9:40
autor: McGregor
Jakieś propozycje miejsca ?

: wt sierpnia 01, 2006 9:44
autor: grzesiek
myślę, że miejsca możemy zmieniać
raz mogą to być szczęśliwice, raz wisła przy moście świętokrzyskim, innym razem trasa....
pytanie tylko czy są osoby które by miały na coś takiego ochotę...?

: wt sierpnia 01, 2006 10:09
autor: uka
Oczywiście, że będą chętni!

Grzesiek, ustaw nowy temat z informacją gdzie i kiedy będziesz jeżdzić. Ktoś się na pewno podłączy. Już takie spontaniczne akcje się udawały, zarówno na trasie, jak i w parku bródowskim.

Najlepiej zorganizowana pod tym względem wydaje sie grupa ścigaczy. Rolkarze rekracyjni chyba raczej idą na żywioł. Któregoś razu w P. Sz. było wieczorem 30 osób i to bez spotkania.

Ja jestem za, niech tylko przestanie padać...

: wt sierpnia 01, 2006 10:18
autor: grzesiek
ale gdzie mi tam do ściagaczy....
ja codziennie staram się jeździć nad wisłą.....
a jakie są wasze rewiry......?

Re: wawa - spotkania rolkowców w środku tygodnia...?

: wt sierpnia 01, 2006 10:59
autor: bacha
grzesiek pisze:a co powiecie na jakies spotkania w środku tygodnia...?
jak najbardziej, myślę, że zawsze znajdzie się ktoś chętny, np. ja :), wypadało by Wisłę w końcu odwiedzić bo jakoś ostatnio ją zaniedbałam na korzyść Szczęśliwic i nocnej jazdy po mieście (oprócz niedzielnego wypadu z ekipą na Kępę Potocką przez Wisłę:)) czekam na iformacje aha i poprawę pogody też..

: wt sierpnia 01, 2006 11:07
autor: grzesiek
o jakiej nocnej jeździe po mieście mówisz.....?
brzmi fajnie.....

: wt sierpnia 01, 2006 11:15
autor: robal
grzesiek pisze:a jakie są wasze rewiry......?
* park brodnowski
* "tor" nad Wisla
* placyk na Szczesliwicach
* Pole Mokotowskie (juz nie za czesto - za duzy ruch)
* siekierki racetrack ;) - caly jeden raz :D :twisted:

Pozdrawiam,
robal.

: wt sierpnia 01, 2006 11:19
autor: bacha
grzesiek pisze:ja codziennie staram się jeździć nad wisłą.....
a jakie są wasze rewiry......?
Ja tez się staram ale różnie z tym wychodzi kiedyś nad Wisłą bywałam 3 razy w tygodniu, teraz ze względu na brak czasu przed zachodem słońca, co by nie wyjść z prawy jeżdzę nocą po mieście, głównie okolice Parku Saskiego, budynku Metropolitan i Uniwersytetu Warszawskiego.

Ale Wisła ma dużo więcej plusów, po pierwsze zero ruchu samochodów, po drugie co wiąże się z pierwszym zero sfrustrowanych kierowców dla których rolkarz, bądź jakikolwiek inny niż samochód użytkownik drogi w ogóle nie powinnien się na niej znajdować, a jeżeli już jakimś cudem sie na niej pojawił, to należy go wypłoszyć przejeżdżając prawie po nim (dodam że stoję wtedy na poboczu starając się ustąpić miejsca królowi szos, bo jeden pas to dla niego stanowczo za mało) albo przepędzić go, pokazując wszechobecną kulturę 4 kołowych użytkowników szos o napędzie spalinowym (czyt. wydzierając się że najlepiej by było żeby osobnik wogóle położył się na środku szosy a nie tylko po niej jeździł) a po trzecie co nieodłącznie wiąże się z pkt 1 i 2 nad Wisła jest dużo bezpieczniej i można tam w spokoju poćwiczyć.

Ups... trochę odeszłam od tematu :oops: ale mam nadzieję że mi to wybaczycie..

: wt sierpnia 01, 2006 11:23
autor: grzesiek
luzik....

niestety teren nad wisłą jak juz się przejedzie któryś-tam raz z rzędu tą samą trasę staje się troche monotonny....
:)

: wt sierpnia 01, 2006 11:30
autor: robal
No nie mow, ze monotonny...nigdy drugiej takiej samej fali/zmarszczki/wiru na Wisle nie ma ;)
Zaloz mlodemu rolki, to bedzie Ci weselej ;)

Pozdrawiam,
robal.w.wisielczym.nastroju.

: wt sierpnia 01, 2006 11:34
autor: grzesiek
jasne....
i potem będę musiał za nim ganiać po całej warszawie....
niech on sie najpierw nauczy dobrze chodzić....
:)

: wt sierpnia 01, 2006 11:36
autor: bacha
grzesiek pisze:o jakiej nocnej jeździe po mieście mówisz.....?
brzmi fajnie.....
a zapraszam, zapraszam :) śmigam sobie co dugi dzień od Starówki po Uniwersytet, jak ktoś ma ochote się dołaczyć to zapraszam póki czas (czyt. póki mnie nikt nie przejechał)- notabene musze sobie kupić światełko jakieś.... :!:

: wt sierpnia 01, 2006 11:47
autor: robal
grzesiek pisze:jasne....
i potem będę musiał za nim ganiać po całej warszawie....
Poprawisz sobie czas :D :twisted:
grzesiek pisze:niech on sie najpierw nauczy dobrze chodzić....
Po co? Bedzie mial 8xO to po co mu chodzenie ;)

Pozdrawiam,
robal.ciagle.w.wisielczym.nastroju.

: wt sierpnia 01, 2006 12:03
autor: grzesiek
no to robalu teraz wymyśliłeś....
8)