Strona 1 z 2

O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: sob maja 22, 2010 2:44
autor: dyletant_
Naczytałem sie wielu watków na tym forum, naogladalem filmów na you tube i... odkryłem najprostszą metode dla amatorów na kontrolowany stop bez trawnika. Jako że jestem zielony w kwestii jazdy na rolkach (4,5h stażu na 8 kółkach), mam nadzieje że pomogę łączącym się ze mną w bólu - " * ratunku - chcę się zatrzymać!"
metod jest niby wiele, a próby prowadziły do kontaktu z asfaltem, bądź testu możliwości rozciągania moszny ;-)

metoda zamontowanego hamulca - nie potrafię rozłożyć obciążenia, siły tarcia i przede wszystkim kierunku jazdy kiedy już zdołam lekko docisnąć gume do asfaltu, mimo wielu prób i nawet kiedy już coś się niby tarło skuteczność dla mnie znikoma, a szarpanie na niekontrolowane skręty ogromne - metoda dla mnie, żeby nie powiedzieć żadna to zniechęcająca

metoda T - nie jestem w stanie wystarczająco daleko zawinąć nogi hamującej by zachować prowadzącą w linii prostej - dramat a jednocześnie cud, że nie zaliczyłem przy próbach gleby, ale chyba wymaga to już sporej swobody w zachowaniu równowagi

i eureka :)
Wymagane umiejętności:
1. odrobine się rozpędzić
2. jechać w miarę prosto
3. umiejętność kontrolowanego skrętu
(ostatnią odkryłem dziś - chcę skręcić w prawo, wystawiam prawą nogę do przodu i jakoś zakręcam)

a ostry, zdecydowany skręt w prawo z przysiadem (dla praworęcznych) czyni cuda :)
z prędkości do jakiej zdołam się bezpiecznie rozpędzić jestem w stanie zatrzymać się prawie natychmiast (co prawda wymaga to ze 2-3m szerokości pasa, ale za to jaki efekt - ten szorstki dźwięk i radość kiedy tak zwyczajnie chcesz i się z dumą zatrzymujesz :) )
dodatkową zaletą tej metody jest to, że nawet jeśli nie zdołam perfekcyjnie wykonać tego manewru wiem w którą stronę polecę :-) ręka jest przygotowana na ewentualną podpórkę jeśli wychodzi za ostro - reewwelacja :-)

rozpisałem się, ale bazując na własnych marnych, ale skutecznych doświadczeniach myślę, ze dla amatorów którzy przechodzą podobne cierpienia mogę być pomocny :)

Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: sob maja 22, 2010 2:33
autor: Googel6
Stary, Ty po 4,5 h chciałbyś robić nie wiadomo co, jeśli zaczynasz jeździć na rolkach to wybierasz bezpieczne trasy, bez pochyleń i kontroluj prędkość żęby nie musieć hamować. Oswajaj się ze sprzętem, wszystko na spokojnie, z czasem bez problemu bedziesz robił T-stop czy też powerslide, tylko że w rolkach potrzeba praktyki, tak jak praktycznie we wszystkim.

Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: ndz maja 23, 2010 8:18
autor: jar-as
Googel kiedy On właśnie to robi i chwała mu za to za odkrywanie własnych możliwosci za przełamywanie barier a jak widośc radość z tego jest tak wielka ze nie omieszkał sie z nami tym podzielić i tak trzymaj a już niedługo bedziesz musiał zmienić Nick :lol:

Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: wt maja 25, 2010 7:57
autor: tadelka
No kolego... brawa dla Ciebie. Chetnie uslysze prosta definicje skretu z wysunieta prawa rolka do przodu. Jakkolwiek bym nie wysuwala tej nogi, nie kombinowala stopa, nie balansowala cialem, kucala, machala rekami to za chiny ludowe jade prosto i nie wyobrazam sobie skretu w ten sposob. :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: a spedzilam na rolkach juz prawie 15 h :mrgreen:

Ludu ratuj ! Zachcialo sie babie rolek.... :shock:

Jako totalna nowicjuszka odkrylam tez, ze nie nalezy robic zbyt duzych przerw miedzy jazdami bo potem ciezko wyjsc z samochodu w rolkach a co dopiero jezdzic. Systematycznosc ponad wszystko, tylko aura nie sprzyja...

Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: wt maja 25, 2010 9:15
autor: zico
Jak wystawiasz prawą nogę do przodu żeby oczywiście skręcić w prawo, to wypchnij prawe kolano w prawą stronę i będzie git :)

Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: czw maja 27, 2010 1:19
autor: CnadC
Witam! To mój pierwszy post i mam nadzieję może komuś pomoże. Też jestem nowicjuszką i mój pierwszy jakikolwiek skręt wyszedł mi dzięki machaniu rękami (podpatrzona metoda u innych, którym wychodziło :D ) Mianowicie jak chce skręcić w lewo to prawą rękę wysówam do przodu a lewą do tyłu - oczywiście ugięte w łokciach. I samo to jakoś pomaga balansować ciałem i "wykręca" prawą nogę i wychodzi skręt :mrgreen:
W sumie to próbowanie na sucho (bez rolek) takiego balansowania też mi pomogło.
Pozdrawiam

Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: ndz maja 30, 2010 1:54
autor: yacca
Hmmm, Dyletancie, a może Twoja metoda to jakaś mutacja lunge stop?




Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: ndz maja 30, 2010 2:16
autor: yacca
CnadC pisze:Witam! To mój pierwszy post i mam nadzieję może komuś pomoże. Też jestem nowicjuszką i mój pierwszy jakikolwiek skręt wyszedł mi dzięki machaniu rękami (podpatrzona metoda u innych, którym wychodziło :D ) Mianowicie jak chce skręcić w lewo to prawą rękę wysówam do przodu a lewą do tyłu - oczywiście ugięte w łokciach. I samo to jakoś pomaga balansować ciałem i "wykręca" prawą nogę i wychodzi skręt :mrgreen:
W sumie to próbowanie na sucho (bez rolek) takiego balansowania też mi pomogło.
Pozdrawiam
Lepiej wykorzystaj fakt, że ciało "podąża za głową"... Jeśli obrócisz głowę w prawo, to łatwiej Ci będzie skręcić w prawo...

Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: ndz maja 30, 2010 2:18
autor: zico
Dokładnie - tam gdzie masz podążać lub podążasz to tam patrzysz, potem reszta. Żeby nie było tak, że jedziesz prosto, a patrzysz się w bok :D
Latarnie są wszędzie :D

Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: wt czerwca 01, 2010 12:06
autor: kazmirz
ha ha ha :) wiem do kogo pijesz:) tej :)

Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: wt czerwca 01, 2010 10:51
autor: Manek
hej
to jeszcze jedna lekcja skręcania

pozdrawiam :-)

Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: sob czerwca 05, 2010 11:31
autor: tadelka
Fajny ten link.Dzieki :D
Ja po kolejnych probach i wyginaniu kolana do zewnatrz poddalam sie :D Przy skrecie w lewo to jeszcze w miare dziala, tylko ze nogi mi sie rozjezdzaja, lewa skreca szurajac o asfalt, a prawa ciagle jedzie prosto :roll:
Zeby nie bylo, ze jestem totalnym beztalenciem to moge napisac, ze juz pare razy udalo mi sie skrecic przekladanka w lewo. ( w prawo nie jestem w stanie sobie nawet tego wyobrazic ) :mrgreen: Mecze sie nad t-stopem, ale rownowagi brak :D Mezuncio juz potrafi, kosztowalo go to dwie pary spodni :evil: :evil: :evil:
Hamowanie hamulcem przy lekko chropowatej nawierzchni tez jest niewykonalne :) Grass stop jedynie dziala, o ile za paskiem zieleni nie ma rowu :lol: :lol: :lol:
Ogolnie to bije poklony wszystkim, ktorzy smigaja na rolkach bezproblemowo !!! :mistrz: :mistrz: :mistrz:

Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: sob czerwca 05, 2010 11:56
autor: CnadC
to niestety nie dla mnie te pokłony i długo nie będą :cry:
Filmik fajny, niby teoretycznie wszystko wiem ale jest problem i to DUŻY: nie mogę nawet wyciągnąć jednej nogi do przodu - znaczy sie wyciągam ale niezdarnie (wydaje mi się że tylko połowę rolki) i mam wrażenie że zaraz przewrócę się na plecy :(
Tak w ogóle to ostatnio nic mi nie wychodziło i zauważyłam że nawet do przodu nie potrafię jeździć :cry: Inni tak fajnie suną do przodu a ja to jakoś najpierw się rozpędzam a potem tylko jadę bezwładnie albo jakimś kaczym chodem czy coś w tym rodzaju. I tak już się zaczęłam zastanawiać czy w ogóle ma sens uczyć się czegoś innego?

Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: ndz czerwca 06, 2010 12:20
autor: tadelka
Nie martw sie, ja tez mam problem z wyciagnieciem nogi do przodu. To chyba brak rownowagi. Duzo tez zalezy od nawierzchni po ktorej jedziesz. Zauwazylam, ze jak jest gladziutko to wszystko wydaje sie latwiejsze, a przy chropowatej nawierzchni, gdy czuje wibracje to tez nie wysune stopy do przodu bo lece do tylu. Nikt nie mowil, ze bedzie latwo... Ktos madry na tym forum napisal, zeby nie przejmowac sie technika jazdy tylko jezdzic . Reszta przyjdzie sama. No i grunt to sie nie zrazac....
Wiem jak doluja ci, ktorzy jezdze swietnie i ci, ktorzy szybciej ucza sie od Ciebie. Mnie tez nie wychodzi i czasem mi sie juz nie chce....ale nie bedziemy sie uzalac nad soba, bo zaraz nas tu chlopaki sprowadza do pionu :P Bedzie dobrze, kiedys sie nauczymy ! Uszy do gory, rolki wloz i fruuuu :)

Re: O hamowaniu - moje odkrycie - wątek tylko dla opornych :)

: ndz czerwca 06, 2010 11:40
autor: Mad
CnadC, wszystko przychodzi z czasem, trzeba tylko ciągle próbować. Ja też kiedyś miałem podobne problemy, od połowy rolki zaczynałem :D Nauczenie się wysuwania nogi do przodu to jedna z podstawowych rzeczy. Dzięki temu można pokonywać wiele nierówności, szczególnie jeśli przednie kółko prawie w ogóle nie wystaje za but. Bez wysunięcia nogi do przodu przy przejeździe przez wystającą nierówność można ładnie polecieć na twarz :o Poćwicz, w końcu znacznie wychodzić.