W kwestii PHUZIONów... Dzisiaj miałem toto cuś na nogach i... Moje pierwsze wrażenia dość mieszane, ze wskazaniem jednak na plus.
Wygląd: kwestia gustu. Mnie się ta stylistyka podoba.
Wygoda: but sznurowany, całkiem wygodny. Cholewka standardowa, niczym specjalnie się nie wyróżniająca, aczkolwiek nie czułem dyskomfortu.
Jazda: i tutaj trochę gorzej. Kiedy wstałem po założeniu rolek, poczułem się jakby to był mój pierwszy raz

Pomijam tutaj kwestię hamulca, przez który bym się zabił. Odniosłem wrażenie, że noga nie do końca jest usztywniona i w czasie jazdy kostka lata mi na wszystkie strony. Mocniejsze zaciągniecie klamry powodowało jedynie nieprzyjemny ucisk i tamowanie krążenia. Podobnie z dwoma rzepami na podbisiu. Nie było to najprzyjemniejsze uczucie, ale może to tylko kwestia przyzwyczajenia - na codzień jeżdżę w FSK albo customach, a one mają wyjątkowo sztywną cholewkę. Poza tym but wewnętrzny dopasowany do "stelaża", także tutaj problemów z luzami być nie powinno.
Problemem może też na początek okazać się "wysoka" płoza, która w połączeniu z kółkami (teoretycznie 83A) dawała wrażenie jazdy drewnianymi rolkami. I znów, szyny FSK są o wiele niższe, stąd moja opinia. Ci, którzy jeżdżą na "szybkich" pewnie mieliby coś innego do powiedzenia.
Wentylacja: raczej żadna. Na dole rolki znajduja sie takie niby "skrzela rekina", ale tak naprawdę nie ma tam czego wentylować. But wewnętrzny ma gumową podeszwę i powietrze ani się nie dostanie, ani nie wydostanie. Poza tym but wewnętrzny jest caly kryty.
Reasumując: zamysł dobry, stylistyka nie najgorsza, użyte materiały bardzo dobrej jakości. Fajna sprawa, jeśli ma sie coś do załatwienia gdzieś niedaleko, a nie chce się targać pary butów. Na pewno ciekawa propozycja dla zmotoryzowanych, którzy dojeżdżają na miejsce rekreacji. Jednakże trzeba pamiętać, że jest to sprzęt wybitnie fitnesowy i IMO nie nadaje się na przykład na miasto. Przynajmniej nie w Polsce. Pierwsz większa nierówność mogłaby spowodować upadek, co w połączeniu ze średnim trzymaniem kostki, mogłoby się skończyć nieciekawie.
Czy chciałbym kupić? Na pewno tak. Niemniej jednak nie wiem, czy na pewno dla przyjemności jazdy czy po prostu dla samego faktu posiadania. Może czasem bym założył, ale... Z drugiej strony należałoby się zastanowić, czy po prostu nie kupić sobie chińskich trampek za 7,50PLN i nie wsadzić ich sobie w razie czego w kieszenie. Efekt w sumie podobny, a za zaoszczędzone pieniadze można np. kupić komplet lepszych kółek. Tak, czy inaczej, wybór w każdym razie jest.