Strona 1 z 2

jazda po mokrym

: wt grudnia 11, 2007 10:08
autor: Janusz
Hej,

W niedzielę pierwszy raz jeździłem po mokrym, bardzo gładkim parkowym asfalcie. Jakoś się udało, że akurat moje kółka dobrze trzymały (no name'y).
W ostatniej fazie odbicia, szczególnie na najgładszych odcinkach i przy rozpędzaniu noga odpychająca uciekała, o ile nie odpychałem się bardziej łagodnie. No ale to spowalniało przyspieszanie, np. po zakrętach.
I zastosowałem patent z biegówek (do łyżwy), w których krawędź jest tępawa i na twardym podbiegu też się ślizgają. Przed odbiciem prostuję nieco ciało, a samo odbicie kieruję pod mniejszym kątem do podłoża, tzn. bardziej pionowo, bliżej środka ciężkości, dodatkowo dopychając w dół wrotkę takim lekkim przysiadem. Trudno to wytłumaczyć, ale działa, choć nieco męczące.
Czy to dobry sposób, czy nie bardzo? Jakie są Wasze patenty na słabszą przyczepność?

Janusz

PS. Zico, dzięki za x-bionic, to działa!

: wt grudnia 11, 2007 5:35
autor: Agent_L
Nie odbijać się prawie w ogóle tylko posuwać się wyrzutami ciała do przodu. Beznadziejna energetycznie ale działa : D

: wt grudnia 11, 2007 5:41
autor: witomazur
Zmienic kola na MPC Storm Surge.Efekty cie zaskocza

: wt grudnia 11, 2007 6:35
autor: pnw22
Witold masz w 100% racje na Berlinskim Marathonie sie doskonale sprawdzily.

: wt grudnia 11, 2007 7:38
autor: LTM
pnw22 pisze:Witold masz w 100% racje na Berlinskim Marathonie sie doskonale sprawdzily.
Witek w nich startował, i sądząc po wyniku chyba są warte polecenia.

: śr grudnia 12, 2007 11:18
autor: Janusz
Czyli zasady odbicia się nie zmieniają, tylko trzeba kombinować ze sprzętem. :?:

: śr grudnia 12, 2007 11:33
autor: zico
Janusz pisze:Czyli zasady odbicia się nie zmieniają, tylko trzeba kombinować ze sprzętem. :?:
Akurat te kółka pomogą - to swoją drogą.

Z kolei odbicie się zmienia - musisz wyczuć poślizg i jechać możliwie na granicy przyczepności. Każde odepchnięcie musi być kontrolowane. Na pewno nie możesz mieć założonych nowych kół (no chyba, że MPC Storm Surge) - będziesz mieć wtedy mały styk z powierzchnią i przez to kółka będą się bardziej ślizgać.

Jeśli przesadzisz z odepchnięciem to na pewno to odczują Twoje przywodziciele uda, a w najgorszym przypadku będzie po prostu gleba.

: czw grudnia 13, 2007 9:41
autor: Piotr B
oj, a Tomek zadał sobie tyle trudu:

http://hardskater.d-vel.biz/logged/arti ... how&id=205

!!!!

: czw grudnia 13, 2007 9:46
autor: zico
Piotr B pisze:oj, a Tomek zadał sobie tyle trudu:

http://hardskater.d-vel.biz/logged/arti ... how&id=205

!!!!
Dokładnie!

Za stroną http://hardskater.d-vel.biz, dzięki tłumaczeniu Tomka "Powerhouski":

"Technika jazdy w deszczu.

Cokolwiek nie powiesz, technika jest wszystkim w deszczu. Możesz być mocny, szybki, ale w tej sytuacji musisz zmienić swoje nastawienie:

1. Nie możesz użyć za dużo siły bo będziesz się ślizgał.

2. Nie możesz poruszać się za szybko bo będziesz również mocniej się odpychać a wtedy będziesz po prostu stał w miejscu (tak jakbyś palił gumę)

A więc... jak jeździć? Sprawdź to:

1. Czucie jest wszystkim, staraj się odczuwać wszystkie swoje ograniczenia.

2. W podwójnym odbiciu, zmniejsz zakres ruchu z boku na bok podczas odbicia wewnętrznego i zewnętrznego i zawsze trzymaj się na lini kół (linii środkowej?). W ten sposób nie będziesz się odpychał bokiem kółek, gdzie są one gładsze i co za tym idzie łatwiejsze do utraty kontroli.

