a co do grabiszynskiej , to mam "przyjemnosc" mieszkac wlasnie kilkaset metrow od stadionu , a koles , ktoremu sie zeszlo wtedy w zamieszkach padl praktycznie pod moimi oknami.
bylam wczoraj z kumpela kolo 18 pod tym urzedem skarbowym-faktycznie fajne miejsce do nauki. udalo mi sie wyczaic to skrecanie , tyle ze daje rade skrecac tylko przy wolnej jezdzie (baaaardzo wolnej). a hamowanie to dalej klapa