Strona 1 z 2

Gdańsk Maraton Generacja X

: czw sierpnia 16, 2007 2:57
autor: zico
Proszę o konstruktywne wypowiedzi w tym temacie

Witam,

niektórzy wiedzą, niektórzy nie, że rozmawiałem z władzami o przyszłości tego maratonu pod względem rolkarzy. Musimy przeskoczyć dwa problemy. Jeśli jeden z nich przeskoczymy, to drugi automatycznie już nie będzie problemem :)

Minusy w nas:

- rolkarze stanowią problem dlatego, że imprezę rozszerzamy o ponad godzinę, dlatego, że szybciej trasę muszą zamykać
- ponad 100 rolkarzy jechała bez numerów, dołączając się na trasie!!! i to się bardzo nie spodobało organizatorom. Mam tą informację dosłownie na gorąco.

Minusy w orgów - o tym na końcu, bo jest rozwiązanie.
- brak możliwości dopuszczenia młodszych uczestników nawet za zgodą rodziców <18lat

Na przyszłość mam w planie zmianę regulaminu dla rolkarzy mającej na celu aktywne uczestnictwo w imprezie, a nie jazda na szaro. Sam widziałem rodzinkę na 30-35km co sobie pomykała bez kasków, środkiem jezdni - bez komentarza. 40pln to jest pikuś na taką imprezę, gdzie w Berlinie za 10 euro to można sobie tylko prospekt kupić lub zjeść 3 kebaby patrząc na wyścig.
Czyli, gdyby osoby na szaro kupiły pakiet, to już stanowimy ponad 50% całej imprezy.

Rozmowy miałem dziś ciężkie, ale wybrnąłem cudem z sytuacji. Osoba, z którą rozmawiałem narzekała, że Ci szarzy nie wykupili pakietu i jeszcze jechali bez kasku. Podobno byli gonieni przez sędziów. No nic, wrotki na nogi to ich złapią. Ale apeluję, imprezy są dzięki nam, dzięki masowej ilości. Zdominujmy ją w statystykach, a na pewno będzie lepiej. Kupić pakiet i po sprawie. A liczą się statystyki w wynikach końcowych - czyli chip, pomiar czasu itp, itd.
Jeszcze nie wiem jak nad tym zapanować, bo w sumie to nie jest takie proste. Ze startu - nie problem - wejście za okazaniem numeru i po sprawie. Ale co z tymi, co na trasie się pojawiają? Sami możemy jedynie ich @#@%@$%@ i tyle.

Jeśli będziemy stanowić dużą większość będzie to maraton rolkowy z dołączonymi biegaczami (kiedyś Alan o tym marzył, a wręcz żartował - a jednak taki scenariusz już jest możliwy w 2008 r.) lub zrobią dla nas ODDZIELNĄ imprezę. I to są fakty, a nie ma jeszcze rozwiązania.


Następna sprawa rolkarzy poniżej 18 roku życia. Regulamin opiera się na BIEGACZACH i dlatego nie dopuszczają osób poniżej 18. Krótka piłka - za duży wysiłek dla biegającego dziecka.
Ale orgowie nie wiedzieli, że jest coś takiego jak PZSW, co im dokładnie wyjaśniłem oraz, że młodsi 16-17 lat normalnie startują w maratonach, a nawet je wygrywają. Jeśli będą mieć podkładkę - można będzie puścić dzieci poniżej 18 na maraton i już. Tylko jeszcze jest do obgadania czy można obniżyć dolną barierę, która się zamyka na 16 latach.
Jeśli dziecko się ściga i ma poniżej 16 roku życia - nie powinno jechać na takim dystansie. Jeśli jedzie, bo jedzie to luzik da radę i już. Pić, zatrzymywać się, jechać powoli. To tyle, ale dam znać jak coś mi się jeszcze przypomni.

