Strona 1 z 1

Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: wt czerwca 30, 2009 11:32
autor: mrv

Re: Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: wt czerwca 30, 2009 11:59
autor: WFH
Koła Artura Nogala i Daniela Gwadery po wyścigach w Benatkach ( Mistrzostwa Czech) wyglądały jeszcze gorzej, a dystanse były zdecydowanie krótsze :D
Niestety tak już jest - miekkie koła mają swoje atuty, ale też krótsza żywotność...

Re: Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: pn lipca 06, 2009 9:52
autor: Janusz
A tak wyglądał sam wyścig w Pampelunie...

Re: Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: pn lipca 06, 2009 9:54
autor: Janusz
WFH pisze:miekkie koła mają swoje atuty, ale też krótsza żywotność...
Jakie to atuty?

Re: Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: pn lipca 06, 2009 10:02
autor: Toudi
No na przykład moimi to można wymazywać błędy w zeszycie, jeśli napisane ołówkiem.
Ale też dają lepszą amortyzację, lepiej trzymają na śliskiej nawierzchni, np. na polerowanym betonie, jak na parkingach podziemnych. Na torze pewnie też, chociaż nie jeździłem. Na mokrym.
Chociaż, jak mu się tak starły na jednym wyścigu to pewnie ma atomowe odepchnięcie ale jakoś nie wyobrażam sobie siebie, żeby udało mi się tak zetrzeć koła na jednym wyścigu i ciekaw jestem opinii fachowców, co mogło skłonić zawodnika, żeby użył tak miękkich kół na nawierzchnię, która mu je tak starła.
Czy czasem strata z powodu zużycia kół nie była większa niż zysk na przyczepności w porównaniu do twardszych?
No bo chyba można założyć, że nawierzchnia była dość chropowata, jeśli tak się starły.
Z drugiej strony bywa taki asfalt z drobnych kamyków, który jest bardzo chropowaty a jednocześnie te kamyczki są śliskie. To na taką nawierzchnię zakłada się też miękkie koła?

Re: Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: wt lipca 07, 2009 8:50
autor: jar-as
A jak do tego ma sie temperatura ,czy to otoczenia ,czy równiez samego asfaltu .Ostatnio zdarlem kolka w ok 15 godz gdy normalnie wytrzymywaly miesiac takiej jazdy, co prawda nie szybkiej tylko slalomu .Mielismy troche cieplych dni i takie mam wrazenie ze to wydatnie sie do tego przyczynilo .Pampeluna zimna tez raczej nie jest .....

Re: Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: wt lipca 07, 2009 10:39
autor: michał1990
oj jest jest.
Niestety Hiszpania na polnocy jest dosyc zimna... wiatr znad atlantyku i te sprawy. Ale drogi wygladaja na dobre tylko na twardsze kola

Re: Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: wt lipca 07, 2009 10:48
autor: WFH
Całym sekretem jest właśnie dobranie takich kół, które bedą przyczepne, a zarazem będą się dobrze toczyły. Dlatego też jest to uzaleznione od wagi i techniki zawodnika. Nawet najlepszym zawodnikom zdarzają się w tej kwestii pomyłki, chociaż co się konkretnie stało w przypadku YG nie wiem.

Re: Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: wt lipca 07, 2009 10:58
autor: Marek
WFH pisze:Całym sekretem jest właśnie dobranie takich kół, które bedą przyczepne, a zarazem będą się dobrze toczyły. Dlatego też jest to uzaleznione od wagi i techniki zawodnika. Nawet najlepszym zawodnikom zdarzają się w tej kwestii pomyłki, chociaż co się konkretnie stało w przypadku YG nie wiem.
ostatnio sie dowiedzialem ze jak zawonik jest ciezki to powinien stosowac ciezkie kola

Re: Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: wt lipca 07, 2009 11:31
autor: zico
Marek pisze:ostatnio sie dowiedzialem ze jak zawonik jest ciezki to powinien stosowac ciezkie kola
Hahahaha :D Jedziemy na wyścig na gąsienicach :D

Re: Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: wt lipca 07, 2009 11:42
autor: LTM
Marek pisze:
WFH pisze:Całym sekretem jest właśnie dobranie takich kół, które bedą przyczepne, a zarazem będą się dobrze toczyły. Dlatego też jest to uzaleznione od wagi i techniki zawodnika. Nawet najlepszym zawodnikom zdarzają się w tej kwestii pomyłki, chociaż co się konkretnie stało w przypadku YG nie wiem.
ostatnio sie dowiedzialem ze jak zawonik jest ciezki to powinien stosowac ciezkie kola
W takim razie proponuje koła Labeda Hybrid, wydaje mi się, że są odpowiednio ciężkie.

Re: Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: wt lipca 07, 2009 12:55
autor: WFH
LTM pisze:
Marek pisze:ostatnio sie dowiedzialem ze jak zawonik jest ciezki to powinien stosowac ciezkie kola
W takim razie proponuje koła Labeda Hybrid, wydaje mi się, że są odpowiednio ciężkie.
Dla Marka??? :twisted:

Re: Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: wt lipca 07, 2009 6:31
autor: LTM
WFH pisze:
LTM pisze:
Marek pisze:ostatnio sie dowiedzialem ze jak zawonik jest ciezki to powinien stosowac ciezkie kola
W takim razie proponuje koła Labeda Hybrid, wydaje mi się, że są odpowiednio ciężkie.
Dla Marka??? :twisted:
To zależy, czy Pan Marek uważa się za ciężkiego zawodnika.

Re: Koła Yanna Guyadera po wyścigu w Pampalunie

: ndz lipca 12, 2009 4:06
autor: Artisinalle
..szkoda że nie widzieliście kółek kolegi po tym jak zjeżdżał z górki trzymając się za tył Fiata 126p:) Razem osiągnęli 90km:D ale koła zamieniły się w lepką papkę. Kurcze to były czasy...

BTW - szukam ludzi ktorzy jeszcze w XX wieku;) jeździli na rolkach we w Wrocławiu (Świdnicka, Kosmos, Kozanów, Sklep Kredka pod sedesowcem na dawnym Grunwaldzie, wycieczki za PKSem z Dworca..). Nie jeździłem od 10 lat ale było by miło znow posmigac w ciekawym Towarzystwie..

Pozdrawiam forumowiczów.