3. Uważaj na odbicie wewnętrzne, jest to najtrudniesza sprawa i jest tutaj bardzo łatwo utracić kontrolę na wrotką i pośliznąć się. Kontrola użycia siły w tej części odbicia jest bardzo trudna.

4. Nie chcę ci mówić żeby robić więcej czy mniej kroków niż normalnie... tylko to mogę powiedzieć: CZUJ GRANICĘ odbicia. Poznanie tego limitu pochodzi z umiejętności odbicia używając różnych zakresów siły i ze zrozumienia kiedy odbicie jest za mocne. Kiedy już wiesz na ile sobie możesz pozwolić w odbiciu, staraj się zakodować to w głowie na cały wyścig i nigdy tego limitu nie przekraczaj!

5. Kiedy odbijesz się ponad swój limit, to tak jakbyś nie odbił się wcale, tracisz jeden krok.

6. Kiedy musisz przyśpieszyć, nie wolno ci zapomnieć o twoim limicie, także jeśli nie możesz odbić się mocniej, poprostu zwiększ szybkośc ruchów.

7. Ja lubię robić długie, lekkie kroki. Dzięki temu „wolnemu” ruchowi mogę się bardziej skoncentrować na nie przekraczaniu limitu mojego odbicia, zaoszczędzić więcej energii i jechać bardziej bardziej skutecznie.

8. Zakręty są zawsze ryzykowne. Możesz znaleźć rożne rodzaje zakrętow, poprostu zwolnij a nawet przestań odbijać się jeżeli robi się za trudno. Toczenie się pozwoli ci na utrzymanie większej stabilności.

9. Nie wjeżdżaj na oznakowania drogowe, farba jest jak lód.

10. Staraj się nie wjeżdżać w kałuże, to bardzo nie dobre dla łożysk."

: czw grudnia 13, 2007 9:48
autor: Janusz
wczoraj to znalazłem po raz drugi, bo już raz czytałem, ale jakoś tak się zapomniało, oj wstyd... :oops:
Dzięki :)

: czw grudnia 13, 2007 9:52
autor: Piotr B
W 2007 kilkakrotnie deszcz zepsuł zabawę na zawodach, więc Zico może zbierasz zamówienia na MPC Storm Surge?

: pt grudnia 14, 2007 5:14
autor: cinas83
3. Uważaj na odbicie wewnętrzne, jest to najtrudniesza sprawa i jest tutaj bardzo łatwo utracić kontrolę na wrotką i pośliznąć się. Kontrola użycia siły w tej części odbicia jest bardzo trudna.
jestem chyba jakis inny bo dla mnie zdecydowanie latwiej stracic kontrole na mokrym podczas zewnetrznego odbicia:)

: pt grudnia 14, 2007 5:18
autor: cinas83
pisząc odbicie zewnętrzne mam na myśli odbicie zewnętrzna krawędzią (wychodzi na to że do wewnątrz).

Re: jazda po mokrym

: pn grudnia 17, 2007 10:57
autor: Marek
kupic MPC Storm Surge i technika zbedna :twisted: :twisted: :twisted:

Re: jazda po mokrym

: pn grudnia 17, 2007 2:42
autor: powerhouski
Odbicie wewnętrzne: tzw underpush. Odpychasz się zewnętrzną krawędzią wrotki w kierunku do środka ciała. Odbicie wewnętrzne jest konieczne jeżeli mówimy o podwójnym odbiciu. Odbicie zewnętrzne to klasyczne odepchnięcie do boku.

Klasyczna jazda: odbicie zewnętrzne +toczenie
Podwójne odbicie: odbicie zewnętrzne + odbicie wewnętrzne

Odbicie zewnętrzne jest połączone z przeniesieniem środka ciężkości ciała do boku (ruch upadania = wykorzystanie sily ciężkości), czyli kiedy pchasz do boku wewnętrzną krawędzią wrotki, twoje ciało porusza się (upada) w stronę przeciwną. Jeżeli wrotka ześlizguje się w takiej pozycji to poprostu wystarczy postawić drugą wrotkę na podłoże i przenieść na nią ciężar ciała.

Przy odbiciu wewnętrznym np. lewą wrotką, noga prawa jest w fazie nawrotu i jest z tyłu za nogą lewą, także ześliznięcie się wrotki to nieuchronna gleba!
jestem chyba jakis inny bo dla mnie zdecydowanie latwiej stracic kontrole na mokrym podczas zewnetrznego odbicia:)
Może po prostu jeździsz wykorzystując tylko odbicie zewnętrzne?