Strona 1 z 3

Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: wt kwietnia 01, 2014 1:04
autor: szafa76
Witam,po pierwsze Zico gratuluję dbałości o klienta,rolki zamówione wczoraj przed południem,a dzisiaj około 10.00 kurier po drzwiami,rewelacja.Rozmiar dobrany zgodnie z sugestią sklepu,trafiony w dziesiątkę.Po drugie but bardzo wygodny,fajnie trzyma na boki,rolki zdecydowanie szybsze od moich dotychczasowych hipermarketówek.Jeżeli ktoś tak jak ja do hamowania używa lewej nogi,to przy przekładaniu hamulca z prawej na lewą nie ma co się pieścić ze sworzniem,próbowałem wyjąć delikatnie,ale jednak bez młota nie robota :D ,śrubokręt,młotek i zdecydowanie wybić bez rozczulania się :P resztę opinii dorzucę jak więcej pośmigam na nich.

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: wt kwietnia 01, 2014 1:40
autor: Pinnhead
Gratuluję zakupu, wreszcie możesz sobie zmienić w profilu swoje rolki na porządne :)

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: wt kwietnia 01, 2014 7:47
autor: szafa76
Właśnie wróciliśmy z starszym synem z jazdy zrobione około 6 km równy asfalt(odcinek autostrady w budowie :) ) Crossfaiery rewelka,przede wszystkim po raz pierwszy nie musiałem robić przerw ze względu na ból stóp,wyprofilowanie buta robi swoje.Jako początkujący rolkarz w słusznym wieku :oops: ze spokojem stwierdzam kółek 90 nie ma co się bać,spokojnie dawałem radę,dwie gleby ale to przy próbach jazdy przekładanką :mrgreen: :wink: Ogólnie do jazdy kondycyjnej bez fajerwerków typu skoki,salta,branie tirów na klatę :alien: ;) są świetne.Zajawka rolkarska się pogłębia ,dobrze jest :D

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: ndz kwietnia 06, 2014 6:41
autor: szafa76
Witam,po 4 dniach intensywnej eksploatacji mogę powiedzieć,że crosfaiery jak dla mnie to bajka sprzęt :) Są bardzo wygodne i kółka 90 robią robotę jak chodzi o szybkość :P Trasa którą zazwyczaj robię,ma dokładnie 3,1km(mierzone licznikiem samochodowym) jedno okrążenie,robię 4 lub 5 okrążeń.Połowa trasy jest pod górę,drugie pół z górki cały czas równy asfalt,pierwszy zjazd z górki i byłem autentycznie wydygany :shock: jak zacząłem się rozpędzać,było naprawdę szybko przyhamowałem tzw. pługiem.Najlepsze jednak było to,że z wrażenia zapomniałem o progu zwalniającym dla aut :oops: zrobionym z kostki brukowej.Uniknięcie kontaktu z asfaltem,zawdzięczam całemu mnóstwu kocich ruchów :lol: wykonanych po najechaniu na próg :mrgreen: Ale crosfaiery świetnie się prowadzą,wielkość kółek w niczym mi nie przeszkadza pomimo,że jestem świerzakiem rolkowym :) Lubię dosyć mocno opinać but w kostkach,te rolki świetnie to umożliwiają,bardzo czuła regulacja.Wyjmowany wkład na pewno ułatwi utrzymanie ich w czystości.Pozdrawiam.

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: śr kwietnia 09, 2014 1:52
autor: szafa76
Witam,crossfaiery nadal sprawują się świetnie,najlepsze są do nabijania kilometrów,wczoraj wykręciłem około 20km(urok bycia na urlopie :) ) z dwoma 10 minutowymi przerwami,nawet Młody(starszy syn :) ) wymiękł :evil: .W manewrach typu ciasne skręty,jazda do tyłu dają bez problemu radę.Szkoda,że przekładanki nie potrafią :wink: ale je kurde nauczę :P Potrafię je naprawdę nieźle rozpędzić,poproszę kiedyś żonę żeby po pilotowała mnie samochodem to będę wiedział mniej więcej ile można na nich wyciągnąć z lekkiej górki po równym asfalcie :D Ogólnie jako rolkowy 38letni świerzak :D spokojnie mogę je polecić innym świerzakom rozpoczynającym zabawę z butami na kołach :) Pozdrawiam.

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: śr kwietnia 09, 2014 3:52
autor: Pinnhead
Uważaj bo jazda z góry upaja i uzależnia ;) Kask na głowie obowiązkowy, reszta ochraniaczy też się przyda. Nikt nie przewidzi czy przy prędkości 40km/h lub więcej nie wkręci się patyk w koło czy nie najedziesz na kamyk. A 4 dyszki to wcale nie jest taka nieosiągalna prędkość nawet na fitnessach. Dobrze jest też mieć duużo miejsca na hamowanie.

