Plecak dla rolkarza...
: pn maja 21, 2007 12:42
Jako początkujący rolkarz charakteryzuję się m.in. tym, że połowę dobytku dźwigam, niczym zwierz jaki, w plecaczku na grzbiecie. Zwykły plecak jest niestety równie mało poręczny, co pojemny. Postanowiłem zatem sobie dogodzić
i nabyłem coś takiego (pan w trzecim rzędzie proszony o powstrzymanie śmiechu i zgryźliwych komenyarzy
):



Sprawdziłem. Wszystko pięknie poukładane, mieści się bez problemu. Rolki dobrze się trzymają, a kask i ochraniacze bez problemu się mieszczą. W bocznych kieszeniach, na pasie biodrowym, można schować ortalion przeciwdeszczowy i małą apteczkę (na wszelki wypadek). Tradycyjna kieszona na telefon też sie znajdzie. Z tyłu miejsce na mp3 i słuchawki. Ale najwiekszy bajer do Camelbak, który niestety trzeba osobno dokupić. 2l wody na plecach powinno wystarczyć do zaspokojenia pragnienia w nawiększe upały, kiedy trzeba będzie dość intensywnie uzupełniać płyny. Niemniej jednak całość sprawia wrażenie przemyślanej i dość solidnie wykonanej konstrukcji.
Tak, wiem, niewątpliwie dla niektórych jest to tylko gadżet, ale moim zdaniem dość użyteczny.
Jedynym mankamentem może być cena - 150 PLN + 40PLN (Camelbak), jednakże warto wspomnieć przy tej okazji, że podobne "zabawki" dla rowerzystów zaczynaja się od 300PLN.
Piszę to tylko gwoli informacji. Może komuś się to przyda
ps. kolorystyka oczywiście różna do wyboru.



Sprawdziłem. Wszystko pięknie poukładane, mieści się bez problemu. Rolki dobrze się trzymają, a kask i ochraniacze bez problemu się mieszczą. W bocznych kieszeniach, na pasie biodrowym, można schować ortalion przeciwdeszczowy i małą apteczkę (na wszelki wypadek). Tradycyjna kieszona na telefon też sie znajdzie. Z tyłu miejsce na mp3 i słuchawki. Ale najwiekszy bajer do Camelbak, który niestety trzeba osobno dokupić. 2l wody na plecach powinno wystarczyć do zaspokojenia pragnienia w nawiększe upały, kiedy trzeba będzie dość intensywnie uzupełniać płyny. Niemniej jednak całość sprawia wrażenie przemyślanej i dość solidnie wykonanej konstrukcji.
Tak, wiem, niewątpliwie dla niektórych jest to tylko gadżet, ale moim zdaniem dość użyteczny.
Jedynym mankamentem może być cena - 150 PLN + 40PLN (Camelbak), jednakże warto wspomnieć przy tej okazji, że podobne "zabawki" dla rowerzystów zaczynaja się od 300PLN.
Piszę to tylko gwoli informacji. Może komuś się to przyda
ps. kolorystyka oczywiście różna do wyboru.