Strona 1 z 1

pierwsze kroki a moze pierwsze kulniecia

: sob marca 14, 2009 12:51
autor: yynel
Witam,
niedawno napisalem kilka postow na temat modelu rolek. Naszczescie jestem juz szczesliwym posiadaczem, teraz pora na kolejne zapytania...

Dzisiaj spedzilem 60 min na rolkach na w miare rownej nawierzchni..Pomijajac jedna twarda wywrotke wszystko bylo fajnie i pieknie...
Mam dwa pytania..

Otoz:
1) mam wrazenie ze prawa noga/rolka ugina mi sie do srodka co powoduje bol po 60 min jazdy...Co mam zrobic zeby nogi/rolki nie zginaly mi sie srodka...?? (kiedy jade na prostych rolkach trace rownowage)
2) temat hamowania pewnie nie jest wam obcy.. Czytalem juz dosc duzo artykulow na ten temat, ale nie potrafie wykozystac nabytej wiedzy w praktyce (nie umiem utrzymac rownowagi na jednej nodze/rolce).. Jest jakis prosty sposob hamowania dla poczatkujacych ??

Z gory dzieki za wszelka pomoc :D

Re: pierwsze kroki a moze pierwsze kulniecia

: sob marca 14, 2009 12:54
autor: zico
1) można "wyregulować" położenie nogi wkładką lub podkładką pomiędzy szyną, a rolkach.
Jaki model rolek posiadasz?

2) najpierw nauka hamowania hamulcem. Ja to posiądziesz, możesz zająć się dalszymi technikami. Wiosna tuż tuż, niedługo zajmę się filmami dla początkujących.

Re: pierwsze kroki a moze pierwsze kulniecia

: sob marca 14, 2009 1:47
autor: jarekt
Niestety rownowaga na jednej nodze to podstawa przy wszystkich wazniejszych technikach hamowania i to nad tym powinienes popracowac w pierwszej kolejnosci. Jedyne co mi przychodzi do glowy jesli chodzi o cos dla poczatkujacych nieradzacych sobie z uzyciem hamulca czy T-stopem to ucieczka na trawe. Zawsze dziala i pozwala na unikniecie wiekszosci awaryjnych sytuacji... Co do wykrzywiajacych sie rolek to pozostaje dobre, mozliwie mocne sznurowanie/zapinanie - szczegolnie gornej czesci rolki czyli cuffa. Dobre rolki powinny trzymac stope zeby nie ruszała sie na boki...

Re: pierwsze kroki a moze pierwsze kulniecia

: pn marca 16, 2009 8:50
autor: koziar2
hamulcem tez trzeba umiec hamowac :) Kiedys dosyc dobrze opanowalem ta technike ale po pewnym czasie hamulec zaczal przeszkadzac i czlowiek sie tez rozwija wiec trzeba bylo sie nauczyc hamowac "powazniej" :) ale wszystko po kolei.

Co do uginania sie nogi do wewnatrz mysle, ze bedzie to jednak niewycwiczenie i slabe miesnie. Pojezdzisz troche, nogi sie troche wzmocnia i powinno byc ok. Tym bardziej ze z tego co piszesz to dopiero poczatki.

PS. Gdzie jezdzisz? Jak sie tylko pogoda poprawi i Zico mi kolka zalatwi :-) to bede smigal na 3-ch stawach :)

Re: pierwsze kroki a moze pierwsze kulniecia

: pn marca 16, 2009 8:55
autor: yynel
koziar2 pisze:Co do uginania sie nogi do wewnatrz mysle, ze bedzie to jednak niewycwiczenie i slabe miesnie. Pojezdzisz troche, nogi sie troche wzmocnia i powinno byc ok. Tym bardziej ze z tego co piszesz to dopiero poczatki. :)
mam taką nadzieje, że to kwestia wytrenowania... :)

koziar2 pisze: PS. Gdzie jezdzisz? Jak sie tylko pogoda poprawi i Zico mi kolka zalatwi :-) to bede smigal na 3-ch stawach :)
W sobote śmigałem w Rybniku po mało uczęszczanych drogach osiedlowych... ale że mieszkam na Paderewie w 99% skończy się to wypadem na 3-stawy...
A wiec do spotkania :D

Re: pierwsze kroki a moze pierwsze kulniecia

: śr kwietnia 01, 2009 3:02
autor: tomkod
yynel pisze:Witam,

1) mam wrazenie ze prawa noga/rolka ugina mi sie do srodka co powoduje bol po 60 min jazdy...Co mam zrobic zeby nogi/rolki nie zginaly mi sie srodka...?? (kiedy jade na prostych rolkach trace rownowage)
2) temat hamowania pewnie nie jest wam obcy.. Czytalem juz dosc duzo artykulow na ten temat, ale nie potrafie wykozystac nabytej wiedzy w praktyce (nie umiem utrzymac rownowagi na jednej nodze/rolce).. Jest jakis prosty sposob hamowania dla poczatkujacych ??
Witam

U mnie jest dokładnie tak samo jak napisał kolega yynel na początku.

Ważę ~95 kg i dopiero się ucze. Niestety nogi uginają mi sie do wewnątrz przy jeździe a hamowanie to juz temat jakby z kosmosu. Wiem ze praktyka czyni mistrza ale przy mojej wadze i wzroście na razie walczę z grawitacją i pewnie jeszcze wiele wody upłynie zanim zacznę jeździć dla przyjemności. Na razie awaryjne hamowanie jak ktoś napisał kończy się na trawniku lecz to też jest zabójcze dla rolek a przede wszystkim dla łożysk - piach i ziemia. Ale nie poddaje sie i ćwiczę dalej