Strona 1 z 2

Czy w ramach konkursu zmienilibyście wrotki/rolki na łyżwy?

: wt października 17, 2006 1:09
autor: Tita
[/b]Hello wszystkim, chciałabym się dowiedzieć jak prawdziwi rolkarze odnoszą się do jazdy na łyżwach...czy w ramach fajnego konkursu "przesiedlibyście" się na łyżwy?
Czy ktos dobry w jeżdzie na rolkach będzie tak samo dobry w jeździe na łyżwach?
wielkie dzieki za wszelkie odpowiedzi
pozdrawiam serdecznie

: wt października 17, 2006 1:18
autor: zico
Zależy na jak długi czas tej zamiany - jeśli na dworze zawierucha, bardzo zimno, ślisko to z pewnością jak najbardziej łyżwy :)

: wt października 17, 2006 1:43
autor: Toudi
No, jest kilka rzeczy w łyżwach, których nie ma na rolkach:
hamowanie boczkiem - kwintesencja jazdy na łyżwach - bierze się kilo boczku (koniecznie wędzony), przywiązuje d niego linkę i rzuca, jak kotwicę.
Jest jeszcze jedna istotna różnica - płozy łyżew są lekko wygięte w łuk, więc zmiana tył-przód jest naprawdę łatwa i szybka.
No i prędkość - naprawdę sporo wyższa a nie traci się nic z manewrowości (tylko przy naostrzonych łyżwach).
Technika jazdy identyczna - pewnie puryści się nie zgodzą, bo są jakieś drobne niuanse, dla mnie niezauważalne.

Lubię łyżwy, ale co z tego - lodowisk mało i małe.

Pozdrawiam i polecam łyżwy.
Piotr

: wt października 17, 2006 1:53
autor: WFH
Wszystko zależy od tego na jakich łyżwach się jeździ...Ja nie musze się zamieniać, bo trenuje obie te dyscypliny.

: wt października 17, 2006 1:57
autor: jabartek
"Prawdziwy rolkarz" ze mnie nie jest jeszcze, bo dopiero co dzisiaj nabyłem rolki, jednak moje wcześniejsze dośw. z łyżwami zniechęciłyby mnie do tego rodzaju posunięcia, nawet w ramach konkursowych.

Pozdrawiam,
B.

: wt października 17, 2006 4:42
autor: Parzival
Toudi pisze:No, jest kilka rzeczy w łyżwach, których nie ma na rolkach:
hamowanie boczkiem - kwintesencja jazdy na łyżwach - (...)Jest jeszcze jedna istotna różnica - płozy łyżew są lekko wygięte w łuk, więc zmiana tył-przód jest naprawdę łatwa i szybka.
(...)
Nieprawda, na rolkach też można hamować bokiem, wiem bo sam tak hamuję i lepiej mi to wychodzi niż na łyżwach. To samo dotyczy płozy w łyżwach i rolkach, w rolkach czasami mam większy łuk niż płoza łyżwy. Na rolkach czuję się trochę pewniej, bo mam na nich wyjeżdżone więcej godzin niż na łyżwach. Jak dla mnie to różnica łyżwy-rolki jest niewielka (oczywiście przy moim stylu jazdy) i nikt nie musi zachęcać mnie do przesiadania się z jednych na drugie.
Pzdr.

: wt października 17, 2006 4:45
autor: zico
Parzival pisze:Nieprawda, na rolkach też można hamować bokiem, wiem bo sam tak hamuję i lepiej mi to wychodzi niż na łyżwach. To samo dotyczy płozy w łyżwach i rolkach, w rolkach czasami mam większy łuk niż płoza łyżwy. Na rolkach czuję się trochę pewniej, bo mam na nich wyjeżdżone więcej godzin niż na łyżwach. Jak dla mnie to różnica łyżwy-rolki jest niewielka (oczywiście przy moim stylu jazdy) i nikt nie musi zachęcać mnie do przesiadania się z jednych na drugie.
Pzdr.
Zależy kto jak jeździ. Mi też lepiej wychodzi hamowanie boczne na rolkach niż na łyżwach, dużo osób widziało moje letnie i zimowe akcje hamowania w grze hokejowej ;) Rolki - super, łyżwy - co chwila upadek.....

