Janusz pisze:....no to skaczemy dalej: http://www.rollerenligne.com/fr/articles.php?id=2273
Jak YG się już połapał nieco która ręka z którą nogą współpracuje, to dodał, że: aby maksymalizować fazę odepchnięcia i minimalizować fazę powrotu, należy zwrócić uwagę nie tyle na wysokie odbicie do góry, ale głównie na szybkie podciągnięcie nogi do piersi. Po 10x na każdą nogę.
Na filmieYanna, podobnie jak na kolejnym Billa Begga, zwraca uwagę nacisk na szybkie kopnięcie (czy też inaczej szybkie podciągnięcie do piersi) kolanem nogi powracającej. Obserwuję już jakiś czas wielu wrotkarzy i wydaje mi się, że często popełniają błąd (?) polegający na tym, że noga odpychająca jeszcze odpycha, a noga powracająca za wolno i zbyt w bok jest podciągana do piersi/brzucha i za szybko jest stawiana. W efekcie przez pewien moment jedzie się na dwóch nogach i odpycha się od nogi już podpierającej. No i tak się zastanawiam, czy szybkie podciągnięcie nogi do klatki piersiowej i przytrzymanie jej tam i opadnięcie na nią razem z całym ciałem, nie daje dodatkowego przyspieszenia?
Jeszcze raz: 1) odepchnięcie, 2) noga odpychająca po oderwaniu zatacza głąboki łuk z tyłu i zaczynając ruch opadania z biodra gwałtownie 3) podciągam kolano do piersi i czekam na 4) opadnięcie całego ciała w takiej pozycji. Tak mi się wydaje, jakby taki ruch minimalizował jazdę na dwóch wrotkach. Innymi jeszcze słowy: ćwicząc to, staram się skupiać nie tyle na włożeniu max energii w odepchnięcie, ile w późne i gwałtowne kopnięcie kolanem. Noga ugięta w kolanie, opadająca daleko z tyłu, działa na zasadzie opadającego wahadła, które dodaje jeszcze energii i impetu całemu opadającemu ciału.
Co tam kto o tym sądzi? Może niejasno się wyrażam....
BTW. kolano, kolano! To najczęstsza komenda wykrzykiwana przez trenerów, z jaką się spotkałem. Tylko, czy to jest to, o czym ja tu piszę?
Re: noga powracająca
: pt października 01, 2010 7:22
autor: Luzak19:57
Ten trener, na drugim filmie, podpierający się o "siostry dyżurne BONT-a" dokładnie wszystko pokazał
Pozdro.
PS.
Janusz, podziękowania za wszystkie filmy. Na razie wykorzystuję je tylko w teorii .
Re: noga powracająca
: pt października 01, 2010 8:07
autor: Janusz
@ Luzak,
Na zdrowie!
A jeszcze (napuszony niekrytycznym odzewem ) dodam łyżkę dziegciu:
Może być tak, że zwracając zbytnio uwagę na zataczaniu wolnego łuku z tyłu nogą powracającą i skupiając się na szybkim wypchnięciu kolana można zacząć popełniać błąd odpychania się z palców... A wydaje się, że najbardziej prawidłowo byłoby odpychać się idealnie w bok i jednocześnie płynnie wykonać głęboki łuk i wypchnąć kolano.. ??
Takie to myśli samouka Wam tu podrzucam po świtańcu.
Re: noga powracająca
: pt października 01, 2010 11:39
autor: Toudi
Janusz pisze:
Takie to myśli samouka Wam tu podrzucam po świtańcu.
Janusz - na twoim miejscu zastanowiłbym się nad doborem słownictwa
Niepotrzebnie chyba wzbudzasz zazdrość, przecież niektórzy mogą się poczuć dotknięci .
Oczywiście nie ja ale dobrze wiesz, że nie wszyscy tutaj są tak tolerancyjni.
W tej sytuacji proponuję przenieść temat do Hyde Parku.
Re: noga powracająca
: pt października 01, 2010 11:53
autor: Janusz
Edytowałeś ten post!
Różnica w wersjach była do odkrycia tylko dla najszybszych
Kolega z kategorii w US nazywanej Grand Vet Men twierdzi, że to przypadłość chroniczna, po wyzbyciu której wstaje człowiek w nowy dzień z prawdziwą ulgą. Ale, to przychodzi ponoć z wiekiem.
Re: noga powracająca
: pt października 01, 2010 12:04
autor: Toudi
Żaden off topic!
Wstań jutro rano i popróbuj podciągnąć kolano do klatki piersiowej a potem spróbuj po godzinie. Nie będzie prościej?
Re: noga powracająca
: pt października 01, 2010 12:16
autor: Janusz
A tośmy się chyba nie zrozumieli: ja tu o inflacji złotych myśli o poranku, a Ty zdaje się o przypadłościach stawu biodrowego...
A tak bliżej tematu, to może być jeszcze tak, że w tym akurat elemencie (powracającej nogi ) różni się wrotkarstwo od łyżwiarstwa szybkiego.
Re: noga powracająca
: pt października 01, 2010 12:38
autor: Toudi
Janusz pisze:
A tak bliżej tematu, to może być jeszcze tak, że w tym akurat elemencie (powracającej nogi ) różni się wrotkarstwo od łyżwiarstwa szybkiego.
Mam pewną teorię związaną z treningiem i strojem wrotkarskim vs łyżwiarskim ale już nie będę zaśmiecał topicu.
Wracając do filmu, to mam wrażenie, że dziewczyny pilnując wstawienia nogi możliwie szybko, zapominają, o dynamicznym odepchnięciu i powolnym D nogą po odepchnięciu. Zdaje mi się, że to musi być trudne do ogarnięcia:
szybkie odepchnięcie, powolny powrót i znów szybkie wstawienie - 3 tempa w jednym cyklu.
Re: noga powracająca
: pt października 01, 2010 12:39
autor: Andrzej
Janusz pisze:
A tak bliżej tematu, to może być jeszcze tak, że w tym akurat elemencie (powracającej nogi ) różni się wrotkarstwo od łyżwiarstwa szybkiego.
Istotnie. Jak się przewracasz w łyżwiarstwie szybkim to nogi potrzebują dużo więcej czasu na powrót do pozycji pionowej niż w przypadku wrotkarstwa.
Re: noga powracająca
: pt października 01, 2010 12:40
autor: Janusz
Hmm, Yann twierdzi, że tempa są dwa: wolne na odepchnięciu i głębokim D, a szybkie przy podciągnięciu kolana...
Re: noga powracająca
: pt października 01, 2010 12:40
autor: Andrzej
Toudi pisze:...Zdaje mi się, że to musi być trudne do ogarnięcia:
szybkie odepchnięcie, powolny powrót i znów szybkie wstawienie - 3 tempa w jednym cyklu.
Nie przesadzaj. Jakoś żona nie narzekała
Re: noga powracająca
: pt października 01, 2010 1:28
autor: Toudi
Janusz pisze:Hmm, Yann twierdzi, że tempa są dwa: wolne na odepchnięciu i głębokim D, a szybkie przy podciągnięciu kolana...
To chyba B. Pubblow pisał, że odepchnięcie powinno być dynamiczne - stąd moja uwaga.
Choć rzeczywiście, B.P. ostatnio jest jakby rzadziej cytowany.