: czw sierpnia 16, 2007 3:48
autor: roxan
Z racji tego, iż odbierałem numer startowy dopiero w środę rano w okolicach godziny siódmej, miałem sporo czasu, aby poprzebywać w gronie biegaczy, którzy licznie już oczekiwali od wczesnych godzin porannych na start i chcąc nie chcąc wysłuchiwałem ich opinii na temat obecnego i poprzednich Maratonów Solidarności. Z ich biegowego punktu widzenia gdański maraton jest co najmniej z trzech powodów dalikatnie mówiąc nieatrakcyjny. Po pierwsze bardzo słaby pod względem organizacyjnym, a najbardziej rozdrażnieni byli tym, iż z każdym rokiem jest coraz mniej nagród, a chodziło im o to, że w tym roku w kategoriach wiekowych premiowali tylko pierwsze miejsca, a nie tak jak w poprzednich latach pierwsze trzy. Po drugie bardzo niedogodny termin głównie ze względu na jak to stwierdzili zawsze panujący, przenikliwie upierdliwy upał na trasie, no i końcówkę pod górkę w tym upale, co jak wiemy ulega akurat zmianie od przyszłego roku. No i po trzecie mają w roku kalendarzowym, jak się wyrazili, masę ciekawszych imprez tego typu. Wiemy też z drugiej strony, iż organizatorom zależy na frekwencji o czym świadczy wypowiedź Dyrektora http://tvp.cdp.pl//video/2007/08/15/133793/film.asf A kto im uratował w tym roku frekwencję? No jasne, że my! I tak trzymać, bo jest szansa, żeby odwrócić proporcje z 40%-60% na korzyść rolkarzy zwłaszcza, że ze starych bywalców, jak się przejrzy po tegorocznych poprawionych winikach nikt pewnie nie odpuści za rok jazdy w drugą stronę z górki, a do reszty możemy jedynie apelować, aby się rejestrowali. Mam jeszcze prosty pomysł na podwojenie listy startujących oczywiście rolkarzy. Mamy dokładnie rok czasu, każdy z nas na to, aby "zarazić" w pozytywnym oczywiście znaczeniu tego słowa, 1-go słownie jednego człowieka pasją szybkiego jeżdżenia na rolkach. roxan

Re: Gdańsk Maraton Generacja X

: czw sierpnia 16, 2007 3:54
autor: Piotr B
zico pisze:Proszę o konstruktywne wypowiedzi w tym temacie

Witam,

niektórzy wiedzą, niektórzy nie, że rozmawiałem z władzami o przyszłości tego maratonu pod względem rolkarzy. Musimy przeskoczyć dwa problemy. Jeśli jeden z nich przeskoczymy, to drugi automatycznie już nie będzie problemem :)

Minusy w nas:

- rolkarze stanowią problem dlatego, że imprezę rozszerzamy o ponad godzinę, dlatego, że szybciej trasę muszą zamykać
- ponad 100 rolkarzy jechała bez numerów, dołączając się na trasie!!! i to się bardzo nie spodobało organizatorom. Mam tą informację dosłownie na gorąco.

Minusy w orgów - o tym na końcu, bo jest rozwiązanie.
- brak możliwości dopuszczenia młodszych uczestników nawet za zgodą rodziców <18lat

Na przyszłość mam w planie zmianę regulaminu dla rolkarzy mającej na celu aktywne uczestnictwo w imprezie, a nie jazda na szaro. Sam widziałem rodzinkę na 30-35km co sobie pomykała bez kasków, środkiem jezdni - bez komentarza. 40pln to jest pikuś na taką imprezę, gdzie w Berlinie za 10 euro to można sobie tylko prospekt kupić lub zjeść 3 kebaby patrząc na wyścig.
Czyli, gdyby osoby na szaro kupiły pakiet, to już stanowimy ponad 50% całej imprezy.

Rozmowy miałem dziś ciężkie, ale wybrnąłem cudem z sytuacji. Osoba, z którą rozmawiałem narzekała, że Ci szarzy nie wykupili pakietu i jeszcze jechali bez kasku. Podobno byli gonieni przez sędziów. No nic, wrotki na nogi to ich złapią. Ale apeluję, imprezy są dzięki nam, dzięki masowej ilości. Zdominujmy ją w statystykach, a na pewno będzie lepiej. Kupić pakiet i po sprawie. A liczą się statystyki w wynikach końcowych - czyli chip, pomiar czasu itp, itd.
Jeszcze nie wiem jak nad tym zapanować, bo w sumie to nie jest takie proste. Ze startu - nie problem - wejście za okazaniem numeru i po sprawie. Ale co z tymi, co na trasie się pojawiają? Sami możemy jedynie ich @#@%@$%@ i tyle.

