Strona 1 z 1

"Które?" po raz wtóry

: śr czerwca 11, 2008 7:29
autor: naytec
Witam uprzejmie.

Żywię nadzieję, iż kolejny tego typu temat nikogo nie rozdrażni (za bardzo). Nie wiedziałem, gdzie go umieścić, więc zaryzykuję tutaj.

Jeżdżę na rolkach od circa trzech lat, z krótszymi i dłuższymi przerwami, już dawno na nikogo nie wpadłem, rzadko zaliczam glebę i prawie opanowałem T-hamowanie. :mrgreen: Posiadam K2 Velocity 4, rolki do jazdy fitness (wedle metki) z aluminiowymi płozami, kółkami 78A o średnicy 78mm (no... kiedyś taką miały), względnie wygodne. Nie chciałbym kupić czegoś słabszego, ba, wolałbym coś lepszego. I co by tu wybrać?

Kursuję sobie po cytadeli i nad Maltą (Poznań). Tu by się pewnie nadały jakieś "fitness". Z tym że drogę do Śródki też pokonuję na rolkach - a ta "trasa" wydaje mi się mniej fitnessowa. Mieszkam na Wilczaku (okolice cytadeli), skąd dojeżdżam również na uczelnię (kampus UAMu na Morasku) - wśród atrakcji mam ścieżki rowerowe "gładkie", brukowane, osiedlowe uliczki, przejścia obok przystanku pestki, asfalt lepszy, gorszy i beznadziejny, ogólnie przeróżne rodzaje nawierzchni. Między ludźmi i samochodami na osiedlach przydałoby się jakieś wspomaganie manewrowania, więc chyba odpadają wielkie koła o średnicy rzędu 9cm. Obejrzałem niedawno kilka filmików prezentujących slalomowe wyczyny - strasznie mi się to spodobało i - o ile nie jest śmiertelnie niebezpieczne - chciałbym czegoś takiego spróbować. Co jeszcze... Lubię czasem podskoczyć, więc rolki muszą znosić takie wyczyny (z drugiej strony, ważę niecałe 70kg, więc które rolki tego nie zniosą? ;P).

Napaliłem się na Powerslide Cell II i, szczerze mówiąc, chciałbym, aby ktoś utwierdził mnie w przekonaniu, że to wspaniały wybór. :lol:
Dysponuję budżetem około 400zł, ewentualnie 500zł po miesiącu o pustym żołądku i suchym pysku. Co wybrać w tym przedziale cenowym? A może ciułać dalej i kupić coś droższego na następny sezon? ;S

Przy okazji pytanie bezpośrednio do Zico - czy macie w sklepie kilka rozmiarów wspomnianych Powerslide'ów (42-44)? Wolałbym uniknąć dodatkowych kursów do sklepu, więcej na benzynę - mniej na rolki. :(


No, to by było na tyle.
Z góry dziękuję i pozdrawiam : )

Re: "Które?" po raz wtóry

: śr czerwca 11, 2008 7:58
autor: zico
naytec pisze: Przy okazji pytanie bezpośrednio do Zico - czy macie w sklepie kilka rozmiarów wspomnianych Powerslide'ów (42-44)?
W tej chwili mam 43, 44, jutro będę mieć 42.

Re: "Które?" po raz wtóry

: czw czerwca 12, 2008 1:54
autor: MarCell
Witam.

Utwierdzam Cię co do wyboru. Dobrze się napaliłeś :clap:
Cell II to dobra i bardzo uniwersalna rolka:
pośmigasz ( fitnes )
poskaczesz na mieście ( freeride )
pokiwasz się ( freestyle slalom ), choć tu zalecałbym ustawienie kól na "banan", znacznie wzrasta efektywność

Osobiście je użytkuje , zresztą za doradą ZICO!
Oczywiście polecam i jestem przekonany iz Będziesz zadowolony. :D

Re: "Które?" po raz wtóry

: wt czerwca 17, 2008 8:30
autor: naytec
Witam.

No więc odwiedziłem, kupiłem rzeczone Cell'e i przyszedł czas na pierwszą, dwugodzinną przejażdżkę. Pozwolę sobie podzielić się wrażeniami. ;)
Na plus: zwrotne, bardzo dobrze się skręca (bez porównania do poprzednich, krótka szyna robi swoje), potrafią się rozbujać dużo bardziej niż stare, starte 78mm. No i fajnie wyglądają.
Niestety nigdy nie może być za różowo. ;S Ogólnie komfort buta jest znacznie mniejszy niż w fitnesowych rolencjach. Po tych dwóch godzinach miałem mokre stopy (dosłownie - mokre, i paskudnie pomarszczone ;P). Niby przewiew jakiś jest, coś tam z przodu dmucha (odczuwalne), ale ogólnie z "wentylacją" bardzo słabo (temperatura około 20 stopni, późne popołudnie). Dalej, mocne obtarcia w okolicach kostek. Przymierzałem wcześniej, wszystko grało, a tu klops niestety. Krzywe nogi mam chyba. :P Będę próbował z jakimś bandażem albo czymś takim. Generalnie nie wyobrażam sobie w tych butach 6-7 godzin ciągłej jazdy czy regularnych dojazdów na uczelnię dzień w dzień. :( I wreszcie klamry - kiedy je mocniej dopiąć, jedna bardzo lubi się odpinać, ale tu da radę chyba mocniej nagiąć taki tam "haczyk".
Ogólnie mieszane odczucia, z przechyłem w stronę negatywnych. Mam nadzieję, że but się jeszcze trochę "dotrze", wcześniej niż moje nogi. :lol:
Nie omieszkam dopisać kontynuacji tej pasjonującej historii, już po kolejnej wyprawie. ;)

Pozdrawiam.

