Strona 1 z 1

Czyszczenie pozornie zniszczonych łożysk

: pt sierpnia 27, 2010 1:16
autor: Herb
Na pewno każdy rolkarz doświadczył (albo doświadczy), następującej sytuacji - jechaliśmy po mokrej nawierzchni, rolki wyglądają jak po rajdzie offroad, a łożyska ani drgną. Kąpiele w benzynie, nafcie, oleju i rozwiązania siłowe nie działają. Coś takiego zdarzyło mi się wczoraj, miałem łożyska wywalić ale stwierdziłem że nic nie stracę próbując czegoś innego.

Co będzie potrzebne:

-garnek (najlepiej stalowy)
-płyn do mycia naczyń
-źródło ciepłej wody
-słoik z zakrętką
-piekarnik

Krok 1. Nalewamy ciepłej wody do słoika, wlewamy trochę płynu, wrzucamy łożyska, zakręcamy, potrząsamy ok 5 minut. Płyn do mycia naczyń znacząco zmniejsza napięcie powierzchniowe wody co umożliwia lepsza penetracje szczelin i wypłukiwanie mikropyłu który zapchał łożyska.

Krok 2. Wyciągamy łożyska i sprawdzamy czy da się je trochę poruszyć. Jeżeli tak, polewamy każde z osobna płynem a potem pod bieżącą ciepłą wodą próbujemy poruszyć. W końcu powinny zacząć się kręcić. Łożyska które kręcą się luźno płuczemy z resztek płynu i wrzucamy do garnka.

Jeżeli nie da rady obrócić jakiegoś palcami, można spróbować pomóc sobie jakimś narzędziem. Jeżeli nadal nie ruszy, wykonujemy krok 3 a potem wracamy do kroku 2. Jeżeli nadal ani drgnie - przykro mi, najprawdopodobniej to koniec dla danego łożyska.

Krok 3. Wrzucamy łożyska do płytkiej, gotującej się wody. Najlepiej ustawić je w miejscach w których tworzy się najwięcej bąbelków. Gaz (para wodna) doskonale czyści z resztek pyłu oraz smaru. Polecam garnek stalowy, szczególnie w przypadku kuchenek gazowych, gdyż w miejscu największego nagrzania dna powstaje najwięcej bąbelków. 15 minut gotowania powinno wystarczyć. Łożyska można obrócić pęsetą w połowie czasu, ale nie jest to konieczne.

Krok 4. Kładziemy łożyska na szklane naczynie (preferowane żaroodporne) i wsadzamy do piekarnika nagrzanego do 250 stopni C na 30-40 minut. Ma to na celu pozbycie się z korozyjnie działającej wody. Po ostygnięciu łożysk dla pewności można jeszcze nimi pokręcić i potraktować suszarką. Lepiej smarować od razu, jeżeli nie macie takie zamiaru, zalecam zanurzyć łożyska w oleju na czas przechowywania. Może być silnikowy, w ostateczności rzepakowy ale nie powinny w nim leżeć długo bo oleje roślinne zawierają słabe kwasy organiczne.

Voila! Właśnie zaoszczędziliśmy xx złotych. Może po takich zabiegach łożyska nie będą jak nowe, ale posłużą jeszcze trochę czasu a chyba właśnie o to chodzi, nie?

Stosowanie się do powyższych zaleceń na własną odpowiedzialność.

Re: Czyszczenie pozornie zniszczonych łożysk

: wt sierpnia 31, 2010 12:17
autor: Toudi
Świetny pomysł, jednak pozwolę sobie zamieścić tutaj jedną uwagę:
Jeśli koszyczki na kulki są plastikowe, to lepiej pewnie będzie suszyć suszarką, niż w piekarniku :D

Ale jeszcze dzisiaj sprawdzę, bo mam kilka "obiektów badawczych" po Maratonie Sierpniowym

Re: Czyszczenie pozornie zniszczonych łożysk

: wt sierpnia 31, 2010 12:42
autor: Herb
Dodam jeszcze że 30-40 minut to raczej czas umowny, u mnie tak było. Ale zbyt wysoka temperatura przez długi czas może także zaszkodzić więc lepiej sprawdzać podczas suszenia jak się łożyska mają. Jeżeli na stali pojawi się fioletowo-niebieski nalot, bez paniki, to na skutek reakcji powierzchniowej warstwy ze składnikami powietrza.

Re: Czyszczenie pozornie zniszczonych łożysk

: wt sierpnia 31, 2010 5:49
autor: wolf1971
Sprawdziłem na łozyskach, które odmówiły współpracy po maratonie sierpniowym. Łożyska kręca się tak jak poprzednio, sa może trochę głośniejsze :P . Zmieniły także kolorek. Wyglądają jak dobrze wypieczone bułki :D .