Jeśli będziemy stanowić dużą większość będzie to maraton rolkowy z dołączonymi biegaczami (kiedyś Alan o tym marzył, a wręcz żartował - a jednak taki scenariusz już jest możliwy w 2008 r.) lub zrobią dla nas ODDZIELNĄ imprezę. I to są fakty, a nie ma jeszcze rozwiązania.


Następna sprawa rolkarzy poniżej 18 roku życia. Regulamin opiera się na BIEGACZACH i dlatego nie dopuszczają osób poniżej 18. Krótka piłka - za duży wysiłek dla biegającego dziecka.
Ale orgowie nie wiedzieli, że jest coś takiego jak PZSW, co im dokładnie wyjaśniłem oraz, że młodsi 16-17 lat normalnie startują w maratonach, a nawet je wygrywają. Jeśli będą mieć podkładkę - można będzie puścić dzieci poniżej 18 na maraton i już. Tylko jeszcze jest do obgadania czy można obniżyć dolną barierę, która się zamyka na 16 latach.
Jeśli dziecko się ściga i ma poniżej 16 roku życia - nie powinno jechać na takim dystansie. Jeśli jedzie, bo jedzie to luzik da radę i już. Pić, zatrzymywać się, jechać powoli. To tyle, ale dam znać jak coś mi się jeszcze przypomni.
startujemy razem z biegaczami a wiec trasa jest juz gotowa i przygotowana - punkty odzywcze i medyczne, osoby zabezpieczające są rozwożone wczesniej.
Też oczywiscie widziałem tą rodzinę ale trudno do nas miec pretensję o zabezpieczenie trasy. Sam zresztą byłem świadkiem rozmowy jednego z organizatorów i biegaczami i 2 rolkarzami którzy ptrzybyli do biura po jego zamknieciu - zapraszał on ich na trasę nawet bez numerków!!!

: czw sierpnia 16, 2007 3:55
autor: zico
Cenna informacja Piotrze - dzięki bardzo.

: czw sierpnia 16, 2007 3:59
autor: Piotr B
zico pisze:Cenna informacja Piotrze - dzięki bardzo.
zdjecia poszły!

: czw sierpnia 16, 2007 9:53
autor: dzosef
Zico - jako osoba na miejscu oferuję pomoc i wsparcie w ewentualnym kontakcie z orgami. Nie chcę pisać za kogoś ale pewnie pozostałe twistery również :)

Gdańsk Maraton Generacja X

: pt sierpnia 17, 2007 2:56
autor: WOJTEK45
Czołem,
na pytanie jak uniknąć przenikania osób bez numerów znaleźć odpowiedź jest bardzo trudno gdyż każde zawody zawsze będą kusiły do przejazdu bez opłaty. Można zastanawiać się jak taki proceder ograniczyć a nie jak zwalczyć.

Po pierwsze numery - pojedyńczy numer na nodze,czy plecach jest nie do zauważenia nawet dla osób które mają kontrolować uczestników; może wzorem Hamburga ; co najmniej dwa z okreśłonymi miejscami zawieszenia,

Po drugie kontrola - może udałoby się na trasie zrobić "lejki" przez któe każdy musi przejechać i wtedy widać czy ten ktoś jest z numerem czy też bez; z drugiej strony np taka nawrotka na Westerplatte byłaby idealnym pierwszym sitem.

Po trzecie - może stworzyć pulę miejsc "darmowych" dla uczestników którzy teraz nie płaca i nie mają numeru a gdyby otrzymali numer bez płacenia to może liczba jadących na "dziko" byłaby mniejsza. np 20% od liczby zgłosoznych uczestników.

Po czwarte - może wprowadzić wpisowe za maraton z podziałem cenowym np na Rodzina ( koszt x% taniej, grupa pow x osób - taniej o x% ) niech zbiorowe zgłoszenia dla mieszkańców danej miejscowości ( w określonym terminie) będą tańsze

Po piąte - obowiązkowe kaski
Po szóste - patroni medialni - szczególnie Radio mogłoby nas wesprzeć w rozpropagowaniu pomysłów które zostaną wybrane i uznane za dobre.