Re: "Które?" po raz wtóry

: wt czerwca 17, 2008 11:20
autor: MarCell
A to chyba jakiś niefart :?
Ja kupiłem bez mierzenia, a spasowane jak trzeba - żadnych obtarć
Co do pocenia się stóp to raczej indywidualna sprawa. Ja dla dobrego wypełnienia buta zakładam grube sportowe skarpety,
a po dwóch godzinach śmigania między kubeczkami stopy mam ledwo wilgotne :mrgreen: - a piszę na gorąco bo właśnie
wróciłem z wiraży :D

Mam nadzieję, że Cell-e dadzą Ci radości wiele :wink:

Re: "Które?" po raz wtóry

: śr czerwca 18, 2008 8:48
autor: Toudi
Zwykle warto z nowymi rolkami oswajać się powoli. Na dłuższe trasy jeździj w starych a na krótkie w nowych.

Re: "Które?" po raz wtóry

: ndz czerwca 22, 2008 3:12
autor: naytec
Witam ponownie. ;P

Po kolejnych trzech wypadach zaliczyłem wreszcie glebę - próbowałem różne takie fiku-miku jakie obejrzałem na youtube, no i nogi sie poplątały. ;) Oczywiście jeżdżę bez nakolanników, bo nie chce mi się ich zakładać... Auć - do zrewidowania. Ale za to dziura w spodniach dodaje mi agresywnego wyglądu. ;]

Wracając do samych rolek - z prawą już się dogadałem. Nie uciska, nie obciera, dobrze trzyma, jest ok. Natomiast z lewą problemów mam coraz więcej. Nad piętą zrobiła się taka fałda, która uparcie wbija się w nogę podczas wysuwania jej do przodu. Upierdliwe, acz do zniesienia (przynajmniej na razie).
Gorzej jednak cały czas z kostką. But uciska od wewnętrznej, podczas odpychania i zmiany "krawędzi" rolki, znaczy z wewnętrznej na zewnętrzną i odwrotnie (inaczej mówiąc, podczas "gibania" się na rolce), w okolicach mocowania zapięcia klamry. Próbowałem - wedle wskazówek w innym temacie - wyjechać z luźno zapiętymi rolkami i odpowiednio dopiąć po parunastu minutach. Rozwiązanie krótkotrwałe, po jakimś czasie znów uciska. W końcu udało mi się osiągnąć mało satysfakcjonujący kompromis między słabym trzymaniem i bólem nogi, ale na dłuższą metę to się nie sprawdza.
Weird thing - zapinając mocniej klamrę, w prawej rolce wyraźnie czuć mocniejsze zapięcie na hmm na górnej części stopy ;P, w lewej natomiast skupia się to na kostce właśnie.
Próbowałem różne skarpety - grube, cienkie, średnie, czarne, białe - to nie kwestia skarpet. ; )

Ktoś ma jeszcze pomysł co z tym zrobić? ;P

Pozdrawiam,
Naytek maruda

Re: "Które?" po raz wtóry

: ndz czerwca 22, 2008 8:48
autor: romanwrotkarz
naytec pisze:Witam ponownie. ;P
Natomiast z lewą problemów mam coraz więcej. Nad piętą zrobiła się taka fałda, która uparcie wbija się w nogę podczas wysuwania jej do przodu. Upierdliwe, acz do zniesienia (przynajmniej na razie).
Gorzej jednak cały czas z kostką. But uciska od wewnętrznej, podczas odpychania i zmiany "krawędzi" rolki, znaczy z wewnętrznej na zewnętrzną i odwrotnie (inaczej mówiąc, podczas "gibania" się na rolce), w okolicach mocowania zapięcia klamry. Próbowałem - wedle wskazówek w innym temacie - wyjechać z luźno zapiętymi rolkami i odpowiednio dopiąć po parunastu minutach. Rozwiązanie krótkotrwałe, po jakimś czasie znów uciska. W końcu udało mi się osiągnąć mało satysfakcjonujący kompromis między słabym trzymaniem i bólem nogi, ale na dłuższą metę to się nie sprawdza.
Weird thing - zapinając mocniej klamrę, w prawej rolce wyraźnie czuć mocniejsze zapięcie na hmm na górnej części stopy ;P, w lewej natomiast skupia się to na kostce właśnie.
Próbowałem różne skarpety - grube, cienkie, średnie, czarne, białe - to nie kwestia skarpet. ; )

Ktoś ma jeszcze pomysł co z tym zrobić? ;P
Proponuję wyciąć z czegoś grubszego, w miarę sztywnego, np. gąbczastej podkładki do myszy komputerowej, coś w rodzaju wkładki dystansowej i włożyć to mięrzy skarpetę na nodze a but (jeśli but ma swoją skarpetę to między tą skarpetą a nogą. Na kilkadziesiąt treningów powinno wystarczyć :roll: