Strona 1 z 1

Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: czw kwietnia 01, 2010 9:12
autor: yacca
Witam wszystkich.
Jestem "nowy w branży", dlatego też nie udało mi się uniknąć kilku błędów. Może coś na to poradzicie.

1. Kupiłem chyba za wysokie rolki :) Roces R300 - koła 90 mm. Mam wysoko środek ciężkości i to się czuje. Są też ciężkie (frezowana szyna). Z plusów - są bardzo solidnie skonstruowane, a ja jestem ciężkim misiem, więc to jest akurat jak znalazł. Czy początkujący może - mimo wszystko - pokonać to magiczne 90 mm ? :)

2. Chrzanię coś z postawą. Bolą mnie plecy w okolicy krzyżowej i mięśnie nogi (lewej - lol) w okolicy piszczeli. Rąbie mnie to tak mocno, że muszę się zatrzymać, żeby odpocząć - i to po kilkunastu sekundach. Myślę, że robię jakiś błąd związany "przyciąganiem" tej nogi - chyba podnoszę stopę "od palców", co powoduje przykurcz tego mięśnia. Jak to zwalczyć? Jak stopa powinna powracać po odepchnięciu? Jak "trzymać" plecy w trakcie jazdy? Czuję, że ogólnie jestem strasznie spięty...

3. Problemy z równowagą. Prawie się nie wywalam, ale balansuję jak szalony :) W razie problemów zjeżdżam w trawę. Ktoś tu pisał, że z rolkami jest jak z rowerem - im szybciej jedziesz, tym łatwiej utrzymać równowagę. :D Fajnie, ale te rolki są NAPRAWDĘ szybkie :) Prawdopodobnie jak się rozpędzę, to się zabiję ;)

HELP

yac

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: czw kwietnia 01, 2010 9:50
autor: QUBAS
miałem taki sam problem w zeszłym roku, tez z Rocesami tylko inny model bo ASP (freestyle), były faktycznie za wysokie jak dla mnie i piszczel mnie tak napier....ł, że zdecydowałem się sprzedać rolki dalej i kupić inne. Z tym bólem nic nie zrobisz, ja testowałem maści przeciwbólowe itd, paranoja-smarowałem i jeździłem, ale nic nie dawało. Spr. zrobić kilka dni przerwy, jak ból bedzie wracał to szybka ewakuacja z tego sprzetu i kupuj coś innego.
pozdrawiam Qubas

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: pt kwietnia 02, 2010 12:19
autor: rafal_walczak
Co do bólu krzyża. Podejrzewam że Twój tryb życia jest raczej siedzący. Zwykle największy jest jak się cały dzień jeździło samochodem. Czasami też tak miałem. Ale tylko jak wsiadłem na rolki po okresie niejeżdżenia. Trzy, cztery razy pojeździsz to powinno Ci przejść.
Pozdrawiam

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: pt kwietnia 02, 2010 9:53
autor: jar-as
Spokojnie panowie bol krzyza to normalne jak wspomniał przedmówca przy niezbyt aktywnym trybie zycia ,a tu taka zmiana .Po pierwsze na pewno pochylasz sie do przodu zeby nie poleciec do tylu bo najnormalniej sie boisz tudziez obawiasz wywrotki i to naturalne napinasz miesnie jezdzisz poki co spiety i to jest tego powód ,gwarantuje Ci ze po okolo miesiacu regularnej jazdy to minie a moze i szybciej ,tyle ze nie forsuj pracuj nad postawa .Piszczele to to samo tam tez sa miesnie i tez je napinasz ,mialem dokładnie to samo tylko jeszcze nie dretwieja ci stopy .To wszystko poki co normlne objawy poczatkujacego rolkarza .Q ubas czy mierzyłes swoje Seby do ASP ??? Miałem tą okazje bo zanim sprzedałem Roces porównałem je z Seba i były tak samo wysoko nad ziemią .Wiec nie patrzcie tu na wys srodka ciezkości tylko na nie wytrenowane nie przyzwyczajone mieśnie .Doprawdy tu budowa rolki nie ma nic do rzeczy a co do cięzkiej szyny to bardzo bys sie zdziwił gdybys położył ja na wage .Po za tym to jedyny ratunek dla jak to mówisz misia by rolka wraz z szyna przeniosły Twój ciezar .Szyna frezowana to cos o wiele lepszego niz wytłoczka .

