Strona 1 z 2
przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: śr marca 09, 2011 10:33
autor: tunde87
(widzialam podobny watek z bieganiem w tytule, ale jakos nie rozwial moich watpliwosci)
jezdze od lat na rolkach, ale w wakacje wkrecilam się w dlugodystansowe bieganie. obecnie biegam srednio 40-60km w tygodniu, biore udzial w zawodach na dystansach 10-25km.
jestem za granica, gdzie nie mam mozliwosci jezdzenia na rolkach. wracam pod koniec czerwca, czyli na 2 m-ce przed maratonem sierpniowym, w ktorym chce wziac udzial. czy to ma sens? nie chodzi o bice rekordow, byle przezyc i nie dowlec sie ostatnim do mety. czy w 2 m-ce mozna sie ogarnac i przestawic sie na rolki?
(oby tylko takie miec dylematy, ale powaznie, b. mi zalezy na wzieciu udzialu w maratonie, nie w polowce)
Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: czw marca 10, 2011 7:20
autor: zico
Jeśli jeździłeś na rolkach, to z przejechaniem maratonu nie będzie żadnego problemu, tym bardziej, że jeszcze tyle biegasz.
Nawet bez tego biegania się da.
Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: czw marca 10, 2011 9:21
autor: Toudi
Zakładając, że w ogóle potrafisz jeździć na rolkach, tzn. odpychasz się a rolki jadą, to w ogóle nie ma tematu.
Przecież piszesz, że startujesz na 25 km, czyli do 2 h (tak z grubsza). Maraton na rolkach nie zajmie więcej.
Jeśli zatem możesz biec z wysokim tętnem przez 2 h to tym bardziej możesz jechać, bo to mniej obciąża stawy i mięśnie.
I to nawet bez 2 m-cy przygotowań.
Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: czw marca 10, 2011 12:36
autor: waluś
Jedyne co może Cię ograniczać to mięśnie prostowniki grzbietu z uwagi na to iż w bieganiu nie pochylasz się. W każdym razie ja tak mam. Zaczynam w tym sezonie jeździć na szybkich i krzyż wysiada mi na długo przed nogami. I nawet staram się jechać bardziej wyprostowany (kosztem prawidłowej techniki) ale i tak szybko mi ten krzyż pada. Zaznaczę że w pracy cały czas siedzę, w domu siedzę, w ogóle prawie nie używam tych mięśni. Najlepiej zrób sobie test. "Pokiwaj" się w domu (po poznańsku "poryraj") ze 20 minut w pozycji rolkarza to sobie naświetlisz sprawę jak mocna jesteś. Pozdro
Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: czw marca 10, 2011 1:31
autor: tunde87
dziekuje za opowiedzi.
napalilam sie na ten maraton, ale dokladnie tydzien pozniej jest rownie wazny dla mnie polmaraton, gdzie juz chcialabym pobic swoj rekord z ub.roku. ... juz widze te poranione do krwi kostki.
rzeczywiscie moze byc problem z plecami i stopami.
nie wiem jak to mozliwe aby co sezon miec problem z przyzywczajeniem stopy do rolek. a i w trakcie sezonu duzo lepiej nie jest. dwie pary skarpet i rany do krwi. nie wiem czy to problem techniki czy buta. generalnie nie jezdzilam wiecej jak 2 rundy na malcie (10km), glownie z powodu otarc. w bieganiu po 2 godzinach tez mam odciski, ale w ciagu nast. dnia wszytsko wraca do normy.
Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: czw marca 10, 2011 4:10
autor: Toudi
Najpewniej masz za duże buty (od rolek).
Nieprawidłowa technika pogarsza sprawę ale sądzę po sobie, że buty odpowiadają za więcej niż połowę problemu.
Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: czw marca 10, 2011 10:30
autor: tunde87
nie pamietam jaki one maja rozmiar, ale na pewno sa wieksze niz buty codzienne. specjalnie kupilam wieksze, by bylo miejsce na grube skaprty, aby uniknac obtarc. nie wiem skad taki mit mi sie wzial.
i co teraz mozna z tym zobic?> nie za ciasno zabandarzowac stope bandarzem elstycznym, skapretka i w droge>? czy kupic nowe na 2mce przed startem?
Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: czw marca 10, 2011 10:51
autor: zico
Cześć,
jeśli jesteś z Poznania wleć do mnie i zobaczę co i jak z tymi rolkami. Obtarcie jest wynikiem luzu.
Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: pt marca 11, 2011 12:58
autor: tunde87
a do konca czerwca jestem na stypendium zagranicznym (bez rolek). 3-4 lata w Poznaniu i dopiero teraz, dzieki forum, dowiaduje sie, na jakim poziomie stoi tu wrotkarstwo. jak dotad marudzilam, ze nie ma z kim jezdzic, gdzie jezdzic (na malte bylo mi czasami za daleko, sciezki rowerowe na grunwaldzie niewystraczajce, a to piasek, a to trzeba sie zatrzymac na swiatlach) i w ub. roku z dnia na dzien przerzucilam sie na bieganie (skusily mnie sciezki biegowe w mojej najblizszej okolicy).
jak wroce, na pewno skontaktuje sie. (aaa i jeszcze ten sklep jest na głogowskiej - jakoś go wcześniej nie zauważyłam.) troche wiedzy technicznej by sie wreszcie przydalo, a i kolka juz powinnam wymienic.
dziekuję za odpowiedzi. od razu mi sie humor poprawil:)
Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: sob marca 12, 2011 11:43
autor: Krzysztof
tunde87 pisze:a do konca czerwca jestem na stypendium zagranicznym (bez rolek).
Te stypendia zagraniczne są bardzo wymagające, ale żeby rolek nie można było mieć ze sobą

Wracaj do Poznania i będziesz mogła jeździć bez ograniczeń, choć ciągle na własna odpowiedzialność
A sklepu na Głogowskiej mogłaś nie zauważyć - bo to całkiem nowy punkt na mapie Poznania.
Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: pn marca 14, 2011 9:09
autor: tunde87
sporo pozaniakow widzę na tym forum:)
Krzysztof, ja nawet na 2tyg. wypad do Londynu brałam rolki..takiego mialam fioła.
Ale nie ma sie co czarować, rolki sa nieporęczne i ciężkie, zwlaszcza kiedy trzeba je tachac na plecach.
A ten Pecs, to miasto jedynie w obrebie centrum, dalej wiocha, nie ma gdzie jezdzic. od wrzesnia nie wiedzialam ani jednego rolkarza.
(za to troche ludzi biega, jest nocna grupa biegowa i zawody na poziomie).
Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: pt lipca 29, 2011 8:20
autor: Kanas78
waluś pisze:Jedyne co może Cię ograniczać to mięśnie prostowniki grzbietu z uwagi na to iż w bieganiu nie pochylasz się. W każdym razie ja tak mam. Zaczynam w tym sezonie jeździć na szybkich i krzyż wysiada mi na długo przed nogami. I nawet staram się jechać bardziej wyprostowany (kosztem prawidłowej techniki) ale i tak szybko mi ten krzyż pada. Zaznaczę że w pracy cały czas siedzę, w domu siedzę, w ogóle prawie nie używam tych mięśni. Najlepiej zrób sobie test. "Pokiwaj" się w domu (po poznańsku "poryraj") ze 20 minut w pozycji rolkarza to sobie naświetlisz sprawę jak mocna jesteś. Pozdro
Z prostownikami grzbietu-święta prawda...właśnie to dziś najbardziej doskwierało mi w jeździe, po prostu zgon pleców. Też się wciągnęłam bardzo w bieganie no i co? Masakra na rolkach. Nogi normalnie zapomniały jak to było!! Zero siły, zero. I co z tego, że serce może i chciałoby dalej, kondycja pierwsza klasa, jak mięśnie nóg pieką-odzwyczajone i mówią NIE!! Niestety, bez praktyki są teraz skutki. A maraton sierpniowy za miesiąc... Z tym, że ja akurat codziennie ćwiczę mięśnie kręgosłupa (mam rozszczep i muszę). Kurde, w sumie trochę też schudłam w udach w tym bieganiu i mam takie odczucie, że cała para w nogach odeszła właśnie wraz ze schudnięciem..
Mam nadzieję, że nadgonię...
Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: sob lipca 30, 2011 8:04
autor: wolf1971
Dasz radę. Nadrobisz zaległości. Jak bolą plecy to ugnij nogi w kolanach. Mi to pomaga. Oby nie padało, bo po mokrym to nie jazda. A jak zacznie padać to ciśnij oglądając TV na rowerku

Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: sob lipca 30, 2011 6:30
autor: ważka
Wolf mam pytanko,
czy duża jest różnica miedzy zwykłymi kólkami rolerbl. od kisielków ?
Re: przygotowanie biegowe do rolkowego maratonu
: pn sierpnia 01, 2011 9:59
autor: Andrzej
Duża. Zwykłe kółka rollerbla.... to amatorka. Kisielki naprawdę jadą