Strona 1 z 1

"Orzeszek" czy "rowerowy"?

: pt czerwca 22, 2007 9:14
autor: TomiUSM
Witam wszystkich!
Jestem świeżo upieczonym amatorem rolek i mam dylemat odnośnie kasku. Moje rolki to K2 exo 2.1 alu, pośmigałem w nich już parę godzin (sic!), w ochraniaczach oczywiście, ale nie obyło się bez upadku (niegroźnego, ale zawsze) i doszedłem do wniosku, że należy mieć kask. Kask ma w sumie chronić głowę, a w szczególności potylicę, więc wg mnie ważne jest, aby daleko "zachodził" na głowie. Ten warunek spełnia jak najbardziej orzeszek i jestem za kupnem właśnie takiego typu. Bardziej bowiem obawiam się upadku w tył, niż w przód, bo z przodu to zawsze ratują mnie kolana i ręce:)
Z drugiej jednak strony, z tego co zauważyłem, większość osób do jazdy rekreacyjnej, miejskiej nosi (jeśli w ogóle nosi) kask taki jak na rower. Opływowy, wydłużony i chyba w mniejszym stopniu ochraniającym potylicę w razie upadku. Chyba, że to błędny wniosek.
Co więc polecacie?
Z góry dzięki za odpowiedzi:)

: sob czerwca 23, 2007 12:30
autor: Caravan
Zobacz, w którym się będziesz lepiej czuł. Orzeszek lepiej chroni potylicę, ale jest mało "przewiewny" (przy najmniej mój K2 Fatty). Kask uniwersalny słabiej chroni tył głowy, ale jest bardziej komfortowy. Wybór należy do Ciebie. W sumie najważniejsze, żeby w ogóle coś założyć na czerep :wink:

Re: "Orzeszek" czy "rowerowy"?

: sob czerwca 23, 2007 8:12
autor: zico
TomiUSM pisze:Witam wszystkich!
Jestem świeżo upieczonym amatorem rolek i mam dylemat odnośnie kasku. Moje rolki to K2 exo 2.1 alu, pośmigałem w nich już parę godzin (sic!), w ochraniaczach oczywiście, ale nie obyło się bez upadku (niegroźnego, ale zawsze) i doszedłem do wniosku, że należy mieć kask. Kask ma w sumie chronić głowę, a w szczególności potylicę, więc wg mnie ważne jest, aby daleko "zachodził" na głowie. Ten warunek spełnia jak najbardziej orzeszek i jestem za kupnem właśnie takiego typu. Bardziej bowiem obawiam się upadku w tył, niż w przód, bo z przodu to zawsze ratują mnie kolana i ręce:)
Z drugiej jednak strony, z tego co zauważyłem, większość osób do jazdy rekreacyjnej, miejskiej nosi (jeśli w ogóle nosi) kask taki jak na rower. Opływowy, wydłużony i chyba w mniejszym stopniu ochraniającym potylicę w razie upadku. Chyba, że to błędny wniosek.
Co więc polecacie?
Z góry dzięki za odpowiedzi:)
Rowerowy też chroni potylicę - coś na ten temat może powiedzieć PeterCave :) Może skrobnie coś - nawet było coś na ten temat na forum :)

: sob czerwca 23, 2007 8:46
autor: Caravan
Pamietam, dość malowniczo opisał proces dezintegracji struktury molekularnej tego kasku w wyniku działania czyników zewnętrznych :wink:

: sob czerwca 23, 2007 8:55
autor: zico
Caravan pisze:Pamietam, dość malowniczo opisał proces dezintegracji struktury molekularnej tego kasku w wyniku działania czyników zewnętrznych :wink:
... jadąc tyłem :)

: sob czerwca 23, 2007 3:21
autor: Toudi
Też miałem duży crash na maratonie w Spreewald. Dostałem strzał w rolkę i po krótkim locie, podpórce łokciem walnąłem najpierw tyłkiem a potem tyłem głowy w asfalt. W kasku rowerowym. Mogę na podstawie tego jednego zdarzenia powiedzieć, że przy "normalnym" uderzeniu tylem głowy rowerowy też chroni. Co do potylicy: sądzę że uderzenie w część głowy, tą pomiędzy miejscem dokąd nie sięga rowerowy a sięga orzeszek to jest podczas jazdy po płaskim chyba niezbyt prawdopodobna. Co innego krawężniki, rurki, poręcze i inne wystające z podłoża przedmioty. Konfiguracji spotkania z taką przeszkodą się nie da przewidzieć i każdy z nas słyszał o różnych wypadkach, które trudno sobie wyobrazić. Jeśli więc masz się w rowerowym czuć niepewnie i w czasie jazdy będzie ci ten niepokój gdzieś kołatałsię pogłowie (syndrom "wyłączyłam żelazko, kochanie?, 300 km od domu), to nie zastanawiaj się i kup orzeszka. Na rolkach i tak i tak się spocisz a do rekreacyjnej jazdy, trochę więcej masy nie zrobi różnicy.

: wt czerwca 26, 2007 6:30
autor: TomiUSM
Już nie ma co się rozwodzić Panowie:) Sprawa rozwiązana. Kupiłem kask... rowerowy.
Orzech jednak bardziej pasuje do agresywnej, więc stwierdziłem, że odpada. Nowy nabytek przyda też się na rower, więc wyszło takie 2in1:)
Kask firmy Mango. Nazwa firmy nic mi nie mówi, ale "made in Italy" może oznaczać, że chyba dobrze wybrałem.

: ndz lipca 22, 2007 2:43
autor: cyber_human
do tego, moim zdaniem, rowerowy lepiej przyslania nisko wiszace slonce, jako, ze najczesciej ma daszek. nadto daszek sprawdza sie w deszczu... testowalem... w deszczu kask ma nagle wyjatkowe znaczenie i nie ze wzgledu na ochrone przed woda...
a okulary, nawet najlepsze, nie zastapia daszku... lubie jezdzic w baseball'owce, ale ta, strukture molekularna ma znacznie inna niz kask :(

Re: "Orzeszek" czy "rowerowy"?

: pt lipca 01, 2011 7:08
autor: tomek_wap
Ostatnio przymierzałem GIRO Flak ... bardzo fajnie wykonany kask. W rozsądnej cenie. Nawet wygodny, idealnie dopasowany ... ale, waży 450gram, więcej niż rowerowe, i znacznie więcej niż mój rowerowy Lazer (240gram!).

Niby 210gram, ale na głowie, mając go przez chwilę, było czuć dużą różnicę ... może i to kwestia przyzwyczajenia do noszenia przez kilka lat znacznie lżejszego kasku ? Podczas jazdy, prawie nie czuję, że go mam na głowie. No i faktycznie, są znacznie przewiewne.