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: śr kwietnia 09, 2014 5:44
autor: szafa76
Spoko kolego Pinnhead wszystko jest i kask i ochraniacze,jak trzeba będzie to i żółwia motocyklowego założę :D.Powiem więcej ponieważ często śmigam po zmroku,w kasku zamontowałem w sposób patentowy latarkę diodową :D nawet nie przypuszczałem,że przy wykorzystaniu latarki zakupionej za 3,49PLN w Biedronce :alien: i odrobiny czarnej wodoodpornej taśmy izolacyjnej można uzyskać taki estetyczny efekt :P nawet małżonka stwierdziła,że mi wyszło :D Po za tym kamizelka odblaskowa również została zmodyfikowana i jest w użyciu wieczorami,25 lat jazdy wszelkiej maści motocyklami uczy pokory do szybkości i korzystania z dostępnych zabezpieczeń.Ale zgadza się jazda z górki po fajnym asfalcie podkręca i daje kopa adrenaliny,podoba mi się :D A na razie skupię się na nauce przekładanki bo na filmach instruktażowych wygląda bardzo prosto ale w realu szału nie robię :oops: :D

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: czw kwietnia 10, 2014 12:22
autor: Pinnhead
Fakt jest faktem, że najpierw trzeba nauczyć się raczkować, później chodzić i na końcu biegać. Analogicznie z rolkami. Najpierw podstawy (zwłaszcza hamowanie z dużych prędkości) a potem downhille. ;)
Miłego :)

BTW, taka latarka na kasku się serio spisuje na nieoświetlonych trasach? Może sam bym sobie coś takiego zmotał na trasę w lesie...

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: czw kwietnia 10, 2014 12:25
autor: _blues_
Pinnhead pisze:Fakt jest faktem, że najpierw trzeba nauczyć się raczkować, później chodzić i na końcu biegać. Analogicznie z rolkami. Najpierw podstawy (zwłaszcza hamowanie z dużych prędkości) a potem downhille. ;)
Ja bym powiedział, że downhille na samym końcu, po wszystkim co w życiu chce się osiągnąć. Przed śmiercią... ;)

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: czw kwietnia 10, 2014 9:19
autor: szafa76
Latarka daje radę polecam,jak kask ma taką konstrukcję,że zwykłej nie zamontujesz to kup latarkę czołową na taśmach mocujących też zrobi robotę i w każdej chwili możesz ją zdjąć.A co do downhillu to obydwaj macie rację :D po pierwsze wszystko po kolei (choć technika wchodzenia na głęboką wodę ma swój urok :wink: ) A po drugie zginąć można na prostej drodze,nie koniecznie ryzykując :wink: Jednak na bardziej strome górki wybiorę się jak uznam,że dam radę technicznie,bo jak by nie patrzeć mam dla kogo żyć,a raz już kostusze się wywinąłem :shock: W życiu trzeba jednak czasami ryzykować inaczej byłoby długie,szare i do d.....(nudne :D )Najbardziej jednak cieszy mnie to że przed 40stką objawiła się u mnie zajawka na rolki i to konkretnie objawiła :lol: (chwała mojemu pierworodnemu to jego robota :P )Odnośnie hamowania z górki jak na razie najlepiej sprawuje się hamowanie pługiem,lub gwałtowne skręty z lewej na prawą,ewentualnie użycie hamulca,bardziej efektownych hamowań na razie nie umiem :oops: :D ale spokojnie i byle do przodu. :D

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: czw kwietnia 10, 2014 9:53
autor: cactus

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: czw kwietnia 10, 2014 10:27
autor: szafa76
Nie wiem czemu ale mam wrażenie,że na tym filmiku rolkarze poszli na żywioł chodzi mi o natężenie ruchu samochodowego i motocyklowego na tej drodze,a nie sądzę że to pojazdy zabezpieczenia technicznego :wink: Rozumiem,że ci goście na rolkach mają zajebiste umiejętności,ale ciężko mi oceniać czy to jeszcze sportowcy ekstremalni czy grupa potencjalnych samobójców masochistów,którzy pchają się do trumny lub na wózek inwalidzki w widowiskowy sposób,sam uprawiałem sporty ekstremalne,ale zawsze przy maksymalnym zabezpieczeniu warunków .Każdy ma głowę na karku i sam podejmuje decyzję odnośnie ryzyka,fakt że wszystkiego w życiu nie da się przewidzieć.

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: czw kwietnia 10, 2014 10:35
autor: Doody
To właśnie najprawdopodobniej były pojazdy zabezpieczenia technicznego, po za tym to nie był downhill, tylko speed.

Upadki są nieodłączną częścią tego sportu.

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: czw kwietnia 10, 2014 10:37
autor: Pinnhead
Milusi filmik instruktażowy jak hamuje się tyłkiem ;)

No ja niedawno musiałem najpierw zacząć od hamowania aerodynamicznego żeby zwolnić do prędkości umożliwiającej rozpoczęcie hamowania pługiem i zakrętami. Swoją drogą przy większych prędkościach to niezłe sposoby. Chociaż ostatnio jak mną zaczęło na boki rzucać to zrezygnowałem i zwolniłem bardziej zanim znów spróbowałem :eye: Rolki łapały przyczepność na asfalcie raz lewa raz prawa.

Re: Rollerblade Crossfire 90 pierwsze wrażenia

: czw kwietnia 10, 2014 10:49
autor: szafa76
Doody pisze:To właśnie najprawdopodobniej były pojazdy zabezpieczenia technicznego, po za tym to nie był downhill, tylko speed.

Upadki są nieodłączną częścią tego sportu.
Upadki tak,to rozumiem,ale nie podoba mi się liczba pojazdów mechanicznych które tam się pokazują,jeżeli to faktycznie zabezpieczenie techniczne to powinni trzymać się z tyłu,za ostatnimi z zawodników ,a nie jechać łeb w łeb z nimi lub ich wyprzedzać.