Strona 1 z 4

Maraton po raz pierwszy:)

: wt lipca 11, 2006 9:09
autor: mar.ta
Hej!

Chciałabym pierwszy raz wziąć udział w maratonie (w Poznaniu) i w związku z tym mam pytanie - czy dużo jest osób jeżdżących "fitnesowo", które biorą udział? Bo jeśli większość to zawodnicy to jakoś przyznam szczerze mnie to lekko demotywuje:) Nie, żebym miała zamiar się z Wami ścigać, ale wizja ukończenia maratonu na samym końcu jakoś hamuje mój zapał :( A może jest ktoś kto też chciałby pierwszy raz pojechać i szuka towarzystwa :lol: Może jeszcze dodam, że jeżdżę na rolach fitnesowych i w nich mam zamiar pojechać i raczej nie piszę się na megaszybkie tempo, ale też nie poruszam się żółwim - to dla ewentualnych zaintersowanych moim towarzystwem :)

Mam nadzieję, że mnie jakoś zmotywujecie :D Tym bardziej, że data maratonu wypada równiutko w moje urodziny, więc to niemal grzech nie pojechać... :D

Pozdrawiam,
Marta:)

: wt lipca 11, 2006 1:23
autor: Piotr B
Marta, spoko wśród kilkuset rolkarzy zawsze znajdzie sie ktoś na podobnym poziomie. Napewno za Tobą nie będzię jechać samochód z napisem koniec wyścigu bo za nami będzię się naprawdę męczyło kilka tysięcy biegaczy.
Dla własnego sprawdzenia przejedź np. 10 km na sprawdź czas i porówaj z wynikami roku 2005. Wystartujesz raz później już idzie samo.
Pozdrawiam

: wt lipca 11, 2006 3:14
autor: MirekCz
Kilka szybkich uwag =)

*50+% startuje w rolkach fitnesowych.

*Sam namawiam dziewczyne do startu na fitnessówkach (aczkolwiek jej pierwszy maraton ma być w gdańsku - połowa sierpnia)

*W zeszłym roku maraton poznański przejechał ojciec z córką, która miała bodajże 12lat? (nie pamiętam dokładnie)

*Nie liczy się czas, liczy się zabawa!

Nie martw się o nic i startuj. Napewno znajdziesz jakieś towarzystwo do wspólnej jazdy i będzie rażniej... a jakby co to zawsze można się podczepić do biegaczy i z nimi poplotkować =)

Re: Maraton po raz pierwszy:)

: śr lipca 12, 2006 8:41
autor: Piotr B
mar.ta pisze:Hej!

Chciałabym pierwszy raz wziąć udział w maratonie (w Poznaniu) i w związku z tym mam pytanie - czy dużo jest osób jeżdżących "fitnesowo", które biorą udział? Bo jeśli większość to zawodnicy to jakoś przyznam szczerze mnie to lekko demotywuje:) Nie, żebym miała zamiar się z Wami ścigać, ale wizja ukończenia maratonu na samym końcu jakoś hamuje mój zapał :( A może jest ktoś kto też chciałby pierwszy raz pojechać i szuka towarzystwa :lol: Może jeszcze dodam, że jeżdżę na rolach fitnesowych i w nich mam zamiar pojechać i raczej nie piszę się na megaszybkie tempo, ale też nie poruszam się żółwim - to dla ewentualnych zaintersowanych moim towarzystwem :)

Mam nadzieję, że mnie jakoś zmotywujecie :D Tym bardziej, że data maratonu wypada równiutko w moje urodziny, więc to niemal grzech nie pojechać... :D

Pozdrawiam,
Marta:)
Jeszcze jeden bardzo wazny aspekt sprawy. Rolkarze startują 10 minut przed biegaczami. Najlepsi biegną w Poznaniu ok. 2.20 wiec jeśli będziesz jechała na 2.30 to na metę przyjedziesz właśnie z najlepszymi biegaczami w blasku kamer, fleszy aparatów, kwiaty, delegacje..........

Re: Maraton po raz pierwszy:)

: śr lipca 12, 2006 9:20
autor: Andrzej
Piotr B pisze:Najlepsi biegną w Poznaniu ok. 2.20 wiec jeśli będziesz jechała na 2.30 to na metę przyjedziesz właśnie z najlepszymi biegaczami w blasku kamer, fleszy aparatów, kwiaty, delegacje..........
Wywiady, koncerty, wizyty w zakładach pracy...

Re: Maraton po raz pierwszy:)

: śr lipca 12, 2006 9:40
autor: Piotr B
Andrzej pisze:
Piotr B pisze:Najlepsi biegną w Poznaniu ok. 2.20 wiec jeśli będziesz jechała na 2.30 to na metę przyjedziesz właśnie z najlepszymi biegaczami w blasku kamer, fleszy aparatów, kwiaty, delegacje..........
Wywiady, koncerty, wizyty w zakładach pracy...
Dokładnie o to mi chodziło :wink:

: śr lipca 12, 2006 11:53
autor: piotro
Marta przyjedź do Gdańska!
W Poznaniu będziesz już starym wyjadaczem :).
Kolejowy bilet turystyczny w dwie strony - 60zł.

: śr lipca 12, 2006 2:28
autor: grzegorz
witaj Marto

Nie myśl o tym czy ktoś jeździ fitnesowo jak masz zamiar się zmieżyć z tym dystansem przejedź go sobie na Malcie na próbę bo to jest wyzwanie
i startuj a pokochasz to wariactwo tak jak ja startowałem pierwszy raz w zeszłym roku w Poznaniu w połowie trasy miałem dość ale pokonałem kryzys i teraz już byłem w Krakowie i chciałbym jeszcze pare maratonów zaliczyć.

: śr lipca 12, 2006 6:42
autor: mar.ta
Nic dodać nic ująć... :D Mistrzowie motywowania :D Blask kamer, flesze, kwiaty... :D Moja próżność została mile połechtana :lol: Teraz to już chyba nie mogę nie wystartować, co? :D

P.S. A....tort urodzinowy też będzie...? :wink:

: śr lipca 12, 2006 9:07
autor: WFH
mar.ta pisze: P.S. A....tort urodzinowy też będzie...? :wink:
Jak przyniesiesz to będzie :D
Moim zdaniem o zwycięstwo i dobre wyniki walczy 10 % startujących, a tak jak ktoś juz napisał ponad połowa startujących jeździ na roleczkach fitnessowych. Czekamy na Ciebie na starcie!!!

: czw lipca 13, 2006 7:57
autor: grzegorz
oczywiście

piękny wspaniały higdałowo orzechwy i oczywiście z jedną śweczką

ale dopiero na mecie

czekamy musisz nas poczęstować

: czw lipca 13, 2006 8:25
autor: PeterCave
WFH pisze:Moim zdaniem o zwycięstwo i dobre wyniki walczy 10 % startujących
O zwycięstwo pewnie więcej nie walczy, ale o dobry wynik to każdy (no, prawie każdy;) ) walczy.

: czw lipca 13, 2006 9:44
autor: WFH
PeterCave pisze:
WFH pisze:Moim zdaniem o zwycięstwo i dobre wyniki walczy 10 % startujących
O zwycięstwo pewnie więcej nie walczy, ale o dobry wynik to każdy (no, prawie każdy;) ) walczy.
Chodziło mi o dobre wyniki w sensie walki o zwycięstwo i rezutaty w czołówce.

: czw lipca 13, 2006 11:21
autor: slaw_skater
Ja tez bardzo chetnie posmakuje Twojego urodzinowego tortu mam nadzieje ze od razu po mecie bedzie na ciebie(i na mnie) czekal.
pozdrawiam

: czw lipca 13, 2006 12:16
autor: Krzysztof
Witaj Marto !
Już sama chęć startu w maratonie to część sukcesu. A jeśli chęć jest poparta treningiem - to super.
A nie wystartować w Poznaniu i jeszcze w swoje urodziny to grzech !!!
I nie przejmuj się, większość jedzie fitnesowo. Liczy się udział i pokonanie dystansu. A zawodnikiem jest każdy - pokonuje zmęczenie i ewentualnie swój poprzedni czas ( startujący pierwszy raz są w komfortowej sytuacji, bo ich czas jest i tak najlepszy :D )

A na mecie spotkasz samych miłych i sympatycznych rolkarzy płci obojga :D - to myślę, że jest najlepsza motywacja.