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: sob kwietnia 03, 2010 9:38
autor: bodzio3333
Chciałbym jeszcze coś dodać.... z całym szacunkiem na firmy roces (jeździłem z 10 lat temu na M12) ale miałem tę rolkę przez 'chwilę' i niestety nie poleciłbym jej nawet wrogowi. But jest strasznie miękki i w ogóle nie trzyma nogi - jak czytałem później ktoś porównywał je do gumaka z przyczepioną szyną aluminiową, a ja mogę się pod tym podpisać....
Może tak dużo uwagi musisz poświęcać dobremu ułożeniu stopy, że mięśnie odczuwają te spięcie i po prostu bolą.
Sorry, że tak negatywnie podsumowałem tą rolkę ale gdybym jej nie miał to nie odezwałbym się.

Pozdrawiam!

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: sob kwietnia 03, 2010 11:03
autor: QUBAS
jar-as pisze:Q ubas czy mierzyłes swoje Seby do ASP ??? Miałem tą okazje bo zanim sprzedałem Roces porównałem je z Seba i były tak samo wysoko nad ziemią .
Jarku nie zgodze sie z Toba, Rocesy ASP mają wysoki cuff a co za tym idzie język, jeżdżąc najczęściej tyłem gdy ciężar ciała spoczywa na języku(piszczel) boli jak cholera, w Sebach tego nie ma. Sam wiesz, że Seby to inna para kaloszy.

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: sob kwietnia 03, 2010 12:20
autor: jar-as
Quba ja nie pisałem o wysoki cuff-ie i calej rolce tylko o położeniu buta nad ziemia czyli generalnie konstrukcja szyny to na co zaracał uwage yacca ze jest za wysoko nad ziemia . ASP zmieniałem własnie z powodu sztywnego i wysokiego cuffa .I tutaj sie zgadzamy .A jak pieknie cuff wżynał sie w lydke przy próbach jazdy na przednich kółkach .Niezapomniane chwile :wink:
bodzio3333 pisze:Chciałbym jeszcze coś dodać.... z całym szacunkiem na firmy roces (jeździłem z 10 lat temu na M12) ale miałem tę rolkę przez 'chwilę' i niestety nie poleciłbym jej nawet wrogowi. But jest strasznie miękki i w ogóle nie trzyma nogi - jak czytałem później ktoś porównywał je do gumaka z przyczepioną szyną aluminiową, a ja mogę się pod tym podpisać....
Może tak dużo uwagi musisz poświęcać dobremu ułożeniu stopy, że mięśnie odczuwają te spięcie i po prostu bolą.
Sorry, że tak negatywnie podsumowałem tą rolkę ale gdybym jej nie miał to nie odezwałbym się.
No wlasnie 10 lat mieli troche czasu na zmiane Po za tym co ma M10 do ASP to dwie różne rolki !!!! .Nie porównuj rolek sprzed 10lat to primo drugie primo moje pierwsze rolki to własnie roces pełna skorupa zakupione w 98 roku czyli 12 lat temu były genialne !!!! zdjecie jest nawet gdzies na tym forum . Niestety nie mozna generalizowac tak ludzi jak i sprzetu ,po prostu kupiles wtedy takie se rolki i na ich bazie teraz deprecjonujesz cala firme ,nieładnie .

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: sob kwietnia 03, 2010 3:06
autor: zico
Roces FCO / Rome to były rolki po dodaniu grind platów mmmmmm :)

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: sob kwietnia 03, 2010 3:51
autor: bodzio3333
Źle mnie zrozumiałeś Zico, rocesy majestic były idealne :) dużo mnie wtedy, a raczej moich rodziców kosztowało zakup tego cacka :)

ale przykro mi R300 jest kompletną porażką tej firmy. Mimo to Roces jako firmę umieściłbym bardzo wysoko w hierarchii.