Na większą liczbę porządkowych czy też barierki wzdłuż trasy jak w Berlinie pewnie nie ma co liczyć.
Pomysły różne , może nie do końca sensowne ale niech stanowią zaczyn do dalszego główkowania.
Tyle przyszło mi do głowy teraz , jak coś jeszcze "umyślę" to podzielę się z Wami

: pt sierpnia 17, 2007 4:09
autor: Ariel
Pamiętam, że w 2005 roku było na trasie o wiele więcej wolontariuszy, bodajże harcerzy. Odniosłem wtedy wrażenie, że są dobrze zorganizowani i chętni do pomocy. Pokazywali trasę i mieli nawet co jakiś czas apteczki. W tym roku chyba w ogóle ich nie było. Gdyby jednak wrócili, mogliby pomóc w pilnowaniu trasy przed samochodami czy rolkarzami na dziko (i przysypiającą policją :wink: ).

: pt sierpnia 17, 2007 9:21
autor: dzosef
Zico, myśle, że dużo więcej osób wystartowałoby, gdyby odbywał się też w tym samym czasie i na tej samej trasie - no na połówce oczywiście - półmaraton.
Można by to rozwiązać tak jak jest np. w Zgorzelcu - po prostu krótsza pętla albo start do połowki z półmetka i ta sama meta dla wszytskich. Organizacyjnie niewiele więcej, a atrakcyjność imprezy dużo większa.
Sporo osób, które mają pojechac po raz pierwszy w maratonie boją się odległości i na początek połówka dystansu dla nich byłaby jak znalazł!

: pt sierpnia 17, 2007 11:19
autor: Piotr B
Pólmaraton :lol: Bartek, sorry ale to napewno przekracza mozliwości organizatorów MS

: pt sierpnia 31, 2007 8:31
autor: Toudi
No w setkę nielegalnych to raczej nie wierzę - musiałbym spotkać kilku przynajmniej na trasie a nikogo nie widziałem (fakt, że oczy miałem nabiegłe krwią a pot mi spływał z czoła.
Zresztą sami są trochę winni, bo zamknęli biuro o 08.30 a pierwotnie mieli plan zamknąć o 08,00 (info na stronie maratonu). Więc co najmniej kilka osób chciało zapłacić a nie mogło.
No i w sumie, zdaje mi się, nie powinni kruszyć kopii o tych kilku, kilkunastu, może 20 turystów na lewo, bo oni chcieli przejechać tylko kawałeczek, towarzysząc maratonowi i niejako wspierając zawodników (tak myślę, że ta idea mogła im przyświecać) a nie uważali, żeby ten przejechany kawałek był wart 40 zł (tak, jak wielu z nas uważa, że nie warto zapłacić 55 a teraz to już 75€ za luksus obejrzenia swojego wyniku z BM w necie) Zdaje mi się, że można w komunikacie końcowym tych, których zarejestrowała mata na półmetku ale już nie na mecie sklasyfikować, jako uczestników półmaratonu.
Chociaż nie znam się na tej całej maszynerii, matach, komputerach i może to jest bardziej skomplikowanie niż myślę.

: sob września 01, 2007 12:12
autor: marek_katowice
Rozwiązaniem dla "turystów" na dziko mogą być biegi toważyszące oraz punktacja rodzinna. Ja organizując zawody na Ślasku mam to w planach. Zobaczymy ile będziemy mieli tych co przeszkadzają.
Pozdrawiam
Marek

: sob września 01, 2007 7:53
autor: Sallow
Czy coś już zostało postanowione w sprawie kontynuacji maratonu dla rolkarzy?

: sob września 01, 2007 8:55
autor: zico
Sallow pisze:Czy coś już zostało postanowione w sprawie kontynuacji maratonu dla rolkarzy?
No kontynuacja będzie - temat jest po to, "JAK" miałby być kontynuowany :)

: wt listopada 06, 2007 11:18
autor: roxan
Sallow napisał:
Czy coś już zostało postanowione w sprawie kontynuacji maratonu dla rolkarzy?
... pragnę niezwłocznie donieść, iż można już się wpisywać na listę startową XIV-go Maratonu Solidarności. Rolkarze mile widziani.
Start z Gdyni 15-go Sierpnia 2008 roku o godzinie 10.15
Formularz Zgłoszeniowy;
http://www.maratongdansk.home.pl/zglos_db.php