Rolkostrady, ścieżki nartorolkowe...
: wt kwietnia 09, 2013 10:32
Wiele dyscyplin sportowych ma ten sam dylemat - brak miejsc treningowych. A przecież są to praktycznie identyczne problemy co nasze.
Czytając o prozaicznych dylematach łyżwiarzy czy narodowej dumy - Justyny Kowalczyk
* http://natemat.pl/4131,zakopianska-tras ... -kowalczyk
* http://m.krakow.gazeta.pl/krakow/1,1065 ... a_zle.html
nie trudno dojść do wniosku, że co najmniej mamy o czym porozmawiać.
Jednak sami rolkarze tu nie wystarczą.
Proponuję zainicjować jak najszerszą reprezentację, stowarzyszenie a w końcu lobby, które by promowało, przekonywało decydentów o sensie stworzenia narodowego programu budowy ścieżek treningowych dla "podobnych" sportów.
Nie aż tak kosztownych jak Orliki, ale równie powszechnych i dostępnych dla każdego.
Spójrzcie jakby to mogło wyglądać na przykładzie rosyjskim
Wąska asfaltowa ścieżka przecież aż tak bardzo naturze nie zaszkodzi, zwłaszcza poprowadzona już istniejącymi dróżkami.
Może nawet współgrałoby to z przepisami dróg przeciwpożarowych - więc kolejny sojusznik.
Bardzo często zostanie uproszczony problem ze "świętym" planem zagospodarowania przestrzennego i własnością terenu, bo tu właściciel będzie znany.
I teraz najważniejsze.:
Chciałbym poprosić Zica, by zgodził się przyjąć rolę lidera tego pomysłu. By zorganizował nas, zebrał naszą wiedzę, argumenty i oficjalnie reprezentował nasze środowisko.
Musimy dać Jakubowi (bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że jest to najlepszy wybór) wyraźne i jednoznaczne poparcie - legitymację do działania, by czuł nasze wsparcie.
Być może przydałyby się na początek jakieś imienne listy poparcia..., potem - podpisy do projektu obywatelskiego...
Dopiero później, po sprecyzowaniu naszych tu na forum pomysłów, przyjęcia jakiejś taktyki czy zwyczajnego "przegadania sprawy" - proponuję zacząć próbować zarażać/łączyć siły z panczenistami, narciarzami, biathlonistami... a także skorzystać z argumentów Stowarzyszenia Sportów Osób Niepełnosprawnych - z każdym z kim będzie nam po "asfaltowej drodze".
Z taką dopiero szeroką reprezentacją zwrócić się do ministerstw sportu, środowiska... i naciskać, naciskać - pewnie latami, ale nikt tego lepiej za nas nie zrobi.
Po prostu zacznijmy.
Czytając o prozaicznych dylematach łyżwiarzy czy narodowej dumy - Justyny Kowalczyk
* http://natemat.pl/4131,zakopianska-tras ... -kowalczyk
* http://m.krakow.gazeta.pl/krakow/1,1065 ... a_zle.html
nie trudno dojść do wniosku, że co najmniej mamy o czym porozmawiać.
Jednak sami rolkarze tu nie wystarczą.
Proponuję zainicjować jak najszerszą reprezentację, stowarzyszenie a w końcu lobby, które by promowało, przekonywało decydentów o sensie stworzenia narodowego programu budowy ścieżek treningowych dla "podobnych" sportów.
Nie aż tak kosztownych jak Orliki, ale równie powszechnych i dostępnych dla każdego.
Spójrzcie jakby to mogło wyglądać na przykładzie rosyjskim
Wąska asfaltowa ścieżka przecież aż tak bardzo naturze nie zaszkodzi, zwłaszcza poprowadzona już istniejącymi dróżkami.
Może nawet współgrałoby to z przepisami dróg przeciwpożarowych - więc kolejny sojusznik.
Bardzo często zostanie uproszczony problem ze "świętym" planem zagospodarowania przestrzennego i własnością terenu, bo tu właściciel będzie znany.
I teraz najważniejsze.:
Chciałbym poprosić Zica, by zgodził się przyjąć rolę lidera tego pomysłu. By zorganizował nas, zebrał naszą wiedzę, argumenty i oficjalnie reprezentował nasze środowisko.
Musimy dać Jakubowi (bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że jest to najlepszy wybór) wyraźne i jednoznaczne poparcie - legitymację do działania, by czuł nasze wsparcie.
Być może przydałyby się na początek jakieś imienne listy poparcia..., potem - podpisy do projektu obywatelskiego...
Dopiero później, po sprecyzowaniu naszych tu na forum pomysłów, przyjęcia jakiejś taktyki czy zwyczajnego "przegadania sprawy" - proponuję zacząć próbować zarażać/łączyć siły z panczenistami, narciarzami, biathlonistami... a także skorzystać z argumentów Stowarzyszenia Sportów Osób Niepełnosprawnych - z każdym z kim będzie nam po "asfaltowej drodze".
Z taką dopiero szeroką reprezentacją zwrócić się do ministerstw sportu, środowiska... i naciskać, naciskać - pewnie latami, ale nikt tego lepiej za nas nie zrobi.
Po prostu zacznijmy.