------------------------
Faktycznie trochę haotycznie napisałem szacunek za Majestic, a posiadałem rolkę o której jest mowa czyli Roces R300 i to ona jest tą porażką.

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: sob kwietnia 03, 2010 3:57
autor: zico
bodzio3333 pisze:Źle mnie zrozumiałeś Zico, rocesy majestic były idealne :) dużo mnie wtedy, a raczej moich rodziców kosztowało zakup tego cacka :)
No właśnie wiem, że na tamte czasy to były idealne rolki ;)
A seria Rxxx to porażka.

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: sob kwietnia 03, 2010 4:05
autor: bodzio3333
zico pisze:
bodzio3333 pisze:Źle mnie zrozumiałeś Zico, rocesy majestic były idealne :) dużo mnie wtedy, a raczej moich rodziców kosztowało zakup tego cacka :)
No właśnie wiem, że na tamte czasy to były idealne rolki ;)
A seria Rxxx to porażka.
I o to właśnie mi chodziło :D

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: ndz kwietnia 04, 2010 5:58
autor: yacca
No to szkoda, że nie pogadaliśmy sobie na ten temat zanim je kupiłem :D
Teraz zostaje mi sprzedaż.

Co w takim razie polecilibyście w zamian?
Do mniej więcej 400 zł.
Przypomnę tylko, że ważę ok. 90 kg. Czy podoła mi kompozytowa szyna w jakiś tańszych Rollerblade np.?

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: pt kwietnia 09, 2010 11:06
autor: yacca
Kupiłem Rollerblade Crossfire u Zico, no i to JEST TO! Piszczele przestały boleć, no i noga mi nie pływa w bucie, bo jest znakomicie trzymana :)
Są niższe i nawet ja - żółtodziób - zaczynam "czuć sprzęt". Mogę skoncentrować się na nauce jeżdżenia, a nie na walce z bólem.

Drożej, ale o ile fajniej...
Dzięki za sugestie forumowiczów, no i niesamowicie szybką przesyłkę od Zico :)

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: pt kwietnia 16, 2010 4:00
autor: sebastos
zico pisze:Roces FCO / Rome to były rolki po dodaniu grind platów mmmmmm :)
Prawda, a ja rok temu zakupiłem w dyskobolu nowiutką parę fco z niebieskim cuffem, przeleżała na magazynie x lat a teraz stoi u mnie jako relikt.....dałem 90 zł- i pomyśleć, że kiedyś płaciłem ok 390 zł za takie. Pozdrawiam

Re: Początki i rozdzierający ból w okolicy piszczeli ... :)

: czw stycznia 13, 2011 9:52
autor: dyletant_
Też jestem poczatkujacy i tez mam taki bol, zarowno na rolkach jak i teraz na łyżwach.
Problem moim zdaniem polega w silnym napinaniu nieprzygotowanych mięśni bez rozgrzewki (ja miałem takie bóle nawet idąc szybko w zwykłych butach kiedy jestem zestresowany, że się np spoźnię) temat jest opisywany w necie na forach biegaczy i ćwiczenia rozgrzewające jak temu zapobiec.
Przypuszczam, ze po jakims czasie samo Ci przechodzi (ja zakladam rolki, przez pierwsze pol godziny czuje straszny bol, tez musze robic przerwy, podciagac palce, a pozniej kiedy juz sie troche rozgrzeje samo rozchodzi sie po kosciach, (pewnie tez mniejsze napinanie mięśni kiedy zaczynasz jeździć pewniej) tak wiec... troche cwiczen przed włozeniem rolek, tylko komu sie chce... ;-)

ps. szkoda ze dyskusja poszla w kierunku rozpisywanie sie nad modelami sprzetu... bo to zupelnie nie ten problem... i temat :)