Strona 1 z 2
Dziwne zjawisko - rekordy na beztreningu :)
: wt sierpnia 21, 2007 10:04
autor: zico
Czy ktokolwiek (pewno tak) z Was zaobserwował takie zjawisko beztreningowca:
ten rok sobie totalnie olałem jeśli chodzi o trening. Jeździłem raz po raz, tak od niechcenia, bez pulsometru, na czuja. Na treningach zauważyłem, że coś w miarę szybko jeżdżę i daję rady przy niektórych osobach, które trenowały cały czas. No i nadszedł czas zawodów:
- sprinty 200 metrów - życiówka i najlepszy czas spośród wszystkich kategorii wiekowych
- 10km Berlin - życiówka poprawiona o grubo półtorej minuty, a był to mój 6 czy 7 start na tej trasie.
- maraton solidarności - życiówka na tej trasy spośród wszystkich edycji, w których startowałem, poprawiłem się o około 4 minuty.
Czy mógł wpłynąć na to tylko i wyłącznie spokój psychiczny (zmieniłem pracę, która czasami mnie niszczyła, jadę już na swoim garnuszku)?
Nie widzę żadnych innych rozsądnych rozwiązań tej sytuacji, pod względem wyników jakże dla mnie wspaniałych - trzeba przyznać
Mieliście podobne przypadki?
Temat również wrzuciłem na forum biegajznami.pl - pewnie mają większe doświadczenie treningowe i psychologiczne - zobaczymy, co odpowiedzą.
: wt sierpnia 21, 2007 10:45
autor: orken
tez tak mialem pare razy grajac w koszykowke.
niby sobie odpuszczalem nie chodzilem na polowe treningow ale jak przyszlo co do czego to potrafilem przebiedz boisko w mgnieniu oka. ciagle mi sie wydawalo ze oni sa tacy oslabieni z przetrenowania, ale watpie. takie dziwne zjawisko.
fakt faktem dobrze ze zyciowki sie "udpate'uja".
gratulacje i powodzenia w dalszej jezdzie

: śr sierpnia 22, 2007 6:31
autor: sławek
Myślę że kluczem tutaj jest to iż Zico doszedł do takiego miejsca gdzie organizm osiągnął szczyt możliwości i potrzeba było nie bodźca nie poczucia obowiązku lecz kompromisu pomiędzy treningami a radością z jeżdzenia.
Sztywne ramy treningowe warto wtedy porzucić bo organizm przyzwyczaja się do rutyny i ani drgnie krzywa osiągów ,miałem tak w innych dyscyplinach.
Często łapie się na tym że dziś "muszę" zrobić ileś tam kółek ,wtedy zmieniam podejście i organizuje wypad w parę osób połączony z brykaniem na rolkach co w sumie daje też jakieś poczucie treningu
Kiedy bezustannie mierze sobie czas czuje się jak hart na wybiegu więc też wole w czasie jazdy podziwiać śpiewające ptaszki i wkręcające sie psiaki w kółka
Pozdrawiam!
: śr sierpnia 22, 2007 10:29
autor: silverplacebo
Potwierdzam z basenu - mialem przerwe kilka tygodni przez inne sprawy i poprawilem sie na kilometr o 3 minuty, a to strasznie duzo, czas sie w dodatku utrzymal a nawet poprawil od tamtej pory;]
I mi sie wydaje ze to jest tak jak Slawek napisal - po prostu chodzi o radosc z uprawiania sportu i nie czuje sie zmeczenia dzieki euforii z samego uprawiania sportu;] Na sprintach dziala tez standardowa adrenalina, ale jako ze organizm przez dluzszy czas nie mial tak duzego dostepu do niej, to dziala mocniej;]
Re: Dziwne zjawisko - rekordy na beztreningu :)
: czw sierpnia 23, 2007 1:45
autor: Marek
zico pisze:Czy ktokolwiek (pewno tak) z Was zaobserwował takie zjawisko beztreningowca:
ten rok sobie totalnie olałem jeśli chodzi o trening. Jeździłem raz po raz, tak od niechcenia, bez pulsometru, na czuja. Na treningach zauważyłem, że coś w miarę szybko jeżdżę i daję rady przy niektórych osobach, które trenowały cały czas. No i nadszedł czas zawodów:
- sprinty 200 metrów - życiówka i najlepszy czas spośród wszystkich kategorii wiekowych
- 10km Berlin - życiówka poprawiona o grubo półtorej minuty, a był to mój 6 czy 7 start na tej trasie.
- maraton solidarności - życiówka na tej trasy spośród wszystkich edycji, w których startowałem, poprawiłem się o około 4 minuty.
Czy mógł wpłynąć na to tylko i wyłącznie spokój psychiczny (zmieniłem pracę, która czasami mnie niszczyła, jadę już na swoim garnuszku)?
Nie widzę żadnych innych rozsądnych rozwiązań tej sytuacji, pod względem wyników jakże dla mnie wspaniałych - trzeba przyznać
Mieliście podobne przypadki?
Temat również wrzuciłem na forum biegajznami.pl - pewnie mają większe doświadczenie treningowe i psychologiczne - zobaczymy, co odpowiedzą.
CUDA CUDA

: czw sierpnia 23, 2007 1:46
autor: zico
Nie no Marek, cudów nie ma - trzeba trenować, ale miałeś kiedyś takie coś? Wiem, że masz gen odpowiadający za szybką jazdę, ale nie mówiąc o nim masz jakieś pomysły?
: czw sierpnia 23, 2007 1:54
autor: Andrzej
Napiszcie do Zgolaka
On w tym roku trenuje systematycznie : systematycznie raz w tygodniu. A trzaska życiówki
: czw sierpnia 23, 2007 1:55
autor: zico
Andrzej pisze:Napiszcie do Zgolaka
On w tym roku trenuje systematycznie : systematycznie raz w tygodniu. A trzaska życiówki
Przestał palić. Poważnie.
: czw sierpnia 23, 2007 1:56
autor: Andrzej
zico pisze:Andrzej pisze:Napiszcie do Zgolaka
On w tym roku trenuje systematycznie : systematycznie raz w tygodniu. A trzaska życiówki
Przestał palić. Poważnie.
Poważnie to on nigdy nie palił. Raczej tak dla zdrowotności jednego przy kawie i winku

: czw sierpnia 23, 2007 2:18
autor: Marek
zico pisze:Nie no Marek, cudów nie ma - trzeba trenować, ale miałeś kiedyś takie coś? Wiem, że masz gen odpowiadający za szybką jazdę, ale nie mówiąc o nim masz jakieś pomysły?
Zacznij jezdzic na kołach hyper to zobaczymy jak ci czasy sie poprawią

: czw sierpnia 23, 2007 2:26
autor: zico
: czw sierpnia 23, 2007 2:28
autor: zico
: czw sierpnia 23, 2007 2:29
autor: Marek
: czw sierpnia 23, 2007 3:28
autor: Andrzej
: czw sierpnia 23, 2007 3:31
autor: zico
Spoko Andrzej, dopóki mają w magazynie się nie masz co martwić
