Strona 1 z 2

Płynność

: sob sierpnia 25, 2007 9:21
autor: ewas
bujam sie na rolkach 5-ty dzień(po ok.2-3 godz. bo tyle wytrzymują moje dzieci),równowagę jakoś trzymam,jeszcze gleby nie zaliczyłam a moje dzieciaki tylko na to czekają ale wiem że jak już zalicze to porządnie,najfajniej jedzie mi się szybko co do techniki to chyba kiepsko a najbardziej brakuje mi płynności bo albo coraz szybciej albo jakoś tak nijak,czy tej płynności nabiorę z czasem czy tego trzeba sie wyuczyć...

Re: Płynność

: ndz sierpnia 26, 2007 12:44
autor: Pij
ewas pisze:bujam sie na rolkach 5-ty dzień(po ok.2-3 godz. bo tyle wytrzymują moje dzieci),równowagę jakoś trzymam,jeszcze gleby nie zaliczyłam a moje dzieciaki tylko na to czekają ale wiem że jak już zalicze to porządnie,najfajniej jedzie mi się szybko co do techniki to chyba kiepsko a najbardziej brakuje mi płynności bo albo coraz szybciej albo jakoś tak nijak,czy tej płynności nabiorę z czasem czy tego trzeba sie wyuczyć...
Czas, czas, czas. Tyle mogę powiedzieć jako absolute beginner ;-)

Długa prosta i ćwiczyć.

: ndz sierpnia 26, 2007 4:25
autor: ewas
dzieki no czas na rolki zawsze sie znajdzie

: ndz sierpnia 26, 2007 7:37
autor: Pij
Widzę po żonie, która nie uprawiając żadnych sportów ma problem z podstawowymi ćwiczeniami. Zakręty, nawroty. Słabe nogi nie są w stanie utrzymać rolek w ryzach. Musi sporo pojeździć jeszcze żeby wzmocnić nogi :-).

: ndz sierpnia 26, 2007 8:29
autor: andrzejtcz
hejka,
ja dopiero od tygodnia jeżdżę na rolkach - a raczej staram się jeździć ;) no i z nawrotami i zakrętami też mam problem ale to raczej nie wina słabych nóg tylko lekki strach przed zaliczeniem gleby, a kontakt skóry z asfaltem może być nieprzyjemny ;)
ale jak to mówią trening czyni mistrza ;)
pozdrawiam
A\

: ndz sierpnia 26, 2007 8:40
autor: Pij
andrzejtcz pisze:hejka,
ja dopiero od tygodnia jeżdżę na rolkach - a raczej staram się jeździć ;) no i z nawrotami i zakrętami też mam problem ale to raczej nie wina słabych nóg tylko lekki strach przed zaliczeniem gleby, a kontakt skóry z asfaltem może być nieprzyjemny ;)
ale jak to mówią trening czyni mistrza ;)
pozdrawiam
A\
Powodzenia, a silne nogi przy skręcaniu są bardzo ważne - to dzięki nim nie zaliczasz gleby ;-). W ochraniaczach ten strach można troche zniwelować :-)

: ndz sierpnia 26, 2007 8:56
autor: Rolfan
Płynność ruchów czyli jazdy łatwiej się przyswaja jeżdząc z muzyką, np: z mp3

: ndz sierpnia 26, 2007 9:04
autor: Pij
Rolfan pisze:Płynność ruchów czyli jazdy łatwiej się przyswaja jeżdząc z muzyką, np: z mp3
A ja do muzyki podczas jazdy na rowerze czy rolkach za chiny sie nie przyzwyczaję. Nie mogę po prostu.

Re: Płynność

: ndz sierpnia 26, 2007 9:20
autor: romanwrotkarz
ewas pisze:bujam sie na rolkach 5-ty dzień(po ok.2-3 godz. bo tyle wytrzymują moje dzieci),równowagę jakoś trzymam,jeszcze gleby nie zaliczyłam a moje dzieciaki tylko na to czekają ale wiem że jak już zalicze to porządnie,najfajniej jedzie mi się szybko co do techniki to chyba kiepsko a najbardziej brakuje mi płynności bo albo coraz szybciej albo jakoś tak nijak,czy tej płynności nabiorę z czasem czy tego trzeba sie wyuczyć...
Płyność to tylko jeden z elementów techniki jazdy. Są ludzie, którzy mają to w genach i nie muszą się tego uczyć. Ale większość uczy sie tego całe życie. Nawet zawodnicy, którzy są mistrzami świata, zawsze mają coś do poprawienia. Tak że nie ma się co stresować. Trzeba cierpliwie pracowac nad samodoskonaleniem a na pewno będą postępy. Muzyka - trudno żeby każdemu pasowała do aktualnych warunków jazdy. Nalezy ją raczej traktowac jako element tworzenia natroju, dekoracyjno artystyczny, ale nie najważniejszy. Płynność wynika z tzw. czucia mięśniowego, a to nie przyjdzie tak od razu. Powodzenia i wytrwałości życzę. :lol:

: ndz sierpnia 26, 2007 11:04
autor: Rolfan
Ale czucie mięsniowe mozna stymulowac wlaśnie muzyką.Muzyka musi być dobrana do indywidualnej percepcji. Mi z muzyką wychodzi jazda zdecydowanie lepiej i płynniej niż bez.
Pij (i jedz)! "Kto nie lubi muzyki może być niebezpieczny"-Benedykt 16

: pn sierpnia 27, 2007 12:27
autor: ewas
spróbuję z muzyką na jedno ucho ale jak będę jeżdzić bez dzieci bo narazie nie dość ,że na siebie muszę uważać to jeszcze na nie.jak jadę wolno to nawet udaje mi się zakręcić na małym łuku ale jak szybciej to nawet nie próbuję bo jestem "cykor".Z czasem to może będę próbować narazie ćwiczę i jest to coś co lubię...

: pn sierpnia 27, 2007 12:44
autor: Pij
Rolfan pisze:Ale czucie mięsniowe mozna stymulowac wlaśnie muzyką.Muzyka musi być dobrana do indywidualnej percepcji. Mi z muzyką wychodzi jazda zdecydowanie lepiej i płynniej niż bez.
Pij (i jedz)! "Kto nie lubi muzyki może być niebezpieczny"-Benedykt 16
Niewierzący jestem więc.... :wink:

: pn sierpnia 27, 2007 12:45
autor: Pij
ewas pisze:spróbuję z muzyką na jedno ucho ale jak będę jeżdzić bez dzieci bo narazie nie dość ,że na siebie muszę uważać to jeszcze na nie.jak jadę wolno to nawet udaje mi się zakręcić na małym łuku ale jak szybciej to nawet nie próbuję bo jestem "cykor".Z czasem to może będę próbować narazie ćwiczę i jest to coś co lubię...
Ja jeżdżę od miesiąca i zakręty to coś co lubię najbardziej :-), też samemu, bo z córką uczepioną ręki to tylko z górek zjeżdżamy :-)

: pn sierpnia 27, 2007 8:41
autor: Rolfan
Piju! To dotyczy niewierzących równierz.Osobiście wolę niewierzącego ale kochającego muzykę

: pn sierpnia 27, 2007 10:32
autor: Pij
Rolfan pisze:Piju! To dotyczy niewierzących równierz.Osobiście wolę niewierzącego ale kochającego muzykę
Muzyka tak, ale nie na rolkach czy na rowerze. Mam wrażenie odcięcia od świata zewnętrznego a tego nie lubie.

pozdro