Strona 1 z 1

fajna trasa w wawie bez samochodów... i rolkarzy (jak dotąd)

: śr października 11, 2006 8:10
autor: grzesiek
cześć Wam
chodzi mi o przedłużenie ulicy Golędzinowskiej koło ronda Starzyńskiego.
Trasa jest tak 4-5 razy dłuższa od tej nad Wisłą, jeżdżą tam rowery a nigdy nie widziałem żadnego rolkarza.
Ostatnio testowałem ją na rolkach. Fakt że początek asfaltu jest tragiczny, ale to tlyko około 100 m, potem nawierzchnia jest naprawdę ok i można nieźle pojeździć.
Do tego "wypasione" otoczenia bo cała trasa praktycznie przebiega przez tereny PKP a więc na około mnóstwo wagonów.
Kończy się (też nie najlepszym asfaltem - ale można jechać) aż przy ulicy Marywilskiej. Naprawdą niezły prosty i przede wszystkim dłuugi kawałek.
Polecam, tym którzy tam jeszcze nie byli.

Aloha!
:wink:

: śr października 11, 2006 10:23
autor: art
Dojeżdża się do samego Kanałku Żerańskiego?

: śr października 11, 2006 10:54
autor: grzesiek
tak
tzn do ulicy Marywilskiej za nią jest juz ścieżka rowerowa (szutrowa niestety) wzdłuż kanału żerańskiego

: śr października 11, 2006 11:59
autor: art
Zmierzyłem mniej więcej na Google Earth - około 5,5 km. Niezły odcinek. Na pewno pojadę zobaczyć.

: śr października 11, 2006 12:09
autor: robal
Czesc!

Jesli to jest ta droga, co mysle (:?:), to:
1. radze jednak uwazac - bywa, ze nawet w ciagu dnia jakies muly urzadzaja sobie tam wyscigi :(
2. jest to teren 'prywatny' PKP i zdarza sie, ze scigaja nawet rowerzystow
Ale moze to nie jest ta droga, wiec nie ma sie czym martwic :D
To na ktora sie dzis tam umawiamy? :D Chetnie z kims posmigam po tej trasie.

Pozdrawiam,
robal.

: śr października 11, 2006 12:32
autor: grzesiek
cześć robalu

ja do tej pory jeździłem tam rowerem, a dlatego tam trafiłem, że droga ta na którymś z przewodników zaznaczona jest jako ścieżka rowerowa
jak dotąd (byłem tam z 10 razy) nikt jeszcze mnie nie wyganiał chociaż masz rację że jest to teren pkp i jakieś groźne znaki zakazu na początku stoją
ale widziałem tam tez innych rowerzystów i był spokój
faktem tez jest że raz na jakiś czas przejedzie samochód ale do tej pory tylko kilka razy się cos takiego zdażyło, tak więc nie ma wielkiego problemu.

polecam

: pn października 16, 2006 5:48
autor: Ariel
Od której strony tam się wjeżdża? Może ktoś by wrzucił mapkę...

: pn października 16, 2006 11:37
autor: jabartek
Witam!

Od str. Ronda Starzyńskiego jadąc ul. Jagielońską będzie to pierwszy skręt w prawo za mostem kolejowym. Niewygodnie jednak jechać tam rolkami, ponieważ jest to co najmniej 500 m. płyt chodnikowych, czy też jak to inaczej się nazywa. Potem dopiero asfalt się zaczyna, z początku też nierówny. A od ul. Marywilskiej jest to też pierwszy zjazd w prawo za Kanałem Żerańskim, patrząc od północy oczywiście. Asfalt od samego początku, jednak trzeba uważać na liczne dziury.
Jechałem tam rowerem kilka razy i nie miałem żadnych problemów ze ścigającymi się samochodami, czy też SOKistami. Jest tam nawet oficjalnie wytyczony szlak rowerowy biegnący nad Zalew, więc trudności mieć nie powinniście jako takich. Kwestia raczej dotarcia do lepszej jakości nawierzchni, a innego dojścia prócz wyżej wymienionych dwóch nie znam niestety.

Pozdr.

: wt października 17, 2006 8:50
autor: grzesiek
jabartek ma racje...

jeżeli chcecie wjechać od ronda
to trzeba niestety przejechać płyty a potem tragiczny asfalt
ale myślę że późniejszy odcinek jest tego wart

: wt października 17, 2006 1:51
autor: jabartek
Jasne, że warto.
Pozostaje kwestia upraktycznienia.

: śr października 18, 2006 12:07
autor: Ariel
Czy to nie jest przypadkiem jedna z tras opisanych wcześniej tutaj: http://www.zico-skating.com/forum/viewtopic.php?t=19

Czy jest oświetlona?

: śr października 18, 2006 4:12
autor: jabartek
Nie na całej długości. W pewnych miejsach jadąc po zmroku rzeczywiście lepiej mieć własne oświetlenie.

: śr października 18, 2006 5:14
autor: robal
Czesc!

To co, moze sie umowimy tak na jakis spot? Jeszcze nie jest tak zimno.
Ariel, zamierzam rozpoczac treningi pod okiem mistrza* :D :twisted:

Pozdrawiam,
robal.

* mistrz=Ariel :D

Fajna trasa z samochodami, ale bez [?] rolkarzy...

: czw października 19, 2006 9:33
autor: jabartek
By nie zaśmiecać forum kolejnym już nowym tematem, to w tym wspomnę o następnym, praktycznie peryferyjnym, ale za to całkiem ładnym i długim kawałku asfaltu, na którym często bywam rowerem, lecz gdzie nigdy nie widziałem rolkarzy.
Mam na myśli Wał Zawadowski, a potem dalej ul. Włóki. Bardzo ładny kawałek równego asfaltu, gdzie w dodatku ruch jest na tyle mały, by móc sobie spokojnie pojeździć. Obok zaraz idą tory kolejowe do Ec. Siekierki. Droga ogólnie zaczyna się zaraz ze zjazdu z nasypu z wału, przy kanałach odprowadzających wodę z Ec., zaś kończy się w dość niekreślonym momencie, gdy droga przechodzi w betonowe płyty...
Dojazd co prawda kiepski jest, bo jeśli nie rowerem, to najprędzej linią 163, a i tak kawałek jeszcze przejść trzeba do miejsca opisanego powyżej, tj. początku drogi. Myślę jednak, że pomimo wszystko będzie się można tam któegoś dnia udać i wspólnie pojeździć sobie...:)

Pozdrawiam,
Bartek.

: pt października 20, 2006 8:23
autor: WFH
Ten odcinek trasy był już kiedyś opisywany. Swego czasu trenowali tam łyżwiarze ze Stegien. Ja osobiście tam nie byłem, ale myślę, ze napewno się wybiore.