Strona 1 z 1

ręce z tyłu

: wt sierpnia 09, 2005 11:09
autor: jax900
pytanie laika:
dlaczego podczas jazdy długodystansowej należy trzymać ręce z tyłu?
rozumiem że jest to bardziej efektywne ale dlaczego?

: wt sierpnia 09, 2005 11:31
autor: PeterCave
Sam jestem jeszcze laikiem, ale wczoraj doszedłem do wniosku, że trzymanie rąk z tyłu odciąża (znacznie! - przy mojej technice) kręgosłup i wspomniane przez Ciebie mięśnie. Na początku trochę czułem się mało stabilnie, ale po kilku kilometrach już jechałem w miarę pewnie. (Właśnie wczoraj jak mnie podczas jazdy te mięście rozbolały, to zaczełem kombinować:))

: wt sierpnia 09, 2005 12:36
autor: MirekCz
taka pozycja jest wygodna i dobra pod wzgledem aerodynamicznym.
Duzy plus podczas treningu - pozycja ta wymusza na nogach cala prace zwiazana z utrzymywaniem rownowagi i tym samym b.szybko i dobrze rozwiajaja sie miesnie nog i zmysl rownowagi

: czw września 01, 2005 11:07
autor: qdlaty
MirekCz - dzięki wielkie, tego typu rad szukam. Jutro wieczorem pojeżdżę w ten sposób!

: czw września 01, 2005 11:34
autor: bieliks
Ja radzę uważać bo jakby co to potem trzeba szybko ręce przekładać do przodu, a można nie zdążyć... A spotkanie z asfaltem jest bolesne :D :D :D Zresztą każdy to wie (znaczy się, że boli jak się upadnie 8) )

: pt września 02, 2005 1:51
autor: powerhouski
OK,

Jazdę z rękami na plecach w wyczynie stosuje się gdy tempo jest umiarkowane a dystans długi. Często długodystansowcy nabierają tej maniery na treningach w okresie ogólnym gdzie jeździ się dużo i długo. Niestety postawa taka skraca krok i jako trener nie pozwalam na trzymanie rąk z tyłu kiedy treningi zaczynają przechodzić w fazę szybszą.

Aerodynamicznie owszem może i jest niwielki zysk ale dobry technik nie trzyma rąk na boki tylko blisko ciała i nieco przed sobą. Tak więc jazda niżej na nogach daje więcej aerodynamicznie niż ręce z tyłu.

Jeśli chodzi o zwiększenie obciążenia na nogi to też bym sceptycznie się na to zapatrywał. Owszem, dodanie pracy rąk zmienia cały wzorzec ruchowy i odczuwa się tą zmianę jak zdjęcie obciążenia z nóg, ale jak już powiedziałem zmienia się cały wzorzec i nie można tego porównywać.

Poza tym, z rękami z tyłu można jeździć długo co zaprzeczałoby teorii że postawa taka zwiększa obciążenie na nogi.

Jazda z rękami z tyłu to po prostu sposób na odciążenie kręgosłupa. Przy długiej jeździe niestety mięśnie grzbietu zaczynają się męczyć jako rezultat pracy statycznej w pozycji rozciągnięcia do której nie są stworzone. Pozyja wrotkarska to z boku patrząc nic innego jak dźwig z dużym ciężarem tułowia, głowy i ramion z przodu i trzymającym ten ciężar pasmem mięśniowym z tyłu. Problem tutaj jest taki, że oś obrotu leży w kręgosłupie lędźwiowym a ramię dźwigni z przodu jest dużo dłuższe niż ramię dźwigni z tyłu. Przeniesienie rąk do tyłu to przeniesienie części ciężaru przedniego do tyłu co po pierwsze zmniejsza ciężar przedni i po wtóre dodaje ciężar z tyłu jako przeciwwagę co jeszcze bardziej odciąża mięśnie grzbietu.

Niektorzy twierdzą że przeniesie rąk do tyłu wymusza bardziej "siedzenie na piętach", ale o ile siedzenie na piętach jest pożądane to pozycja ta nie powinna być wymuszana zmianą wzorca ruchowego.

Mam nadzieję że nie zanudziłem.

Czołgiem

Tomek

: pt września 02, 2005 8:51
autor: MirekCz
Tomek:
Co do wyczynu to się nie będe kłócił, bo nie mam o tym pojęcia :-)

Ale namów kogoś, kto słabo jeździ, żeby pojechał z rękoma z tyłu.
Biedak po kilkuset metrach będzie Cię przeklinał - bo cała odpowiedzialność za utrzymywanie równowagi spada na nogi, co dla niewyćwiczonych mięśni jest dużym obciążeniem.

Dlatego osobiście polecam uczącym się jeździć trzymanie rąk z tyłu (na miarę ich możliwości) i z autopsji wiem, że w takiej pozycji dużo szybciej człowiek "lapie" o co w tym wszystkim biega.

: pt września 02, 2005 9:44
autor: małysz
Witam.
My na treningach jezdzimy z rekami do tylu, ale nie patrzylem sie na to jak wy to widzicie. Poprostu jezdzi mi sie wygodniej. A co zauwazylem na zawodach to to, ze jadac z rekami z tylu ma sie wolniejsza reakcje gdy jest ucieczka, wiec zanim przelaze rece do przodu by zaczac ich uzywac moze byc juz za pozno. To tylko takie moje odczucia.
Pozdrawiam Damian

: pt września 02, 2005 11:02
autor: zico
Małysz, no wiadomo, że na sprincie nie masz zablokowanych rąk z tyłu ;)

Próbowałeś 200 TT z rękoma na plecach? ;)))))

Jak jest ucieczka, to zaraz jest wachlarz rąk, jak u sprinterów, nie da się inaczej żeby szybko jechać. Zaraz tętno skacze i pojawia się dług tlenowy, który musisz oddać po mocnym depnięciu.