Strona 1 z 1
Sylwester na rolkach
: wt grudnia 02, 2008 2:35
autor: Malina
Drodzy,
Co sadzicie o zorganizoaniu na szybko sylwestra na rolkach, ale nie na powietrzu, tylko w jakims budynku?
Moje wyobrazenie jest takie:
niekoniecznie knajpa (w sylwestra nic nam tanio nie wynajma) i niekoniecznie sala gimnastyczna, ale juz lepiej. To moze byc hol w szkole, basenie, generalnie byle cieplo bylo i pod dachem i z dobra nawierzchnia by sie dalo jezdzic. Sami bysmy sobie poustawiali stoliki (na jedzenie), przystroili balonikami i kazdy by przyniosl cos do jedzenia i swoj alkohol (mozna tez zamowic jakis catering ale to wiecej organizowania).
Udzial nie tylko dla rolkarzy, ale tez ich osob towarzyszacych co nie jezdza. Muzyka, tance na rolkach i nie na rolkach...
Miasto dowolne w sumie, ktore by sie podjelo organizacji i mialo takie miejsce. Mozna pojechac ekipa, wynajac noclegi..
Czasu malo wiem, ale glownie chodzi o miejsce i jego koszty.
Pozdrowienia
MAlina
Re: Sylwester na rolkach
: wt grudnia 02, 2008 2:56
autor: Janusz
Na kółkach setkach mam tańczyć po pijaku? W holu szkoły podstawowej?

Re: Sylwester na rolkach
: wt grudnia 02, 2008 3:23
autor: Toudi
No wiesz, są tacy, którzy na eleganckie imprezy chodzą w strojach sportowych ale to raczej nie rolkarze, więc kółka do j. szybkiej raczej będą mało subtelnym wyborem na ten wieczór.
Ja tu bym widział jakieś fristajlowe kółka, bo pewnie będzie muzyka i parkiet.
Czarne dla panów (np tempish), białe hypery concrete dla pań i kolorowe hypery 150 lub 250 dla młodzieży.
Chyba, że ktoś po alkoholu ma skłonności do awantur, to wtedy jakieś koła agresywne powinien wziąć.
Jak głowa nie za mocna, to wrotki mogą być przydatne dla łatwiejszego utrzymania równowagi.
No i oczywiście kask obowiązkowy, bo czasami tak bywa, że głowa następnego dnia pęka, więc dobrze jest ją zabezpieczyć przed rozpadnięciem.
Re: Sylwester na rolkach
: wt grudnia 02, 2008 3:25
autor: olliwka
Janusz pisze:Na kółkach setkach mam tańczyć po pijaku? W holu szkoły podstawowej?

czepiasz się...naprawdę;) hehe
moim zdaniem pomysł jest naprawdę fajny:) tylko chyba czasu niewiele:)
najfajniej by było mieć wielki magazyn z gładziutką nawierzchnią
światła jak na disco wielkie afro peruki ciemne okulary w kształcie gwiazdek i jazda..

eee trochę przesadziłam
ale wielki magazyn muzyka role na nogach i mogę już jechać

Re: Sylwester na rolkach
: wt grudnia 02, 2008 4:26
autor: michał1990
w Warszawie rolkarzy nie lubia niestety;/
cieżko bedzie cos znaleźć. Moze Poznan cos zaproponuje:)
Re: Sylwester na rolkach
: wt grudnia 02, 2008 5:01
autor: zico
Zapytam o naszą salę, bo pomysł jest świetny

Re: Sylwester na rolkach
: śr grudnia 03, 2008 5:05
autor: Malina
Toudi pisze:No wiesz, są tacy, którzy na eleganckie imprezy chodzą w strojach sportowych ale to raczej nie rolkarze, więc kółka do j. szybkiej raczej będą mało subtelnym wyborem na ten wieczór.
Ja tu bym widział jakieś fristajlowe kółka, bo pewnie będzie muzyka i parkiet.
Czarne dla panów (np tempish), białe hypery concrete dla pań i kolorowe hypery 150 lub 250 dla młodzieży.
Chyba, że ktoś po alkoholu ma skłonności do awantur, to wtedy jakieś koła agresywne powinien wziąć.
Jak głowa nie za mocna, to wrotki mogą być przydatne dla łatwiejszego utrzymania równowagi.
No i oczywiście kask obowiązkowy, bo czasami tak bywa, że głowa następnego dnia pęka, więc dobrze jest ją zabezpieczyć przed rozpadnięciem.
Wiesz, sa tacy, co nie musza sie upic do nieprzytomnosci w sylwestra

I to raczej do takich jest skierwana propozycja. Nie chodzi mi o wielka impreze z pompa, ale jesli bedzie sala, taka ze: da sie jezdzic, da sie zorganizowac muze i da sie poustawiac stoliki z czymkolwiek do jedzenia i picia, to mysle ze wystarczy. Reszta to kwestia ludzi. Co do rolek to fakt, myslalam bardziej o fristajlowych niz do szybkiej jazdy.
Pozdr.
MAlina
Re: Sylwester na rolkach
: śr grudnia 03, 2008 8:06
autor: Janusz
Malina pisze:Wiesz, sa tacy, co nie musza sie upic do nieprzytomnosci w sylwestra
znaczy upić się jak świnia

Re: Sylwester na rolkach
: śr grudnia 03, 2008 9:01
autor: Toudi
Ale mi poszło w pięty. Aż szczypie.
Myślałem trochę o bezpieczeństwie, bo nie sądzę, żeby udało się uniknąć alkoholu i ew. popisów nad ranem.
Jednak rozwiałaś moje wątpliwości.
Malina pisze:jesli bedzie sala, taka ze: da sie jezdzic, da sie zorganizowac muze i da sie poustawiac stoliki z czymkolwiek do jedzenia i picia, to mysle ze wystarczy
oznacza, że imprezy po prostu nie będzie.

Re: Sylwester na rolkach
: śr grudnia 03, 2008 10:16
autor: Malina
Toudi pisze:Ale mi poszło w pięty. Aż szczypie.
Myślałem trochę o bezpieczeństwie, bo nie sądzę, żeby udało się uniknąć alkoholu i ew. popisów nad ranem.
Jednak rozwiałaś moje wątpliwości.
Malina pisze:jesli bedzie sala, taka ze: da sie jezdzic, da sie zorganizowac muze i da sie poustawiac stoliki z czymkolwiek do jedzenia i picia, to mysle ze wystarczy
oznacza, że imprezy po prostu nie będzie.

No pewnie nie bedzie, ale zawsze warto sprobowac, moze jednak sie uda.
Zico daj pliz znac jak z ta Wasza sala.
M.
Re: Sylwester na rolkach
: śr grudnia 03, 2008 10:58
autor: Toudi
Nie pisałem o tym, że nie ma takiej sali, tylko o myśleniu życzeniowym: sprawdźcie, zróbcie, załatwcie...
Ja jeździłbym znacznie szybciej gdybym więcej trenował, miał więcej talentu i techniki, mniej masy i wieku, lepsze rolki oraz asfalt.
Re: Sylwester na rolkach
: śr grudnia 03, 2008 1:35
autor: olliwka
a ja myślę że to wszystko kwestia chęci
chcemy to będzie
jeśli skończy się na gadaniu to nie będzie
proste

Re: Sylwester na rolkach
: śr grudnia 03, 2008 8:08
autor: Tomushi
hahaha
Tomushi zgłasza gotowość muzyczną !! ^^ xD
Co do salki to miałem się dzis na w-f-ie zapytać .... ,aaaaallleeeee .... zapomniałem