: śr października 18, 2006 10:53
autor: oregano
Ja zaczynałam od łyżew. Nauczyłam się na nich jeździć jako dziecko. Potem jakoś tak zarzuciłam, a parę lat temu zaczęłam z kolegą chodzić zimą do Bombonierki na lodowisko. I tak nam sie spodobało, że bywaliśmy tam 2 razy w tygodniu i od razu kupowalismy bilet na dwie godziny jazdy:) Także zimą bardzo chętnie zamieniam rolki na łyżwy. Jedyne co mi się nie podoba, to że na lodowisku jest wieczny tłok :/

co Wy na to?

: śr października 18, 2006 1:38
autor: Tita
:D a czy sa jakies lodowiska z torami przeszkod...z miejscami na skoki...i inne kombinacje??co Wy na to...zeby stworzyc cos takiego? Myslicie, ze byliby chetni?????

Re: co Wy na to?

: śr października 18, 2006 2:06
autor: zico
Tita pisze::D a czy sa jakies lodowiska z torami przeszkod...z miejscami na skoki...i inne kombinacje??co Wy na to...zeby stworzyc cos takiego? Myslicie, ze byliby chetni?????
Niebezpieczne. Z tego co widziałem, to jedynie jest ice downhill, takie ściganie się kilku łyżwiarzy w ekwipunku hokejowym po torze a`la bobslejowym. Ale to dla wąskiej grupy odbiorców, niekoniecznie dla tych "rekreacyjnych i fitness", którzy stanowią większość.

Re: co Wy na to?

: śr października 18, 2006 2:26
autor: Piotr B
Tita pisze::D a czy sa jakies lodowiska z torami przeszkod...z miejscami na skoki...i inne kombinacje??co Wy na to...zeby stworzyc cos takiego? Myslicie, ze byliby chetni?????
a po co utrudniać sobie zycie?

: śr października 18, 2006 4:18
autor: funfig
Zdecydowanie wolę łyżwy,chociaż na rolkach jeżdże więcej ponieważ u nas lodowiska otwarte są tylko 4 miesiące w sezonie.Uwielbiam moment przesiadki z łyżew na rolki który już niebawem nastąpi.Czuję się wtedy jakby ktoś mi dodał skrzydeł.Za to rolki mają tę przewage nad łyżwami ,że można robic wycieczki i uniknąć tłoku na lodowiskach.

: czw października 19, 2006 10:51
autor: radesz
Właśnie się przesiadamy z żoną z rolek na łyżwy. Zaczynaliśmy 6 lat temu spotkania z łyżwami, czego skutkiem jest jeżdżący firugowo "narybek" (przygotowuje się do podwójnego Axla i pozostałych potrójnych - tu chyba Flip i Salhov najbliżej). W zeszłym roku odkryliśmy rolki. W związku z tym trudno było by mówić o zamianie - a raczej o powrocie, gdyby nie fakt że okazało się iż "rolki, rolki uber alles". Teraz wpadłem na nowy pomysł i postanowiłem pojeździć na łyżwach szybkich(obok cotygodniowego ślizgania się...), jestem po rozmowach z short-track-owcami i przymiarce butów. W środę wchodzę na lód i zobaczę jak to się je i z czym. Wrażenia opiszę. Trzymajcie kciuki.
Pozdrawiam Radesz

: czw listopada 02, 2006 10:18
autor: Marta
Po rolkach, które założyłam po raz pierwszy w tym roku postanowiłam odkurzyć łyżwy (po 20 latach niejeżdżenia). Mam takie wiązane, skórzane figurówki. Zapobiegliwi rodzice kupili mi buty 39 numer, więc są nadal dobre i zmieści się gruba skarpeta i bandaż elastyczny. Jeśli mnie pamięć nie myli, to na łyżwach jeździ się łatwiej i w krótszym czasie robiłam na łyżwach większe postępy niż na rolkach. Mniej się wywracałam, a upadki tak bardzo nie bolały. Ostatnio na rolkach zaliczyłam ławkę, nie polecam... Na łyżwach kręciłam piruety, jeździłam tyłem i przodem, hamowałam bokiem... A może byłam po prostu młodsza :wink: . Sprawdzę i dam znać jak mi idzie. A na polu ziąb, śnieg i ogólna zawierucha... pogoda w sam raz na łyżwy.

: czw listopada 02, 2006 12:45
autor: WFH
No ja raczej spotytkałem się z opiniami, że na rolkach łatwiej się uczyć, ale jak widać nie musi być to reguła...A wracając do tematu to juz zapewne lada dzień się przesiąde...