Strona 1 z 1
Dobra rada dla początkujących
: sob sierpnia 26, 2006 3:57
autor: zidane5us
chcialbym sie z wami podzielic swoimi spostrzezeniami. Otóz dzis po raz pierwszy spróbowalem swoich sil w skate parku i gdyby nie ochraniacze (głównie na nadgarstki) zapewne nie szybko bym sie wybral tam po raz kolejny. Przy jezdzie rekreacyjnej ochraniaczy nie zakladalem wogole bo nie bylo takiej potrzeby, nie wspominając wogole o kasku. Dzis jednak zalozylem caly komplet, z wyjątkim tych na łokcie i spisaly sie doskonale. Tylko kasku nie mialem okazji wypróbowac

ale pewnie nieraz sie przyda. Radze wam przy jezdzie w skate parkach zakladac KONIECZNIE ochraniacze na kolana i nadgarstki nawet jesli koledzy tego nie robią. Nawet jesli sie nie przewrocicie to macie ten komfort psychiczny ze w razie co to nic wam sie nie stanie. Pozdrawiam.
Aron
: pn sierpnia 28, 2006 3:59
autor: matej
Rada raczej srednia, rece i nogi mozna polamac, a glowe raczej nie bardzo, wiec po pierwsze kask!!!
: pn sierpnia 28, 2006 4:58
autor: malczan85
matej pisze:Rada raczej srednia, rece i nogi mozna polamac, a glowe raczej nie bardzo, wiec po pierwsze kask!!!
Jestem za "matejem"

: czw maja 24, 2007 10:28
autor: Maciek83
Ochraniacze są konieczne niezależnie czy jeździmy w skate parku czy rekreacyjnie po chodniku.
Wielu myślących: „jestem świetnym „rolkarzem” trafiło do szpitala.
Nie można myśleć że świetnie jeździmy to nic nam się nie stanie.
Wiadomo że nakazać noszenia ochraniaczy i kasku nikomu nie można.
Jednak nasze umiejętności plus ochraniacze z kaskiem mogą zaprocentować w przyszłości.
Wystarczy że pies wbiegnie nam pod nogi, rowerzysta zajedzie drogę, kierowca potrąci….
Nie zapobiegniemy wszystkim wypadkom.
Możemy tylko być ostrożni i nosić ochraniacze z kaskiem.
Nie spowoduje to że nic się nam nie stanie, ale zmniejszy urazy.
Widziałem trochę urazów głowy. Co prawda urazy nie były u rokarzy.
To tylko mnie utwierdziło o konieczności noszenia kasku.
Co do ochraniaczy to nie tylko na kolana i nadgarstki, ale i na łokcie.
Rekreacja powinna być bezpieczna.
Ma dawać radość a nie kontuzje i rany.
Pozdrawiam wszystkich.
: czw maja 24, 2007 10:39
autor: sylviku
Maciek83 pisze:Ochraniacze są konieczne niezależnie czy jeździmy w skate parku czy rekreacyjnie po chodniku.
Wielu myślących: „jestem świetnym „rolkarzem” trafiło do szpitala.
Nie można myśleć że świetnie jeździmy to nic nam się nie stanie.
Wiadomo że nakazać noszenia ochraniaczy i kasku nikomu nie można.
Jednak nasze umiejętności plus ochraniacze z kaskiem mogą zaprocentować w przyszłości.
Wystarczy że pies wbiegnie nam pod nogi, rowerzysta zajedzie drogę, kierowca potrąci….
Nie zapobiegniemy wszystkim wypadkom.
Możemy tylko być ostrożni i nosić ochraniacze z kaskiem.
Nie spowoduje to że nic się nam nie stanie, ale zmniejszy urazy.
Widziałem trochę urazów głowy. Co prawda urazy nie były u rokarzy.
To tylko mnie utwierdziło o konieczności noszenia kasku.
Co do ochraniaczy to nie tylko na kolana i nadgarstki, ale i na łokcie.
Rekreacja powinna być bezpieczna.
Ma dawać radość a nie kontuzje i rany.
Pozdrawiam wszystkich.
Święta racja. Nie raz wracając z Toru rozćwiczona itp. zastanawiałam się, czy by nie ściągnąć ochraniacze z rąk, ale zawsze wtedy myślę podobnie jak napisałeś, że a nuż coś mi wyskoczy pod nogi albo sama się zagapię i w coś wjadę.
Jeszcze tylko kask sobie muszę sprawić
: czw maja 24, 2007 11:01
autor: Caravan
Dzisiaj o mało co nie zderzyłem się z innym rolkarzem. Trochę z mojej winy, przyznaję. Gość salwował się ucieczką w trawę. Całe szczęście, że to zrobił, bo gdybyśmy się zderzyli, niewiele miałby szans z moim "pancerzem" i masą, tym bardziej, że był bez kasku.
: pt maja 25, 2007 12:20
autor: krymka
Tak wszyscy tu, że kask trzeba (ja jeżdżę w nim), a na Stegnach na ok.20 przewijających się osób kojarzę w kasku 2!

: pt maja 25, 2007 7:18
autor: alex
Pamiętam jak jechałam na rampę i stwierdziłam, że ochraniacze założę na miejscu, bo przecież w drodze nic mi sie stać nie może...mogło..wywaliłam sie na piasku przy brzegu ulicy i omało co nie wpadłam pod samochód...skończyło się licznymi siniakami i otarciami i paroma dziurami w ciuchach....od tego czasu nie wyszłam na rolki bez ochraniaczy na kolana i nadgarstki....niby nic a jednak jak poprawia patrzenie na swiat
